W obronie zarządu

Cochise

20 czerwca 2013, 20:40

240 komentarzy

W związku z pojawieniem się w ostatnim czasie dwóch podobnie traktujących sprawę Abidala felietonów, postanowiłem pokusić się o nieco inne spojrzenie na casus Francuza. Wiem, że stoję przed trudnym wyzwaniem, ale zrobię wszystko, aby stanąć na wysokości zadania.

Zacznę może od tego, że nie jestem pieszczotliwym zwolennikiem Rosella, ale też nie należę do jego zajadłych krytyków. Staram się uważnie obserwować jego decyzje. Część z nich jest trafna, część nie. Jasne, że trzeba podkreślać, te drobne i te większe potknięcia lub niedociągnięcia ze strony zarządu, aby ten na bazie konstruktywnej krytyki mógł sprawniej funkcjonować, ale odnoszę wrażenie, iż w ws. Eryka, Sandro Rosell stał się Józefem K. Uczyniono z niego kalkę głównego bohatera Procesu Kafki. Jak się skończyła opowieść zagubionego w nonsensach oskarżeń mężczyzny - wiemy, aż za dobrze. Nie chciałbym, aby Drakula został potraktowany w niemal identyczny sposób, a już na pewno nie w sytuacji, którą uważam za zawiłą, niejednoznaczną, choć taką może się wydawać na pierwszy rzut oka.

I oto zostaje wprowadzony na salę sądową, z ław przeznaczonych dla obserwatorów słychać gwizdy, pohukiwania, tupanie nogami. Sędzia musi postraszyć rozbestwioną tłuszcze karą porządkową, co przywraca spokój w pomieszczeniu, w którym zgodnie z oczekiwaniami Ludu ma dokonać się publiczny lincz na znienawidzonym włodarzu Dumy Katalonii.

Posępny prokurator odczytuje przydługawy akt oskarżenia. W skwarze czerwcowego słońca, w przepoconym powietrzu zatęchłej sali najświętszej opoki sprawiedliwości, z niedowierzaniem wyłapuje zaczerwienionym ze wstydu uchem pojedyncze słowa gwiazdy tego wieczoru - oskarżyciela publicznego, chcącego zrobić szybką karierę kosztem tego, na którego się pluje i wytyka palcami. Brakuje mi tylko korony cierniowej i szat w kolorze purpury. Prokurator skrzekliwym głosem dramatyzuje - oskarżam Prezesa Barcelony! Oskarżam go - o zdradę klubowych wartości, o bezczelne potraktowanie pracownika, o krótkowzroczność, o niehumanitarność! Siedząc po drugiej stronie tej barykady, we własnych sumieniu dodaje sobie - chyba o to, że jest po prostu Sandro Rosellem (Józefem K. w domyśle).

W końcu płomienna przemowa dobiega końca, państwowy urzędnik wyciera spocone czoło, po czym z uśmiechem zasiada na swoim krześle. Teraz moja kolej! Wszak jestem obrońcą Drakuli. Powstaję, rozglądam się po sali. Niemal każda para oczu jest skierowana w moją stronę. Czuję awersję wobec mojej osoby, za sam fakt, iż podjąłem się bronić takiej Bestii. Puszczam to bokiem i przystępuje do oracji.

Niestety, ale w tej biegunce pozwów, postulatów i zaleceń fundamentalne oskarżenie się rozmywa. Z każdego po trochu, na wyrost próbuje się zbudować taką wizję sytuacji, aby można było Prezesowi przypisać winę, a później już bezpardonowo go skazać. Jednym słowem z sądu chce się uczynić farsę, tudzież dom publiczny. Jeżeli nie uda się wymusić odpowiednich zeznań od Rosella, zawsze można rozpocząć proceder łamania kołem, pompowania hektolitrów wody, a na samym już końcu, w razie braku postępów pozostaną ordalia. Niech Pan zadecyduje, kto tu miał rację!

Stając się w tej sprawie Adwokatem Diabła muszę odpowiednio przedstawić linię obrony i odeprzeć najpopularniejsze zarzuty kierowane w twarz Sandro, tak, aby pewni swego prokuratorzy zbyt wcześnie nie postawili kreski na nielubianym Prezesie.

Rozpocznę od punktu kluczowego dla całej dysputy. Zdrowie. Warto byłoby wyciągnąć z akt dokument, w którym mamy jasno stwierdzone, że jest to już drugi powrót do sił Eryka Abidala. Z tego samego powodu. Nie każdy pokonuje tak straszliwą chorobę. Co więcej, podwójne zwycięstwo to coś pięknego i jeszcze bardziej niespotykanego. Normalną konsekwencją tych tryumfów jest zwrócenie szczególnej uwagi na swój stan zdrowia. Dmuchanie i chuchanie na nie. Nikt przecież nie chce, aby porzekadło - do trzech razy sztuka - się sprawdziło. Poza tym Francuz sporo schudł, ma wyniszczony organizm, nie jest przygotowany kondycyjnie do prawdziwego futbolu. Oczywiście, że samej gry w piłkę się nie zapomina, co najlepiej sam pokazał występując kilka razy w tym sezonie, jednak z naturą nie warto igrać. Na pewno bardzo mocno chce wciąż robić to, co najbardziej kocha i doskonale to rozumiem. Na tym etapie pozostaje pytanie - czy warto? Eryk twierdzi, że tak i w związku zakończeniem się obowiązywania obecnego kontraktu na własną odpowiedzialność postanawia dalej pozostać czynnym piłkarzem. Ma do tego pełne prawo.

Odpowiedzialność. Tego na swoje barki nie weźmie Barcelona. I bardzo słusznie. Zarząd po uzyskaniu klarownych odpowiedzi od konsylium lekarskiego musiałby upaść na głowę, aby wyrazić chęci na przedłużenie kontraktu z Abidalem. Czy ktoś wyobraża sobie sytuację, w której nasz piłkarz pada na murawę lub po rozegraniu meczu ląduje w szpitalu? Zapewnie nie, a zarząd musi przewidywać taki rozwój wydarzeń. Kto zostałby zlinczowany gdyby Erykowi coś się stało? Zarząd. Kto byłby palony na stosie za brak profesjonalizmu oraz profetycznych umiejętności? Ten oto siedzący obok mnie człowiek - Sandro Rosell.

Etyka i moralność? FC Barcelona w oficjalnym stanowisku stwierdziła, iż zaproponowała Erykowi Abidalowi inną posadę w Klubie. Nie dość, że wypłacała mu kontrakt, który opiewa na kilka milionów euro, zagwarantowała najlepszą na świecie opiekę podczas heroicznej batalii z nowotworem, organizowała przeróżne budujące eventy typu koszulki z napisem Ànims Abidal czy podnoszenie Pucharów, to jeszcze na sam koniec zamiast rychtować mu Łuk Tryumfalny zaoferowała strudzonemu wojownikowi zasiadanie w swojej naradzie wojennej. Wyróżnienie. Swoista laurka za to co przeszedł. Francuz zadecydował inaczej. Jego życie - jego odpowiedzialność!

Kolejna sprawa. Pieniądze. Ogłoszono urbi et orbi, iż musi nastąpić redukcja etatów. Duma Katalonii postanowiła odchudzić kadrę, to także był postulat Tito, który rzekł, że chce mieć skromniejszą ekipę. Po co trzymać zawodników zwiedzających trybuny? Czy tak nie było z Erykiem na 2-3 kolejki przed końcem sezonu? Dodatkowo za to podróżowanie trzeba płacić. Niemało. Zatem możemy spodziewać się odejścia także i innych piłkarzy. Kryzys w Hiszpanii, mniej na stadionach, do tego zadłużenie Blaugrany. Rozsądne decyzje pod względem finansowym.

Najbardziej smutną częścią mojej przemowy jest ta skierowana pod adresem Eryka. Może i wywoła to wielkie oburzenie, ale moim skromnym zdaniem Abidal przejawia oznaki megalomanii. Przecenia swoje możliwości. Rozpacza na konferencjach prasowych, niby próbuje robić to z miną dżentelmena, ale jednak nie powinien zachowywać się w taki sposób wobec klubu, który zrobił dla niego tyle dobrego. Filozoficzne rozprawianie, jaki to klub nie jest zainteresowany jego usługami jest niestety bardzo żałosne, szczególnie w obliczu tego jakim wojownikiem był do tej pory, i na boisku, i podczas ciężkich terapii. Nagle zakłada maskę męczennika? Całkiem niesłusznie! Rozumiem wytknięcie błędu, iż Francuz nie siedział w centralnym miejscu podczas pożegnalnej konferencji, ale zrozumcie, mój klient Sandro Rosell nie jest specem od wizerunku, nie zna się na savoir vivre, jest biznesmenem, który ma zamiar wyciągnąć klub z zapaści finansowej. Poza tym argumenty o niedotrzymaniu słowa nie powinny dotykać Prezesa, tylko Zubizarety. To on bezczelnie kłamał, że zostanie przedłużony kontrakt z Erykiem, to on twierdził, iż nowa umowa z Valdésem jest na ostatniej prostej i w końcu to on może być odpowiedzialny za odejście Thiago. Jeżeli chcecie już kogoś biczować w tej kwestii to Andoniego!

