Następny mecz:  Betis  -  Barcelona     ·  Niedziela, 21 stycznia 20:45  ·  20. kolejka La Liga Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Terry Venables

Terry Venables przybył do FC Barcelony zaraz po tym, jak do dymisji podał się César Luis Menotti, tak więc nie trudno się domyślić, iż już od samego początku miał utrudnione zadanie. Co prawda jego poprzednik nie zdobył żadnego z najważniejszych trofeów, aczkolwiek potrafił nauczyć zespół grać w piłkę bardzo efektowną i miłą dla oka, czym zaskarbił sobie sympatię kibiców. Nastała era post-Maradońska...

Venables został zarekomendowany przez Sir Bobby Robsona, dobrego przyjaciela ówczesnego prezydenta Barcelony, Lluísa Núñeza. Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to, iż angielski szlachcic kilka lat póĽniej sam objął posadę trenera zespołu z Camp Nou i chyba wszyscy pamiętają, jak umożliwił Ronaldo zdobycie tytułu Pichichi.

Wracając do tematu - Terry zwykł używać systemu popularnego w jego kraju, czyli klasycznego 4-4-2, co w tamtym czasie było bardzo dobrym posunięciem, gdyż dawał on szansę na grę tak świetnym obrońcom, jak np: Gerado, Migueli i Julio Alberto, a także świetnie współpracującej ze sobą pomocą, z Niemcem, Berndem Schusterem na czele.

Pierwszy sezon Barçy pod dowództwem Anglika był całkiem dobry, ponieważ sięgnęła ona po Mistrzostwo Hiszpanii. Drugi nie był już tak szczęśliwy, bo choć udało jej się dotrzeć finału Pucharu Europu, to jednak stadion w Sevilli okazał się być przeklęty, jak niektórzy twierdzą, i wygrana przeszła Katalończykom obok nosa. W sezonie 1985-86 na otarcie łez pozostał jedynie końcowy triumf w Pucharze Ligi.

Ostatni rok pracy Venablesa był już kompletnie nieudany i nawet nie czekano do zakończenia wszystkich rozgrywek, tylko z miejsca znaleziono dla niego następcę, Luisa Aragonésa, który poprowadził zespół aż do zakończenia sezonu.