Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:00  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Farina - prześladowca Rijkaarda

 28 listopada 2007, 11:54

 Looky

 Brak komentarzy

Spokojny z natury Frank Rijkaard wczoraj nie wytrzymał. W ostatnich czternastu miesiącach trzykrotnie przyszło jego zespołowi zagrać pod arbitrażem Stefano Fariny i żadnego z tych spotkań z jakiegoś powodu Holender miło wspominać nie będzie. We wtorek na Stade Gerland widzieliśmy wybuch złości trenera Barçy, pierwszy chyba tak poważny od czasu kiedy pełni on funkcję szkoleniowca Dumy Katalonii.

To co zobaczyli obserwatorzy może wydawać się zaskakujące. Spokojny i ułożony jako trener Rijkaard, dał upust swym emocjom po tym jak Farina kilkakrotnie nie reagował na ostre wejścia zawodników Lyonu w nogi Messiego i Iniesty. Punktem kulminacyjnym była żółta kartka dla Yaya Toure, do ostentacyjnie gestykulującego z ławki rezerwowych Holendra podbiegł sędzia główny i odesłał go do szatni.

Rijkaard ma zapewne w pamięci mecz Barça - Chelsea z ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów, który również prowadził Farina. Na Camp Nou "The Blues" wyrównali w 92 minucie, a sędzia zakończył mecz przed upływem doliczonego czasu gry. Po zakończeniu spotkania Mister nie ukrywał frustracji, a na pomeczowej konferencji prasowej ironizował pod adresem arbitra. Wcześniej, bo w sierpniu Barcelona sromotnie poległa w meczu o Superpuchar Europy z Sevillą i choć Farina wpływu na naszą słabą postawę nie miał, to Rijkaard wspomina Włocha raczej z wątpliwą sympatią.

Teraz Espanyol

Nie ulega wątpliwości, że holenderski trener w ostatnich pojedynkach swoich podopiecznych zmienił swoją postawę. Z siedzącego z założonymi rękami szkoleniowca, który przeważnie ukrywał się w cieniu ławki rezerwowych, stał się aktywnym uczestnikiem boiskowych wydarzeń. Już w pucharowym spotkaniu z Alcoyano eksplodował złością po ostrych wejściach Carriona w Dos Santosa i Bojana. Także później, w meczu z Recreativo i wczoraj, co wszyscy doskonale widzieliśmy, dawał upust swym emocjom.

Czy to napięta sytuacja w Klubie spowodowała tę nagłą zmianę postawy? A może Rijkaard przekonał się, że aby osiągać sukcesy z drużyną, która zdobyła już wszystko, potrzebne są odpowiednia charyzma i charakter. W sobotę przyjdzie nam się zmierzyć z Espanyolem - ten pojedynek w wykonaniu Mistera również nie zapowiada się spokojnie.

[źródło: Sport]

Udostępnij:

Komentarze (0)

Gorące tematy