Rzekoma zdrada klubowych wartości. Mes que un club. To hasło zostało tak rozdmuchane na wszystkie strony świata, że pewnie niebawem dowiem się, iż reklamowanie rodzimych producentów napojów lub fast foodów przed klubowym budynkiem realizuje patriotyczno-ekonomiczne walory dewizy Dumy Katalonii. Fotka z chorym dzieckiem, wspieranie organizacji charytatywnych. Kompletny nonsens. Mes que un club odnosi się do pewnego wydarzenia historycznego związanego z walką o autonomie Katalonii. Camp Nou było świątynią nie tylko futbolu, ale i swobodnej wymiany zdań, opinii, faktów. Po katalońsku. I tyle. To bardzo szlachetne i szczodre, że Barcelona wspiera poszkodowanych, słabszych. To świetnie świadczy o Klubie, ale to nie jest mes que un club, tylko działalność poza tym hasłem. Tak przynajmniej ja to rozumiem i dzięki temu nie podaje tego historycznego zawołania na tacy marketingowo-medialnej teraźniejszości. Mass media łykają takie smaczki, aby na nich zarobić. Tani sentymentalizm.

Uważam, że w sprawie Eryka Abidala zarząd reprezentowany przez osobę Sandro Rosella jest  niewinny, ale to nie ja jestem sędzią. Do mnie należała jedynie obrona Prezesa. Czas na sprawiedliwe osądy, a w przeciągu następnych dwunastu miesięcy dowiemy się, czy faktycznie Francuz był potężny fizycznie.

*Cochise to jeden z najbardziej szanowanych i najrozsądniej wypowiadających się czytelników naszej strony. To właśnie jego obiektywne komentarze poparte konkretnymi argumentami wyróżniają się wśród licznych wypowiedzi użytkowników fcbarca.com. W zamian za jego wzorową postawę postanowiliśmy umożliwić mu wyrażenie swojej opinii na temat osoby Érica Abidala, którego pożegnanie pod koniec sezonu wzbudziło ogromne kontrowersje. Powyżej możecie zobaczyć efekt pracy Cochise'a. Zapraszamy do czytania i wyrażania swoich opinii na temat artykułu naszego kolegi.

Powiązane artykuły

Andoni Zubizarreta Eric Abidal FC Barcelona Felietony Okiem Kibica Sandro Rosell zarząd

Komentarze (240)

0

2/2 W końcu obrońca odwraca rolę oskarżonego i ofiary. Tak, to nie Abidal jest sprawcą swojego losu. O decyzji dowiedział się późno, a na dodatek, wbrew wcześniejszym deklaracjom, nie była pozytywna. Czy nie można się poczuć urażonym. Tak, Barca dała mu wiele, ale było to wtedy, gdy w zarządzie nie zasiadał Rosell. Ciekawe, czy gdyby zasiadał, piękna scena z Wembley, miała by okazję się zdarzyć? No i wreszcie czy w tych okolicznościach, czy można żądać od Abiego, by zachowywał się jak pokerzysta i ukrywał emocje, nawet w osobistych wywiadach pytany o nie? Nie, od zachowywał się jak Gentleman MIMO tego jak go potraktowano. Czy konferencja i miejsca są kwestią PR. Po części, jednak ja nie jestem, podobnie jak Rosell. od PR specjalistą, mam od niego mniej doradców, a odczucia miałem jasne - coś nie grało. Jeśli sam zarząd tego nie czuł, tym gorzej należy go oceniać. Tyle w głosie argumentów obrony.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

A ja ujmę to tak: Szanowny obrońca, jak wielu przed nim i wielu po nim w jego roli, ma tendencję do umniejszania wagi zarzutów i odsuwania odpowiedzialności od oskarżonego. Czy sądząc bosa mafi, czy ktoś ma cień wątpliwości z czyich ust padl rozkaz i czy sądzić tegoż bosa czy dziesiątki wykonawców. Obrońca mówi - to nie Sandro kłamał, lecz Zubi - tylko w czyim imieniu kłamał Zubi. Kto powołał i utrzymał kłamcę na stanowisku. Drugim zarzutem, jest kwestia tożsamości i "Mes que un club". Tak, jako hasło tak zaczeła się tahistoria, obrońca zapomina jednak że samam Barcelona ustami i czynami poprzedników Sandro, nadała tym słowom wiele większy wydźwięk niż oierwotny. Zarzutem nie jest złamanie katalońskości klubu, lecz złamanie dobrej tradycji poszerzania pierwotnego znaczenia tych słów. W ciągu zdarzeń, który do tego doprowadził zbajduje się zarówno reklama lini lotniczych, przemycona jako reklama fundacji, jak i przypadek Abidala.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Było już w obronie zarządu, w obronie Abidala to może teraz ktoś ośmieli się zrobić "W obronie Pedro" w tym oceanie hejtów?

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

niestety, bronienie Pedro to jest zadanie pozbawione realnych argumentów. Od dwóch sezonów ma jedynie przebłyski dobrej dyspozycji.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

@busel: Masz dar przewidywania, bo tekst dokladnie na ten temat mam praktycznie gotowy. Idz jutro zagrac w totka, z takim nosem na pewno cos z tego bedzie :)

@koriolan: a wszystkie te przeblyski (OK, 90%) w kadrze. Przypadek? Nie. I o tym m.in. innymi wypada przypomniec.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

KingLeonidas, sojerrrr
Dziękuję za miłe słowa. Muszę przyznać, iż pomysł zamieszczania artykułów przez użytkowników tej zacnej strony przypadł mi niezmiernie do gustu. Z miejsca ułożyłem sobie wczoraj listę osób, których teksty chciałbym przeczytać z "dziką rozkoszą". Bez zbędnych kurtuazji, szczerze do bólu i z kolejnością przypadkową. Z kartki przepisuję zatem "żywcem": Geble, Constantine16, KingLeonidas, sojerrrr, Buzinga (choć chłopak ostatnio nam niestety zniknął) i Cochise, który debiut miał niezwykle udany. Tak na dobry początek. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Artykuł świetny, skłaniający do przemyśleń, zagorzała dyskusja w komentarzach prowadzona przez "starych" użytkowników, czego chcieć więcej?
Prośba do redakcji - kolejną osobą w kolejce niech będzie RAFKOP8. To taki nasz "spiritus movens". Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek przyczepił się do jego komentarza. Zawsze w pełni wyczerpuje temat i chwała mu za to.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

W pełni popieram. Z Rafkopem8 to pewnie nikt nie chciał grać w statki, co strzał to trafiony zatopiony.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Niech zarząd się lepiej weźmie za transfery, bo jak na razie jesteśmy w czarnej dupie.
A jak czytam, że Tito nas znowu opuści na początku sezonu, to niech chłop sobie odpuści już to całe trenowanie....

