Następny mecz:  Barcelona  -  Girona     ·  Sobota, 24 lutego 20:45  ·  25. kolejka La Liga Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Valverde: Naszym priorytetem jest liga, ale nie skreślam pozostałych rozgrywek

 20 stycznia 2018, 22:45

 Julia Cicha

 18 komentarzy

Ernesto Valverde odpowiedział na pytania dziennikarzy przed jutrzejszym meczem z Betisem. Wyjaśnił sytuację kilku zawodników oraz podkreślił, że na razie skupia się na spotkaniu ligowym, a nie na pucharowym rewanżu z Espanyolem.

[Marc Brau, Barça TV] Quique Setien powiedział dziś, że Betis zagra jutro odważnie i będzie was naciskał. Myślisz, że przy takim podejściu najważniejsze okaże się posiadanie piłki?

Tak było w pierwszym meczu z tą drużyną, ale też w spotkaniach z innymi zespołami, które starały się nas zdominować i grać na naszej połowie. Jedną z najważniejszych rzeczy będzie na pewno poradzenie sobie z pressingiem. Rywale również będą musieli dostosować się do tego, czy zagramy niższym czy wyższym pressingiem. Betis to odważny, grający piłką zespół. Chce powalczyć. Poza tym czuje się silny przez ostatnie dobre rezultaty, w szczególności w derbach z Sevillą. Mecz będzie trudny i interesujący. Chcemy dobrze zacząć drugą rundę spotkań.

[Catalunya Radio] W styczniu gracie bardzo dużo spotkań, a zawodnicy pierwszego składu mają na koncie więcej minut niż w poprzednim sezonie. Może to jakoś wpłynąć na nich oraz na kolejne mecze?

To prawda, że kilku zawodników grających na podobnych pozycjach jest kontuzjowanych. Dembélé, Coutinho, Iniesta, Alcácer z przodu, Mascherano i Samuel w obronie… Mamy nadzieję, że dojdą do zdrowia i odciążą trochę kolegów. Styczeń to trudny i wymagający miesiąc. W kontekście reszty sezonu chcemy uniknąć dalszych kontuzji.

[Marta Ramon, RAC1] Jak przebiega rekonwalescencja Coutinho? Kiedy będzie mógł zagrać?

Nie lubię podawać dat, bo zawsze istnieje ryzyko pomyłki. Wszystko przebiega dobrze, miał problem mięśniowy, ale ma się dobrze. Myślę, że niedługo wróci do gry, nie wiem – w czwartek, w kolejnym tygodniu… Musi zacząć wchodzić w dynamikę drużyny.

[Raúl González, Cadena SER] Klub wydał dziś oficjalny komunikat, zaprzeczając kontaktom z Griezmannem. Nie pytam, czy coś o tym wiesz, ale powiedz, jak wpasowałby się do Barcelony?

Griezmann to świetny piłkarz, grający w innej drużynie. Szanujemy Atlético i nie będziemy o tym mówić. Spekulacje istnieją zawsze, musimy z nimi żyć i tyle. Klub wydał jasne oświadczenie. Jeśli pytasz, czy Griezmann jest dobrym zawodnikiem, to oczywiście, że jest. Mnie jak zawsze podobają się moi gracze.

[Germán García, Radio Nacional] Jakie są twoje wrażenia po porażce z Espanyolem? Jak przyjęli ją piłkarze? Nigdy nie ma dobrego momentu na porażkę, ale czy ten nie jest „najlepszy”, ponieważ możecie jeszcze odrobić straty?

Nigdy nie chce się przegrywać, zawsze staramy się utrzymywać zwycięskie serie. Z Espanyolem straciliśmy bramkę na dwie minuty przed końcem meczu, prawie udało nam się odpowiedzieć, ale zabrakło czasu. Musimy odrobić straty. Jeśli się uda, ta porażka będzie tylko anegdotą. Jesteśmy spokojni, musimy podejść do jutrzejszego meczu, teraz spotkań będzie już coraz mniej. Pragniemy utrzymać zwycięską dynamikę w lidze w spotkaniu z trudnym rywalem.

[Juan Arias, Cadena COPE] Alcácer nie grał dużo, ale zawsze spisywał się dobrze. Po ostatnich transferach rozmawiałeś z nim na temat perspektyw na przyszłość?

Nie rozmawialiśmy o tym, tylko o jego kontuzji. Chcemy, by jak najszybciej wrócił do zdrowia i dalej nam pomagał. Drużyna to nie tylko 11 albo 15 czy 17 piłkarzy, jest ich ponad dwudziestu. Chodzi o to, by wszyscy dostawali minuty. Paco czasem grał więcej, a czasem mniej, ale zawsze trenował, by grać od pierwszej minuty. Ma cechy, które odróżniają go od innych.