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Mówi się o Rosselu i Laporcie, ale może ktoś inny będzie najlepszym rozwiązaniem :D

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Jezeli rozliczalibysmy Rosella jedynie za sytuacje z Abidalem to artykul jest w samo sedno. Natomiast jakby tak rozpatrywac inne decyzje za obecnej kadencji tekst o Abidalu jest pierwszym i ostatnim z tych 'w obronie'. Bona Nit

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

I jeszcze chcialem w bardziej chlopski sposob (niestety nie potrafie tak artystycznie sie wypowiadac jak niektorzy) wytlumaczyc na czym polega zycie, bo chyba nie wszyscy rozumieja. Pracujesz na 100% w pracy, dostajesz niezbyt wiele (Thiago dostaje obecnie nie wiecej niz 2mln). Uwazasz ze jestes lepszy i powinienes odgrywac wieksza role w pracy no i wiecej zarabiac. Przychodzi inny pracodawca (k***a ja zawsze musze szukac na wlasna reke!) i oferuje x3 wiecej niz obecnie oraz lepsza pozycje... Idiota by sie nie zgodzil.
Teraz porownujac do kwestii Thiago, wszyscy mysla ze chodzi o te 'delikatne' spracy (gra, rola na boisko), nikt nawet nie wspomina o brudach (czyli kasie). Bo jest to nieetyczne, niemoralne itd itd... Bo jal ma opuscic to dla lepszego argumentu. Ludzie, zastanowcie sie jakie jest zycie zanim zaczniecie psioczyc czy na prezydenta czy trenera.
ps. Pomijajac fakt 18mln, gdyby pilkarz chcial odejsc z niewolnika nie ma pracownika. Fabs odszedl z Arsenalu bo chcial, Ronaldo odszedl z MU bo chcial. A obecnie wy sie zachowujecie jakby Thiago byl wart co najmniej 30-40 mln... bo ma talent, bo zagral dobre zawody U21.... To Fabs przyszedl za 35mln a jest x2 lepszy od Alcantary....Po prostu szczeka opada. A czy to 18 czy 22mln, ludzie az tak wielkiej roznicy nie ma zeby z tego robic HALO

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Ja sie calkowicie zgadzam i podobne opinie wyrazalem na stronie. Niestety wiekszosc jest krotkowzroczna i woli naplakiwac sie jak to wyzdrowialy Abidal zostal bezczelnie 'wyrzucony' z klubu nie paczac na mozliwe konsekwencje czy tez Thiago, ktory postanowil wskoczyc na gleboka wode bez odpowiedniego przygotowania - drugim Fabsem wg mnie nie bedzie, ale sie jeszcze okaze. W razie czego przyklad Thiago udawadnia ze nasza LaMasia nie konczy sie na Iniescie. Dlatego tez mamy obecnie obiecujacego S.Roberto czyli kompletny przepych w linii pomocy, przez co Barce B musial opuscic znany nam L.Alberto.
Ludzie troche optymizmu i rozsadku. Myslicie ze lepiej zarzadzilibyscie klubem? Watpie...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Bardzo ciekawy tekst, rzucił trochę innego światła na moje mieszane uczucia względem całej tej sprawy.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

"W obronie zarządu" to będzie chyba stała rubryka. Następny artykuł już niedługo o kwestii Thiago?

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Witam Posiadam bilety na mecz Lechia Gdańsk-Fc Barcelona , dwa bilety 3 kategorii w cenie 300zł (dwa miejsca obok siebie)i dwa bilety na prostą 1 kategorii
cena 470zł(dwa miejsca obok siebie) zainteresowanych zapraszam na priw

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

[Zobacz link: https://www.facebook.com/pages/Milion-Serc-Jedno-Bicie-Ja-Za-Barce-Oddam-%C5%BBycie/494081023995178?ref=hl]

Zapraszam wszystkich fanów Barcelony !!!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

LeB

Nie wiem czemu, ale po przeczytaniu samego tytułu już przeszedł mi przez głowę nick jaki zobaczę w podpisie. Okazało się, że trafnie.
Wydaje mi się oczywistym, że prezydent nie podpisze kontraktu z zawodnikiem, dla którego trener nie widzi miejsca w drużynie. Linczowanie Rosella z powodu Abidala świadczy tylko o kompletnym braku wyobraźni. Jestem przekonany również, że gdyby Tito chciał Erica w drużynie, to kontrakt byłby kwestią paru dni. Z tej perspektywy, wszystkie argumenty zawarte w powyższym artykule tracą praktycznie sens.
W takiej sytuacji nawet prezydent klubu niewiele może zrobić, zazwyczaj jedynie uścisnąć dłoń i życzyć powodzenia, Rosell jednak zrobił przecież coś więcej. W takim wypadku, jeżeli ktoś faktycznie stawia Abidala niemal na równi z Jezusem, to psy powinien wieszać na trenerze, a o prezydencie wypowiadać się w samych superlatywach.
Mimo wszystko rozumiem, że powyższy tekst jest głównie kontrą do natłoku zarzutów w stronę Rosella i spółki, szkoda tylko, że musiał powstać. Fajnie, że Redakcja dała możliwość udostępnienia go w formie artykułu, zamiast pozwolić mu zginąć w natłoku komentarzy gdzieś pod innym tematem. Nie wiem czy jest to precedens, mam nadzieję jednak, że to nie ostatni raz i będziemy mieli jeszcze wiele okazji zobaczyć na stronie głównej tak dobre artykuły napisane przez zwykłych użytkowników.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

i jeszcze jedno - nikt przy zdrowych zmysłach z lekarzy nie upublicznia wyników leczenia, powikłań itp. Wiem tylko tyle że miał przeszczep wątroby i raka wątroby. Ale nie znamy poszczególnych etapów leczenia, nie znamy rozpoznania histopatologicznego tego raka, nie wiemy jak Abidal tak naprawdę zniósł cały proces. Proces w trakcie którego klub był z nim. Tak naprawdę nie wiemy nic. Zatem nie można sobie znajdować kozła ofiarnego w postaci Rosella. I na litość - jeden cały mecz z Levante przy wygranej lidze ? Pliz.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Rosell skąpi ? Chwila. A Fabregas, Alexis, Song, Neymar ???
Sami się kupili ?
I tu mówię tylko o sekcji piłkarskiej....

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Jest fajnie !

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

konto usunięte

Tak więc pozostałoby nic innego, jak życzyć kogoś, kto będzie kimś pomiędzy Laportą a Sandro. Kogoś, kto zapewni Barcelonie spłacanie długów a za razem nie skąpienia takiego, jak Sandro, byśmy wszyscy, jak jeden mąż mogli dumnie chwalić i wielbi Naszą Barcelonę.
To jest niemożliwe?.
Ni chuja
W FC Barcelonie nie istnieje termin ,,niemożliwe".Prawda?.
PS1. Przepraszam za niecenzuralne słowa, ale szykowałem takiego rodzaju komentarz już od dłuższego czasu, bez względu na konsekwencje.
PS2. Przepraszam za to, że pisałem jak gdyby nie na temat. A zarazem przepraszam że nie rozwinęłem swoich myśli gębiej, żeby można się było z nimi zwerywikować (;d)
PS3. To jest moje zdanie. Każdy może mieć swjoe zdanie, i trzeba to uszanować,

Przy okazji gratuluję ci takiego poziomu intelektu, Chooise, że mogłeś napisać felieton na tak zasłużonej stronie jak FCBarca.com

A za artykuł nie bd i gratuował bo moim skromnym zdaniem, mamy odmienne zdania.

Ale szanuję że doszedłeś tak wysoko.
Visca el Barca!.
Capeones el Abi!.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Do mnie kompletnie ten felieton nie przemawia, bo nie jest zbyt odkrywczy (choć jestem za takim kącikiem dla nas). Rak niszczy, ale nie słyszałem nawoływań lekarzy by Abi przestał grać. By odpoczął i zaczął zajmować się czymś innym. Nie widziałem tych ostrzeżeń od lekarzy ( może po prostu coś mnie ominęło) ale widziałem jak on gra!!! Widziałem jak wytrzymał 90min z Levante. Pique nie zaliczył takiego meczu od 2lat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To są argumenty, których nie idzie podważyć. I na dodatek ciągle czytam jak to nie interesują się Thiago Silvą czy Davidem Luizem, czyli graczami którzy niedawno zmienili kluby na obrzydliwie bogate, jest im tam dobrze i pewnie średnio im się chce ruszać.
Dla mnie nic nie usprawiedliwia tego ruchu Rosella.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

konto usunięte

Pozbyć się ikony klubu to tak jakby strzelić sobie w kolano.
Kilofem.
Powyższy tekst, Naszego współziomka, Chooise przedstawia jego pogląd na tą sprawę, pozwolę sobie tą opinię, swoim własnym, subiektywnym zdaniem,
Poprzeć
oraz zganić. Dodając coś swojego.
Sandro Rossell, skąpiec, dzięki niemu możemy mówić o Barcelonie liczącej każdą złotówkę, narażając wielu Cules na śmiech i obelgi z różnych stron.
Ale czy tylko on zasłużył na takie traktowanie?.
Po chuju fest.
Andoni Zubizareta, bo o nim mowa (perfidymi) kłamstwami zrobił Nam, Cules, nadzieję, n/t Victora, Eryka.Uśmieszek, ba, parchaty uśmieszek Sandro na konferencji, ostatniej konferencji Eryka w barwach Blaugrana, co daje Nam, do myślenia.
Pytanie bez mojej lecz z Waszą odpowiedzią.
Z drugiej jednak strony jest Joan Laporta, którego wielu z Nas chce zobaczyć w sterach Blaugrany.
Ale co byśmy mieli
NAJPIERW TEGO DOBREGO
Byłoby prawie niemożliwym w miejscu Joana postawić sobie na zawodnika i go nie ściągnąć, przy okazji zadowalając wielu Cules.
A POTEM TEGO ZŁEGO
Ruinę finansową leczy na swój bliżej określony przez siebie samego, Sandro Rossell,leczy chyba to nie Joan jest winny temu całemu burdelowi?.
Nie byo kogoś wcześniej przed nim?.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

konto usunięte

pod koniec zamiast nie est winny powinno być nie jest on jednym winnym.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Ciekawy felieton, który w rzeczowy sposób przedstawia argumenty na obronę Sandro.
Zresztą jest to odpowiedź, na całkiem sporo zarzutów wobec obecnego zarządu i samego Rosella.
Prawdy i tak nie poznamy, możemy znać wersję obu stron, jednak trzeba przyznać, że Rosell wzbudził niechęć sporej rzeszy użytkowników, nawet nie chodzi tutaj o sytuację stricte związaną z Abidalem.
Barcelona się zmieniła za rządów Sandro, ciężko również wskazać, pozytywne cechy tej zmiany (no może z wyjątkiem, wyciągania z długów, jeśli rzeczywiście ma to miejsce).
Na pewno jest inaczej niż, za Laporty. Ta Barcelona coś straciła.
Może nie jest to wina zarządu, ale trudno tego nie zauważyć, że jest gorzej.
Każdy ma w pamięci zwycięską Barcelonę z genialną alternatywą na ławce w postaci zawodników takich jak Thiago, który sercem był za Barcą.
Ten sam zawodnik, teraz najprawdopodobniej odejdzie (choć mam nadzieję, że tak się nie stanie).
W obliczu wielu klubowych problemów, takich jak kontuzje, brak odpowiedniego przygotowania fizycznego zespołu itp. tego typu negatywne opinie będą się mnożyć, w końcu ktoś jednak tutaj musiał zawinić.
Generalnie kadencja Sandro na razie nie może tutaj napawać optymizmem, nawet jeśli ten zarząd ma po prostu pecha, to kibice oceniają to co widzą i czują, a na razie nasze odczucia są dalekie od optymistycznych.
Nie będę ukrywać, że Rosell nie wzbudza mojego zaufania ani sympatii, ale to nie znaczy, że będę komuś narzucał swoje zdanie.
Z Rosellem czy bez, dla mnie najważniejsze jest, aby Barca potwierdziła wysoką klasę w przyszłym sezonie oraz pokazała, że klub jest zjednoczony i zmobilizowany, bo w tym sezonie wyraźnie mi tego brakowało.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Gallaret

A jakie są zmiany za Rosella? Bo nie wydaje mi się, abyś odczuł jakieś cięcia w budżecie na poziomie "urzędników", a co do kwestii sportowych, to chyba nie myślałeś, że Valdes, czy Xavi będą grali całe życie w Barcelonie? Co do Thiago, to on w ostatnim sezonie Guardioli rozegrał raptem 400 minut więcej, niż w poprzednim sezonie. To jest trochę ponad 6 meczów tak? 6 meczów i 40 minut i czy to jest taki powód do psioczenia na Tito? 6 meczów różnicy na przestrzeni 60? Nie sądzę. Dalej wszyscy rzucają się na Tito, a kto ściągnąl Fabregasa do Barcelony? Jeśli pamięć mnie nie myli, to Guardiola i jak widać to musiało wpłynąć na ilość minut dla Thiago. Obaj są świetni, utalentowani, wychowankami, ale jeden gra w kadrze seniorskiej w pierwszym składzie, a drugi w U-21. Wydaje się naturalną koleją rzeczy,że gra Cesc, zresztą wyniki do stycznia broniły tej decyzji, więc o co są te pretensje? Mnóstwo głosnych i jakże pustych haseł. Guardiola geniusz, a Tito marnotrawca.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Zmiany są, nie chciałem ich przywoływać.
Chociażby zerwanie z tradycją klubu i związanie się umową z Qatarem, czy odebranie honorowego członkostwa Cruyffowi .
Wiem, że część użytkowników te zmiany rozumie, ale spora cześć nie i taka jest prawda. Przeciętny kibic nie ma w głowie cyferek, które pokazują budżet klubu, tylko trofea jakie klub zdobywa oraz styl w jakim to robi.
Jeśli chodzi o Thiago, to jednak sezon temu, ten zawodnik był młodszy i może bardziej cierpliwy. Z drugiej strony 400 minut to sporo. To, że był Fabregas kompletnie nie ma znaczenia, bo i tak Tito nie wystawiał go w pomocy, tylko grał tam Xavi, nawet jak był kompletnie bez formy. Gdyby chciał, to by się miejsce dla Thiago znalazło, tym bardziej, że przez to, mamy teraz jaja z klauzulą.
Nie sądzę również, aby atmosfera była taka jak powinna, skoro trener na słowa piłkarza o potrzebnych zmianach w przyszłym sezonie, odpowiada złośliwie, że ten piłkarz sam może stać się ich częścią.
Uważam, że nie ma już takiego zjednoczenia jak kiedyś, przez co zespół nam się po prostu sypie.
Valdes z tego co wiem również miał powód by nie przedłużać kontraktu (przez traktowanie jego nowego kontraktu, jako rzecz drugiej kategorii).
Być może część, to tylko medialne spekulacje, może niektóre problemy, nie wynikają z błędów zarządu, ale na tę chwilę mieliśmy trochę niezbyt przyjemnych sytuacji i to jest normalne, że zarządowi się za to dostanie.
Ja tutaj nie chcę komuś zarzucać winy, jedynie próbuje tłumaczyć takie a nie inne nastawienie użytkowników, które wiele osób uważa, że wynikło z dwóch bliźniaczo podobnych felietonów o Abidalu, co nie do końca musi być prawdą.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Zacznę od końca:
dla mnie nastawienie użytkowników ma tutaj dwa powody: wyniki, bo przecież Barca już miała wygrywać zawsze, wszędzie i do końca świata oraz opinie redaktorów. Nikt mi nie wmówi, że ludzie się nie sugerują tymi felietonami. Wystarczy pod byle jakim newsem przejrzeć komentarze i już wiele tygodniu temu pisałem o "podlizywaniu się" redaktorom, bo nieważne co i gdzie napiszą i tak mają same plusy. To mówi samo za siebie. Wyjątki się zdarzają, ale baaaardzoooo rzadko. Bo jak ktoś ma czerwony nick, to od razu musi mieć rację... przykro mi, ale ja patrzę na to inaczej. Szacunek oczywiście, ale zgoda niekoniecznie. Jesteśmy takimi samymi ludźmi.

Dalej, jeżeli kibice nie mają w głowie cyferek tylko trofea i styl, to co to za kibice? Też bym chciał samych zwycięstw, ale to nie jest możliwe, a to nie są czasy dla rycerzy. Głupio mi to mówić, bo sam staram się w życiu posługiwać swoim wewnętrznym kodeksem, ale w biznesie nie ma miejsca na romantyzm, a piłka nożna, to przede wszystkim biznes. W ostatniej chwili zawarli rekordową umowę, bo w tym sezonie, czy poprzednim nikt już by takiej nie zaproponował, a pensje, premie, oczekiwania i wymagania rosły i rosną dalej. Chcecie Thiago Silvę i Neymara, bez sponsora i jeszcze najlepiej, żeby dług się redukował. Nie jestem ekonomistą, ale coś mi tutaj tak na chłopski rozum nie bangla.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