[Carles Escolán, Radio Marca] Czy któryś z kontuzjowanych zawodników może już wrócić do gry? Yerry Mina jest już oficjalnie waszym piłkarzem, czy to dobry moment na powołanie go na mecz? W Brazylii nie grał, bo trwa tam dopiero presezon.

Musimy poczekać do treningu. Jeśli chodzi o Yerry’ego Minę, jest już w takiej sytuacji jak reszta. Grał w innej lidze i musi się przyzwyczaić do hiszpańskiej piłki. Nie ma możliwości rozegrania teraz presezonu, bo gramy o wiele trofeów, musimy wziąć to pod uwagę. Na razie dobrze trenuje i jesteśmy z niego zadowoleni.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Quique Setien powiedział, że woli wynik 6:6 niż 0:0. Zazwyczaj trenerzy nie lubią tracić tyle bramek, nawet jeśli oznacza to widowisko dla kibiców, prawda?

Myślę, że każdy woli 6:0 niż 6:6. Uważam, że taka jest piłkarska idea Quique, jego zespoły zawsze starają się strzelać bramki. Zgadzamy się w wielu rzeczach, obaj chcemy, by nasze drużyny dominowały grę. Chodzi jednak o kreowanie sytuacji oraz niedopuszczenie do tego, by tworzyli je rywale. Taki jest nasz cel.

[Xavi Lemus, TV3] W lidze wystawiasz mniej więcej ten sam skład, w innych rozgrywkach bardziej eksperymentujesz. Czy porażka z Espanyolem może być tego wynikiem? Planujesz jutrzejszą jedenastkę, myśląc o rewanżu? Czy ta porażka była jedynie wypadkiem przy pracy?

Rewanż z Celtą również graliśmy przy braku pewności awansu, 1:1 niczego nie przesądzało. Gramy wiele spotkań z rzędu i musimy korzystać z usług wielu piłkarzy. Wszystko ocenia się z perspektywy wyniku. Jeśli wygrywamy, to trafiłem ze składem i zawodnicy zagrali dobrze. Jeśli nie, popełniłem jakiś błąd. W czwartek chcemy odrobić straty, nie mam co do tego wątpliwości. Najpierw jednak musimy dobrze rozpocząć drugą połowę sezonu ligowego.

[Joan Poquí, Mundo Deportivo] Klub miał zapewne plan sprzedaży niektórych graczy. Czy liczne kontuzje w ostatnim czasie jakoś go zmieniły?

To sprawy wewnętrzne. Zawsze powtarzam, że nie chcę komentować transferów. Dopóki poszczególni piłkarze są z nami, chcemy korzystać z ich usług w zależności od możliwości. Niezależnie od medialnego szumu wszyscy, którzy są obecnie w Barcelonie, mogą grać.

[Natalia Arroyo, Diario Ara] Jak wygląda twoja współpraca z Jonem Aspiazu?

Pracujemy razem od dawna, on wie, co lubię robić. Staram się otaczać się ludźmi, którzy miewają opinie nieco inne od moich. Najpierw siedzi na trybunach, bo stamtąd wszystko widać inaczej, z dołu nie wszystko widać dobrze, wielu rzeczy trzeba się domyślać. Wielokrotnie na konferencjach prasowych pytają mnie o zagrania, a ja nie mam zbyt dobrego ich obrazu, z tamtej perspektywy wiele rzeczy jest niejasnych. W przerwie rozmawiam z Aspiazu i Barbarą, by porównać opinie i być może dowiedzieć się czegoś, z czego nie zdawałem sobie sprawy. Przerwa to jedyny moment, kiedy mam pod ręką wszystkich piłkarzy i naprawdę mnie słuchają. W trakcie meczu jest to bardzo trudne.

[Ramiro Aldunate, Marca] Czy kontuzje w linii obrony sprawią, że Mina otrzyma powołanie na mecz? A może planujesz sięgnąć po kogoś ze szkółki?

Poczekamy do treningu i zobaczymy. Yerry Mina jest jedną z opcji, ale powtórzę, że musi przyzwyczaić się do naszej gry i wejść od razu w rozgrywki, co nie jest łatwe.

[Jordi Blanco, ESPN] Dwa lata temu mówiło się, że Barcelona zdobyła już mistrzostwo, a potem uzyskała tylko jeden z dwunastu możliwych punktów i do końca nie była pewna tytułu. Co sądzisz o obecnej euforii i przekonaniu, że nie możecie już przegrać mistrzostwa?