KWestia Thiago... powtórzę się, dla mnie 400 minut w przeciagu sezonu to kropla w morzu. Fabregas nie mów, że nie miał znaczenia, bo miał ogromne. W pierwszej połowie to on grał w pierwszm składzie, a Iniesta na skrzydle. Jeżeli teraz założymy, że to była kwestia chęci posiadania Iniesty na flance, a nie granie Fabregasem, to logiczne, że miał tutaj kluczowe zdarzenie. To samo dalej, kto wie, czy to nie Thiago grałby "za Messiego". Jeżeli dalej będziemy gdybać, no to dwóch pomocników kontuzji na raz nie złapie, a jak złapie jeden, to wejdzie ten lepszy teoretycznie, czyli Fabregas itd. itp. Nie oszukujmy się, że jego transfer nie miał tutaj znaczenia. Walczą o tą samą pozycję.
Co do Valdesa, to nie wiem czemu odszedł. Ja bym powiedział prawdę bez owijania w bawełnę, ale gość w moich oczach stracił dużo. Lubiłem go za charakter, ale on w ostatnim miesiacu pokazał jego kompletny brak. Jest zmęczony, ale cieszy się, że zostaje? Śmieszne. Jak chcę komuś utrzeć nosa, to ucieram, a jak ruszę pustym łbem, że to głupie i się uniosłem to mowię przepraszam i zapominamy o tym, a on wybrał środek pośredni. Czyli taki z dupy.
Co do Qatar się odniosłem w wystarczającym stopniu, choć jeszcze dodam, że jeżeli zmiana "Foundation" na "Airways" była zatajona, no to to jest mega beznadziejna sprawa i za to oooogromny minus, o ile nie dożywotni za kłamstwa. Nienawidzę kłamstw. Zniosę każdą prawdę, ale o tolerowaniu kłamstw nie ma mowy. A co do Cruyffa to czy ta sprawa nie była czasem głosowana? A jeżeli nie była, no to jakby nie patrzeć Rosell działał według prawa, czy tam statutu klubu, ale fakt faktem, ja bym chyba już sobie darował takie "wojenki".
Pozdrawiam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Czlowieku - porownujesz obecna Barce do Barcelony Pepa, NAJLEPSZEJ w historii klubu bez dwoch zdan. 6 pucharow na 6!!!! I to w pierwszym sezonie...14 w 4 lata... Ja nie wiem czy ludzie zdaja sobie sprawy z osiagniec. Chyba nie. Dojdzie za kilka lat... I wy staracie sie teraz oceniac Tito przez pryzmat osiagniec Najlepszego w historii, ktorego dlugo nie zobaczymy na lawce trenerskiej. To teraz jak bedzie ponizej 6/6 to Tito jest 'pseudotrenerem' czy nadajacym sie do drugiej ligi polskiej.... Zenada ze strony takich uzytkownikow.
Proponuje troche realizmu w wypowiedziach, bo czytac sie nie da...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Cochise
Nieżyjący mistrz pióra i mój guru po wsze czasy - Ryszard Kapuściński powiedział w jednym z wywiadów, iż współczesny Homo Sapiens nie potrafi się skupić na jednej czynności zbyt długo. Jest to zapewne odpowiedź na pytanie: "Kto to do cholery przeczyta?". Cenię sobie wysoko wszelkie potężne felietony, które piszą redaktorzy tej zacnej strony. Dogłębny tekst, kwerendy wszelakie oraz ważne problemy związane z naszym klubem - to lubię. Mam już serdecznie dosyć zbyt dużej dawki plotek i ploteczek transferowych, które rzadko kiedy mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Gdyby to wszystko podsumować, w Dumie Katalonii grałoby kilkudziesięciu zawodników, a o jedną pozycję toczyłaby się rywalizacja pomiędzy kilkoma zawodnikami. Opasłe i "pyszne" artykuły Challengera, Eoren lub Iceman'a są zatem niezwykle jasno świecącym światłem w tunelu. Uwielbiam je czytać i wrzucać kilka swoich groszy lub też kamyków do ogródka. Czy mi to wychodzi, czy nie - nie wiem. Mam jednak nadzieję, iż znajdzie się kilka osób, które czytają moje długie komentarze. Pozdrawiam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

ETA

Niech sie ten facet poda do dymisji,jezeli odejdzie taki talent jak Thiago i niech zabiera Vilanowe.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

3/3

Zauważyłem też, dosyć często będąc aktywnym na tej stronie, że niestety, ale niepiśmienność w narodzie jest zatrważająca. Samo zjawisko może i jest normalne, ale jeżeli nic z tym się nie próbuje zrobić to już jest tragedia. Ludzie, których mogę śmiało nazwać moimi internetowymi ziomkami jak chociażby Ty sojerrrr, KingLeonidas, Geble, juliancarax, rafkop8 czy wielu innych piszących długie komentarze giną w natłoku plucia, rozgardiaszu i rozemocjonowania. Co więcej, czasami dodając długi post, spotykam się z opiniami - kto do cholery przeczyta? No właśnie, tutaj leży problem Ludu polskiego, gdyż łatwiej jest napisać skrót myślowy niż postarać się o wyczerpanie tematu, niekoniecznie musi to być szczęśliwa próba, ale przynajmniej warto spróbować! Wysiłek intelektualny rozwija! Dodając do tego, że niusy związane ze spekulacjami transferowymi, krótsze, uboższe w treść czy formę są zazwyczaj usilniej oblegane niż mądre teksty Eoren, Ice'a czy challengera. Widać to chociażby po tym ile oni muszą wkładać dobrej woli i zaangażowania w to co tworzą, a jak mało ludzi stara się próbować nawiązać z nimi dyskusję. Spójrzmy na wywiady, którym przecież niemało czasu musi poświęcać Karol. Za to sztubackie i nic nie wnoszące - ten to debil, tamten to już w ogóle tragedia lśnią czarną magią. Chyba tyle na stan obecny chciałem napisać.

Pozdrawiam i dziękuje za autonomiczną analizę mojego tekstu.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

2/3
Impulsem do napisania artykułu były infantylne argumenty kierowane w stronę Rosella przy praktycznie każdej okazji. W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że jeśli ktoś źle zawiąże sznurowadła we własnym bucie, a później wywinie spektakularnego orła to zamiast soczyście po polsku wykrzyczeć najstarszą profesję świata zdobędzie się na gustowne pomszczenie na Sandrusco. Było już tego zdecydowanie za dużo i postanowiłem podjąć się obrony, licząc się z publiczną chłostą. Poniekąd pokazując, iż nie zawsze trzeba płynąć na najwyższej fali, ale czasami warto wsłuchać się w głos własnego serca czy sumienia i co prawda z trudem, ale trzeba walczyć z bystrym nurtem rzeki. Czasami należy zdefiniować, jak ja uważam i śmiało o tym pisać. Nikt za to nie będzie karcił, bił czy opluwał, bo to jedynie świadczy o takiej osobie, która chamsko atakuje odmienne poglądy. Mam nadzieję, że ludzie, którzy siedzą w cieniu tej strony, jedynie czytając, a nie komentując, po moich słowach postanowią spróbować na własną rękę opisywać własnymi oczyma widzianą rzeczywistość związaną z naszym ukochanym klubem.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

1/3
sojerrrr

Chciałem wywołać merytoryczną dyskusję i mi się to nawet udało. Z nielicznymi wyjątkami, gdzie zostały użyte na wskroś nieparlamentarne słowa, które najczęściej wypowiadane są w przydrożnych karczmach czy wioskowych mordowniach. Tego nie lubię i nie będę popierał. Użytkownik constantine16, jak już kiedyś trafnie określił to rafkop8 - artykułuje cięte riposty nierzadko podparte logicznymi wywodami, aczkolwiek jego język z pieprzem jest jak najbardziej akceptowalny w szeroko pojętej dyspucie. Wszystko co znajduje się kilkanaście kroków dalej, zdecydowanie przekracza Rubikon i jest niesmaczne.

Szczerze powiedziawszy byłem przekonany, iż lwia część userów wyleje mi na głowę kubły z pomyjami, a tak się do końca nie stało, za co jestem im wdzięczny. Prawdopodobnie to ze względu na okres ochronny - iż jest to mój pierwszy felieton na łamach owej zacnej strony. Tak przypuszczam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Bardzo niemiła niespodzianka ode mnie dla mas, malutki fragment:

"Barcelona odkrywa właśnie, że pod rządami Joana Laporty bywała nie romantyczną piłkarską demokracją, ale dworem kacyka

Prywatne samoloty, z których częściej korzystał prezes niż piłkarze - 360 tysięcy euro za sezon. Zegarki i biżuteria dla piłkarzy i pracowników klubu – 420 tysięcy euro. Kolacje z delegacjami klubów, które przyjeżdżały grać z Barceloną – pół miliona euro rocznie, a do tego 600 tys. za catering podczas meczów na Camp Nou. 480 tysięcy – za rok pracy firmy ochroniarskiej, powiązanej z rządem Uzbekistanu, mimo że wcześniej klub zerwał współpracę z jedną z uzbeckich drużyn, tłumacząc że logo Unicefu na koszulce i kontakty z krajem rządzonym dyktatorsko nie idą w parze. Dla porównania - Unicefowi Barcelona przekazuje rocznie 600 tysięcy euro."

Fajne co? Ale o tym nikt tutaj nie dyskutuje, żadnego tematu. Bo? Bo Barca nie zdobyła sześciu pucharów? Dlaczego odnośnie tego jest cisza, a redaktorzy deklarują publikowanie kolejnych newsów "na niekorzyść" Rosella? Nie jestem wielkim fanem Rosella, ani wielkim przeciwnikiem Laporty, ale nie rozumiem hektolitrów jadu w stronę obecnego prezesa i Tito. To co mówi Sojerrr niżej - wszyscy szczekali, a pojawia się felieton na głównej za Rosellem i pod artykułem cisza. Na dniach ktoś skrobnie coś za Tito i ten znowu będzie super. Nawet jak odejdzie Thiago, a Challenger napisze,że tak jest dobrze dla Barcy, to bezmózgowcy będziecie pieprzyć, że "to jest dobrze dla Barcy". Że znowu muszę to napisać - pieprzone chorągiewki.

"Zaciskam kabel".

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Ciemny lud głupi, wszystko kupi.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Constantine16
Lak do pieczęci rozgrzany niemal do czerwoności. Przykładam go pod Twój komentarz i podpis składam z wielką radością. Ze swojej strony po raz kolejny zapytam te osoby, które z wrzaskiem przeraźliwym chciały sprzedać połowę naszej ekipy. Zaraz po sromotnej porażce z Bayernem. Teraz nie potrafią nawet wymienić kilku nazwisk. Wszystko się zazębia, a rzucanie pustych haseł bez jakiejkolwiek merytorycznej uczty doprowadza mnie już do rozpaczy i późniejszego szału. Dzięki za komentarz.
Pozdrawiam z tego samego okopu.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Nie, żebym mówił, że UNICEF to bardziej chwyt marketingowy i piękna idea, aniżeli faktyczna pomoc. 20 osób zarabia po parę milionów euro rocznie, a na cele charytatywne leci kilkaset tysięcu euro. Co ostatnio zrobił Beckham? Pozamiatał taką pomoc na lekkiej gumie.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Wiesz, co tutaj się będzie działo w przyszłym sezonie? "Obawiam się", że tacy piłkarzy jak Pedro, Pique, Xavi będą znowu błyszczeć, że Barca będzie wygrywać, że Tito będzie odnosił sukcesy i wtedy dopiero potoniemy w falach hipokryzji. Z drugiej strony, jak Barca znowu złapie dołek na parę lat, to zaleje nas szambo, to co się dzieje teraz, to jest tylko "zacny" wstęp. Obawiam się, że kolejne sezony skończą się dla mnie banem. :)

Pozdrawiam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Jeśli Cie zbanują, to uroczyście podniosę "orła" i bedę kontynuwał Twoje dzieło.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

W dalszym ciągu trwa podsycanie ognia pod stosem przeznaczonym dla Tito i Rosella. Zlot czarownic przybrał już gargantuiczne rozmiary, wszyscy chcą krwi tych dwóch panów. Jak słyszę, iż Sandro zniszczył ideę, która brzmi: "Więcej niż klub", to po prostu chce mi się śmiać. Proszę, wytłumaczcie mi dlaczego Barcelona ma mieć wyłączność na ten slogan? Od ponad 20 lat jestem z tym klubem, ale nigdy nie użyłem tego hasła. Nie rozumiem dlaczego akurat my. Podajcie mi kilka powodów, oświećcie mnie. Nie piszcie o koszulkach, które przez "wieki" były nieskalane. Czyste, puste i romantycznie piękne. Tak. W tym punkcie zgodzę się z dziką rozkoszą. Koleżanki i koledzy - co dalej? Przecież takie hasło może sobie wyryć przed budynkiem klubowym zespół z Bilbao. Za wieloletnie wewnętrzne transfery. Jedyny klub na świecie. Amsterdam też może pokusić się o przywłaszczenie takiego sloganu. Chociażby za ogromną kuźnię talentów i setki uzdolnionych dzieci, które stanowiły potem o sile wielu europejskich zespołów. Dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie. Każdy niemalże klub odnajdzie w swojej historii jakieś szczegóły, które pozwolą mu używać zwrotu "Więcej niż klub". Poprawcie mnie, jeśli się mylę.
P.S. Wyrzucić Rosella na zbity pysk. Chcemy powrotu Laporty. Niedawno jeden z użytkowników napisał, iż za poprzedniego prezesa były "przekręty", ale nie niszczono hasła "Więcej niż klub". Zmieszanie w jednym zdaniu tych dwóch sformułowań? Paranoja. Często czytam komentarze w takim dziwnym klimacie. "Może nie było uczciwie, ale sukcesy były", "klub popadł w długi, ale sukcesy były", "może biegali z lornetkami za piłkarzami, ale sukcesy były". Przypomina mi to pewną epokę w naszym kraju. Obaj prezesi mają swoje grzechy. Całej prawdy nie poznamy nigdy. Chyba, że przemówią ściany klubowych budynków.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

"Podajcie mi kilka powodów, oświećcie mnie."

Wbrew pozorom calkiem sporo. Wymiar spoleczny, narodowoscalajacy (aka polityczny), kulturowy, utrzymywanie jednego stylu gry na przestrzeni dekad pomimo zmieniajacych sie trendow w grze i nie zawsze pasujacych do tego zasobow kadrowych, kierowanie sie innymi cechami przy budowie skladu niz walory czysto pilkarskie (tu nikt nie sprowadzil ani Vinniego Jonesa, ani Joeya Bartona), wychowankowie, narodowa jednorodnosc skladu ("lokalnosc" zespolu = bliskosc klubu wobec otaczajacej go spolecznosci; skrajnie wysoki procent jak na osiagane wyniki i konkurencje z pilkarskiego Olimpu reprezentantow Hiszpanii, ze szczegolnym uwzglednieniem Katalonczykow), powolanie Fundacji (jeden z pierwszych klubow sportowych ever) wynikajace z checi realizowania cechujacych klub od zarania jego dziejow projektow prospolecznych poza granice Katalonii, nacisk na wyniki szkolne i ogolnoludzka szlachetnosc dzieciakow w szkolce, szkolenie wszystkich grup juniorskich systemem gry 1ego skladu, UNICEF, utrzymywanie wielu (w tym niszowych i egzotycznych) sekcji klubu ze wzgledow historycznych i spolecznych, pomimo czynnikow finansowych (hint: rentowna jest, albo do niedawna byla, tylko jedna), model strukturalny (klub wlasnoscia kibicow, wybieralny zarzad, demokratycznosc podczas spotkan statutowych), dluzej niz inni - mowienie tylko o pilce, FCB zawsze byla w I lidze pomimo trwajacej dekadami ascezy budzetowej (wzgledy polityczne) i wszystkich innych klod rzucanych przez rezim Franco, solidaryzowanie ludnosci (flagi na stadionie, jezyk itp.).

Kolejnosc z grubsza przypadkowa, to bylo na tyle... na razie :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

PS. Widzę, że argument z Tito zyskał na popularności. Nowotwór przeszkadza w każdej pracy - to logiczne. Jednak w pracy fizycznej prędzej dyskwalifikuje. Tito nie musi biegać setek kilometrów, on jest od zarządzania swoimi piłkarzami, ustalania taktyki, pracy umysłowej, mimo że w pewnej mierze same podróże też kosztują fizycznie. Tam, gdzie Tito miałby problemy z koncentracją, snem, czasem, tam Eric miałby to samo, do tego nie byłby w stanie grać meczów. Z całym szacunkiem dla Tito, ale choroba Abidala musiała mu w pracy bardziej doskwierać. Nie chcę licytować, kto miał gorzej, jednak choroba trenera a piłkarza to nie to samo i bezsensowne jest tu doszukiwanie się analogii.
Pozdrawiam wszystkich. Cochise, dzięki za felieton!
PS. Sorry za długość, ale sam wiesz, jaki rozlazły jestem...