Nie biorę tego pod uwagę. Nie czuję euforii i nie zauważam jej w szatni. Zdajemy sobie sprawę, że nic nie jest pewne. Niczego jeszcze nie wygraliśmy, przed nami wiele cierpienia i wiele do wygrania. Nie ma co kalkulować, bo wniosek zawsze jest taki sam. Musisz wygrać kolejny mecz. Takie rozmowy są dobre w barach, ale my jesteśmy profesjonalistami i wiemy, ile kosztowało nas dojście tu, gdzie jesteśmy.

[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Jedna z legend Barcelony, Ronaldinho, zakończyła karierę. Jego debiut przypadł na mecz z prowadzonym przez ciebie Athletikiem. Pamiętasz ten mecz? Już wtedy widziałeś w nim coś wyjątkowego?

Ja też debiutowałem tego dnia w roli trenera w Primera División. Przyjście Ronaldinho było dla Barcelony bardzo ważne, tak samo jak przyjcie Rijkaarda, utworzenie drużyny. Wiele wycierpiałem przeciwko Ronaldinho, inni cieszyli się, bo grał dla nich. Jest ważną osobą w świecie piłki nożnej.

[Pere Gelada, L’Esportiu] Myślisz, że rewanż z Espanyolem w Pucharze Króla może rozkojarzyć trochę piłkarzy w spotkaniu z Betisem?

Nie. Naszym priorytetem jest liga. Nie znaczy to, że nie chcemy wygrać Pucharu Króla. Chcemy Puchar, ligę, Ligę Mistrzów, wszystko. Liga pokazuje formę na przestrzeni całego sezonu. W pozostałych rozgrywkach może zdecydować dobry moment, pojedyncze pięć minut. W meczu z Espanyolem graliśmy, by wygrać, a po pojedynczej akcji to rywale wyszli na prowadzenie. Teraz musimy odrobić straty. Gra w Pucharze Króla bardzo nas cieszy, ale jesteśmy skupieni na lidze. Zaznaczam, że nie skreślam żadnych rozgrywek, bo wiem, że dziennikarze...

[Jordi Gil, Sport] Deulofeu od dawna nie otrzymał powołania. Masz dla niego jakieś rozwiązanie, biorąc pod uwagę także jego dobro?

To prawda, że stawiam na innych piłkarzy, ale na razie nic się nie dzieje. Może zostać powołany na jutrzejszy mecz.

Chciałbym zapytać o przedłużenie umowy Sergiego Roberto. Jakie są twoje plany względem tego zawodnika?

Nowe umowy Roberto i Piqué to bardzo dobra wiadomość. Ci piłkarze wiele znaczą dla klubu i kibiców, a także dla pozostałych piłkarzy, również tych ze szkółki, bo biorą z nich przykład. Cieszymy się, oni również się cieszą. Rozgrywają świetni sezon i mamy nadzieję, że to tylko początek i przyjdą kolejne zwycięstwa.

[Javier Aparicio, Vavel.com] Rafinha zagrał kilka minut w ostatnim meczu. Odejdzie czy ostatecznie zostanie w Barcelonie?

Otrzymał pozwolenie, by opuścić dzisiejszy trening i załatwić kilka spraw. Wraca po długiej kontuzji, a sezon jest już na zaawansowanym etapie. Myślę, że najlepiej, żeby jak najwięcej grał, a tutaj byłoby to trudne. Zobaczymy, jak wszystko się zakończy, ale chcemy, żeby grał. Zawsze dawał z siebie wszystko, ostatnio zagrał, bo myślałem, że może nam się przydać.

[Josep Soldado, Atresmedia] Barcelona dobrze radzi sobie w lidze i wzmacnia się nowymi piłkarzami. Realowi idzie gorzej, a Zidane mówi, że nie chce nikogo kupować. Zaskakuje cię takie podejście?

Nie, nie mam nic do powiedzenia na ten temat. Skupiam się na mojej drużynie, nie mam czasu myśleć o niczym innym.

[David Ibañez, Mediaset Sport] Część kibiców Espanyolu obrażało Barcelonę i rzucało różnymi rzeczami z trybun. LaLiga złożyła na nich doniesienie, myślisz, że to dobre podejście? Nie przyniesie odwrotnego skutku?

Chciałbym, by na wszystkich stadionach było spokojniej i wszyscy okazywali sobie szacunek. Jesteśmy przeciwnikami, ale też kolegami. Mecz powinien być meczem i niczym więcej.

Udostępnij:

Komentarze (18)

Gorące tematy