THE END

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

A druga strona, czyli patrząc od strony zarządu? Sama decyzja o nieprzedłużeniu z nim umowy nie mogła być tylko troską o zdrowie Abidala, bo przecież zarząd wiedział, że on pójdzie grać do innego klubu i tam i tak będzie grał, być może nawet więcej niż tu, gdyby został. Przecież lepiej z troski o niego byłoby mu dalej kasę dawać i traktować go jako zmiennika, tu przynajmniej pod okiem "naszego" sztabu medycznego Abidal teoretycznie byłby bezpieczniejszy niż w innym klubie. A i politycznie byłaby to batalia wygrana i prztyczek w nos spółce Laporta - Cruyff. Właśnie! Zaraz po wszystkim najbardziej mi śmierdziało to, że to była niepopulistyczna decyzja o rezygnacji z Abidala - była samobójstwem politycznym na życzenie, a przecież Rosell i Zubi musieli wiedzieć przed konferencją, jak to się na nich odbije, jaka wściekłość kibiców na nich spłynie (w tym przyznam się wtedy moja) i jak to opozycja może wykorzystać. Taki gracz jak Rosell byłby takim naiwniakiem i strzelał sobie w kolano? Nie pasuje mi to, a tak to z pozoru wygląda i może się to odbić na socios. Sądzę, że chodziło o miejsce w zespole (Alba, Adriano, Masche, Bartra, Puyol), a pewnie równorzędnie gwarancję większej ilości minut. Nie mam najmniejszego zamiaru sztucznie bronić zarządu, więc pozostanę raczej na boku nie zajmując strony. Z czasem może wyjdzie na wierzch więcej szczegółów i się więcej rozjaśni.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Do końca nie wiadomo, jak to było na prawdę. Czy nie było tutaj konfliktu dot. minut, które Abidal miał spędzić na boisku, zapewnionego miejsca w pierwszym składzie, braku gwarancji, którą być może Eric chciał usłyszeć? Gdybym był Thiago, a klub nie dałby mi gwarancji większej ilości minut na boisku, wolałbym się rozwijać dalej i w innym klubie grać pierwsze skrzypce. Thiago oczywiście może być emocjonalnie związany z Barcą, w to nie wątpię, ale fizycznie nie będzie chciał wiązać się z ławką. Ogromnym błędem będzie wypuszczenie go z klubu (i pewnie późniejsze odkupywanie za o wiele większe miliony). Tu nie obarczając personalnie nikogo, uważałbym to za ogromny błąd zarządu. W przypadku Abidala sprawa jest bardziej skomplikowana i dalej niejasna.
Zdrowie? Dla mnie to jest ściema. Spójrzmy na to z dwóch stron. Abidal to dorosły facet, DOROSŁY! Ojciec, mąż, człowiek odpowiedzialny. Zarzuca się mu przedkładanie miłości do Barcy nad rozsądkiem. Abi wyjdzie, Abi się skrzywdzi i będzie na zarząd, że tak się stało. Naprawdę, nie róbmy z niego dzidziusia. Kto chce tak uważać, że motywy zdrowotne były powodem rezygnacji zarządu z usług Francuza - jego sprawa. Ja ufam w profesjonalizm decyzji Abidala i intuicyjnie (bo niby skąd mam to wiedzieć na pewno?) wiem, że pełną odpowiedzialność brał na siebie. Sam zresztą mówił w wywiadzie, w którym zadano mu pytanie o jego kondycję, że ma ją mniej więcej na 80%. Swoją drogą lekarze dawali mu już w grudniu zielone światło na treningi, ale nikt nie poręczy przecież, że będzie na 100% gotowy, żeby grać w pierwszym składzie i czy jego organizm wytrzymałby takie obciążenie, a tym bardziej czy się sprawdzi jako dobry obrońca.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Treść. Do jednego mogę się tylko przyczepić. Do tego, że Eric "przejawia oznaki megalomanii". Uważam, że sprawa była tak emocjonalna, że zachowanie (i tak dżentelmeńskie) Abiego było w porządku. Łez trudno było nie wylać, oj każdy z nas, nawet największy twardziel uroniłby łzę w takiej sytuacji. Nie uważam, żeby Eric przeceniał swoje umiejętności, wręcz w wywiadach podkreślał, że nie jest gotów na sto procent, ale jest na linii prostej. Sądzę, że Eric uważał, że nadaje się by grać w meczach o stawkę i widział miejsce dla wszystkich obrońców w składzie. A już na pewno nie na zasadzie "zostawcie mnie, wywalcie innego". I tak uważam - przyjął to na klatę jak mężczyzna.
Jeśli nie wiemy do końca wszystkich szczegółów, trudno o sprawiedliwy osąd. Taki morał płynie z twoich słów. Prosto jest osądzać z góry osoby, nie mając podstawowej wiedzy. Jednak mogę się zgodzić z tym, że ktoś musi ponosić polityczną odpowiedzialność (czasem nie będąc bezpośrednio winnym). Politycznie za firmę odpowiada prezes. Kierownik sklepu nie może zwalniać się przecież z odpowiedzialności i mówić klientowi "to była wina mojego pracownika, nie moja", a premier państwa "to była wina mojego ministra". Tak już jest i było, że jak kogoś wina, to pierwszy w kolejce do taczek stoi zawsze osoba decydująca, później ewentualnie reprezentująca, jak prezydent. To prawda, że ludzie mają coś takiego, jak szybki tendencja do szybkiego osądzania. Chyba aluzją były te "ordalia", o których piszesz, coś na wzór średniowiecznych procesów. Z drugiej strony, ja się nie dziwię, że opinia publiczna miotana uczuciami tak reaguje (co nie znaczy, że reaguje kompletnie bez rozsądku).

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Cochise - następną rzeczą jest styl i treść.
Styl. Mnie bardzo odpowiadają tego typu porównania, środki stylistyczne. Eoren w tym aspekcie się to lepiej udaje, wg mnie jest nieco wytrawniejszym żonglerem słów, tak mi się wydaje. Zresztą na tej stronie jej forma układania treści w odpowiedni sposób mi się na razie najbardziej podoba wśród wszystkich felietonistów. W tym konkretnym artykule jak na mój gust forma nieco przeważa nad treścią, a treści było trochę za mało. W sumie mogło Ci chodzić głównie o samą refleksję nad problemem i Twoim celem nie była konfrontacja wszystkich słów jakie padły na linii Abidal - zarząd. Taki masz styl, nie zmieniaj go. W zasadzie nigdy nie wiadomo, gdzie jest złoty środek. Ja oceniam to tylko wg moich upodobań i powtarzam mówię o samym stylu pisania, nie o treści, bo tu zupełnie nie mam zarzutów. Ale ja to już zauważyłem od początku, gdy pierwszy raz zamieniliśmy się zdaniem. Pamiętam, że gdy pisaliśmy w podsumowaniach kwietniowych, napisałeś dłuższy komentarz, a po chwili ja Ci napisałem [co do zmian w przyszłości w klubie]: "Toć Waść dobrze prawi! :) Sierpem i łopatą to dobrze, byle nie sierpem i młotem, bo nam tu potrzeba Rewolucji, ale nie takiej, która zjada własne dzieci :)", a SoRcIk dodał do Ciebie: "Prawisz Jak rycerz na piedestale mowy :)". No właśnie - jak "rycerz na piedestale mowy" hehe, to jakoś mi utkwiło :)))) Ja lubię ten styl, więc go nie zmieniaj, a go zaeruj (®).

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Do rzeczy. Cochise, jak legendarny wódz, który w XIX w. zjednoczył skłócone plemiona Apaczów, tak teraz próbuje z zamiarem, lub też nie, pojednać skłóconych i odmiennie myślących Barcelonistów hehe. No, przynajmniej prowokuje do dyskusji!
Na pewno nikt wcześniej nie miał jaj, żeby tak stanowczo wyrazić wprost przeciwny pogląd w stosunku do większości poglądów, które wcześniej się czytało na temat odejścia Abidala.
Natomiast nie sztuką jest stawianie się w opozycji do większości, tak dla zasady, żeby pokazać odwagę. Nic z tych rzeczy, po prostu ceni się samą szczerość autora, potem oczywiście trafne spostrzeżenia, sam styl itd. Bardzo mi się podobały słowa constantine16 i Króla Leonidasa o właśnie tej "chorobie" trawiącej nasze społeczeństwo. Jak to Król Leoś napisał: "Redaktor napisze dziś, że mleko szkodzi i część przestanie je pić.". Nauczmy się mieć własne poglądy (oczywiście nie typu, jak już tu ktoś zauważył: "Rosell out, Laporta in!") i mieć odwagę je wyrażać, potem akceptować inne i wchodzić w polemikę. Serio, albo tu brakuje własnego myślenia u niektórych, albo brak zwykłej odwagi i piętno braku akceptacji ogółu. Ale dlaczego tak apeluję? Bo coś mi tu nie gra. Strasznie mało osób (nagle!) nie zgadza się z autorem, no na pewno liczba jest nieporównywalna, a Ci najwięksi sceptycy zarządu wypowiadający się pod felietonami Ice'a i Challengera - gdzieś się podziali. Po prostu nie chcę mi się wierzyć, że pod jednym artykułem jest masa negatywnej krytyki pod adresem Zubiego, Rosella i Tito, a teraz cisza. Albo "no, mam inne zdanie, ale ogólnie się zgadzam z autorem".
Cochise wyszedł odważnie temu naprzeciw i napisał felieton w "gorącym" czasie, nie pod publikę, co się bardzo ceni. Po prostu nie bał się własnego zdania.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Co by tu napisać... Mnóstwo trafnych komentarzy już padło, a ja jak zwykle spóźniony nie mogłem odpisać. Wczoraj dzień zajęty, do tego 2 mecze pod wieczór, dziś prawie to samo...
Przeczytałem, jak zwykle mam to w zwyczaju robić pod felietonami, od deski do deski wszystkie komentarze pod felietonem Wodza. Lubię czytać, co ludzie myślą, no i szczególnie cenię sztukę wyrażania swoich myśli, a niektórym niechcący w komentarzach widzę wychodzą zalążki, z których mogłyby powstać ciekawe felietony :) Zalążki, które nie zostałyby napisane, gdyby nie pobudziła nas iskra od Wodza (czyt. Koczisa). Stąd jestem bardzo przychylny pomysłowi Robertinha dot. powołania do życia na tej stronie "Głosu czytelnika", w którym od czasu do czasu ktoś by swoje 3 grosze dorzucił. Jestem za, świetny pomysł. Inne artykuły (np. te tłumaczone) są niezmiernie ważne i suche fakty w nich przedstawiane, ale żeby ta strona naprawdę żyła swoim życiem, potrzeba jej zastrzyku emocji. Informacje, które do nas docierają trzeba jakoś na swój sposób interpretować, dyskusja i różnorodność poglądów spowodują, że ludzie chętnie będą się aktywnie udzielać i przedstawiać swoje "widzimisię". Podoba mi się, że można z kimś zamienić słówko coraz częściej na tej stronie i spojrzeć na problem z innej perspektywy niż się samemu spoglądało. CD

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

okej, zrobili wszystko by doszedł do zdrowia, ale na koniec potraktowali go ja szmatę i taka jest prawda

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

jak możecie lajknijcie [Zobacz link: https://www.facebook.com/pages/Milion-Serc-Jedno-Bicie-Ja-Za-Barce-Oddam-%C5%BBycie/494081023995178]
Z góry dzięki :D

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Jesli obwiniasz Zubizarete, to automatycznie powinienes obwiniac Rossella. On decyduje o tym kto zajmuje dane stanowisko, dlatego tez ponosi odpowiedzialnosc za podejmowane decyzje.

Dlatego jego nalezy winic za kontrakt z Katarem i klamstwo, ze bedziemy reklamowac "tylko fundacje"; jego nalezy winic za konstrukcje kontraktu Thiago i klauzule kilku innych zawodnikow; jego nalezy winic za zamieszanie z Abidalem; jego nalezy wynic za niejasna sytuacje z Valdesem; jego nalezy wynic za to, ze Guardiola mial dosc; jego nalezy winic za sytuacje z Cruyffem; jego nalezy winic obecnie za jakiekolwiek bledy klubu, bo jest prezesem. Beznadziejnym prezesem.

W mojej opinii gosc jest winny po calej linii.

I na koniec uwazam, ze mowienie, iz Abidal przejawia objawy megalomanii sa moim zdaniem (delikatnie mowiac) nie na miejscu.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Idąc dalej tym tokiem. Powinieneś w takim razie obwiniać za błędne decyzje wszystkich socios, a nie Rosella bo to oni decydowali o tym kto będzie prezydentem. Trochę bez sensu, czyż nie?

Odniosę się jedynie do rzekomego kłamstwa w sprawie Qataru, na resztę spuszczę jedynie zasłonę milczenia.

"Jednym z aspektów podpisanej w 2011 roku umowy była możliwość zmiany koszulkowego sponsora po trzech latach (to znaczy - nazwy reklamowanej firmy), na co ponoć bardzo naciskali katarscy szejkowie. Według Mundo Deportivo rzecznik zarządu, Javier Faus, w 2011 roku poinformował delegatów o tym, iż istnieje taka klauzula, a jak donosi oficjalna strona klubu, już na Zgromadzeniu Delegatów w 2003 roku zgodzono się na wprowadzenie sponsora na koszulki."

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Teraz, to chyba zazartowales... Jak wybierano Rossella, to nie zapowiadal, ze bedzie beznadziejnym prezesem. Zachowal sie jak rasowy polityk i zwyczajnie zwiodl Socios. Wszystko zweryfikuja nastepne wybory.

Zapis z 2003 roku odnosnie mozliwosci wprowadzenia sponsora srednio mnie interesuje, bo dopiero po pojawieniu sie uszatego wprowadzono syf na koszulkach. Tylko to jest istotne, a to juz jest jego sprawka.

Jesli znasz fakty usprawiedliwiajace Rossella w ktorejkolwiek z podanych przeze mnie kwestii, to "nie spuszczaj zaslony milczenia", bo moze jestem w bledzie. Chetnie uslysze, jakie masz informacje. Moze okaze sie, ze Ty sie mylisz? ;)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Geble skąd wziąłeś informację, że już przy podpisywaniu umowy z Katarem istniał zapis umożliwiający zmianę sponsora? Strasznie mnie to ciekawi, bo ja o czymś takim nie wiedziałem... A katalońskie media donosiły o tym, że katarska fundacja była tylko przykrywką dla linii lotniczych, oczywiście w swoim programie wyborczym Rosell o tym nie informował.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Mateć

Sponsora na koszulkach również wybierali socios, także to nie jest tak, że zrobił co mu się podobało i stwierdził sobie "A to wprowadzę sobie Qatar". Wynik był jednogłośny, ponad 700 opowiedziało się za wprowadzeniem, a jedynie kilkudziesięciu przeciw. Zapis dotyczący zmiany również był zawarty w umowie, więc żadnego przekrętu nie było. Jest mowa o tym w przytoczonym fragmencie. Rozumiem, że niektórym może się to nie podobać, ale żeby od razu pisać, że hańbi tym klub? Skoro ludzie związani i odpowiedzialni za klub (socios) byli tak jednogłośni?

Co do reszty zarzutów. Spuszczenie zasłony milczenia nie miało mieć negatywnego wydźwięku, bron Boże. Po prostu tyle razy już to tłumaczyłem, że nie chce mi się kolejny raz pisać tego samego. Podsumuję to po prostu tak, że ani ja, ani Ty, nie mamy żadnych podstaw by sądzić, że to jego wina lub nie. No bo jak można pisać, że np doprowadził do odejścia Guardioli skoro ani jeden, ani drugi nie wypowiadali się w tej kwestii? Oficjalna wersja cały czas jest jedna, czuł się zmęczony więc odszedł. Gdyby było mu faktycznie nie po drodze z Sandro to raczej odszedłby już na samym początku gdy ten został prezesem. Abidal został wyjaśniony nie dosyć, że przez Cochise'a to także w komentarzach niejednokrotnie. Cruyff? No tutaj ciężko jest mi się nie zgodzić z tą decyzją. Wystarczy popatrzeć na jego częste wypowiedzi w mediach. Wszędzie szuka zaczepki, a ktoś taki raczej nie powinien piastować takiej funkcji. Wszyscy zarzucają Mourinho, że gada od rzeczy, a Johan właśnie tak się ostatnio zachowuje. To oczywiście czystko subiektywne odczucie.
CDN

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Sprawa kontraktu Thiago. No tutaj wydaje się wręcz oczywiste, że gdyby nie zapis o klauzuli umożliwiającej opuszczenie klubu za 18 milionów w przypadku nie rozegrania wymaganej liczby meczów/minut to sam zainteresowany i tak opuściłby klub w tym okienku i to za darmo. Obie strony wiedziały o tym zapisie i wydaje się jasne, że zostało to spreparowane na wniosek samego Thiago, bądź też jego ojca. Gdyby tak nie było to nie chciałby teraz odchodzić bo przecież Rosell nie przystawił mu klamki do skroni i nie powiedział, że ma się wynosić. Decyzję o braku szans w przyszłym sezonie dla Thiago podjął sam Tito w rozmowie z nim przed jego wyjazdem na ME U-21. Tak więc to tyle ode mnie, ja to tak widzę. Każdy ma swoje zdanie.

IceMan

Skąd mam tę informację. Wiadomo, że ze Sportu oraz MD. To oni pisali o tym zaraz po pojawieniu się informacji o tym, że od przyszłego sezonu na koszulkach widniało będzie logo Qatar Airways. Naturalnie nie mam wglądu do umowy, jak nikt z nas zresztą tak więc swoje osądy opieram na tym co "przyniesie" nam prasa. Nie było żadnego zdementowania więc można założyć, że to prawda.

Pozdrawiam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

@Ice: Gdy wspomnial o tym @Geble to tez mi zamajaczylo, ze gdzies zawiesilo mi sie na tym oko z jakis rok temu. Faktycznie bylo tak, ze ktos informowal o istnieniu takiej klauzuli i ten sam news zapowiadal, ze od tego sezonu bedzie zmiana. Plus celna uwaga @Geble o glosowaniu socios compromisarios i zwroceniu uwage na jego jednoglosnosc.

W kazdym zmiana logo zadnym zaskoczeniem. Takie czasy, taki biznes.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.