Kibic Barçy: kibic-koneser

Bisz

12 września 2013, 17:00

85 komentarzy

Z przyjemnością publikujemy tekst kolejnego z naszych Czytelników, Bisza.

Ostatnio dyskutowałem z pewnym kibicem o atmosferze na trybunach podczas Superpucharu Hiszpanii. Kolega narzekał, że ci "kibice" to sobie piknik urządzili a nie mecz, więc po jego słowach mówiących o tym, że "stadion nigdy nie będzie teatrem", naszła mnie pewna refleksja. W polskich warunkach może i tak jest, ale kibice Blaugrany podczas meczu o Superpuchar Hiszpanii z Atlético Madryt udowodnili, że jednak może być teatrem; teraz nasuwa się pytanie czy to koniecznie źle świadczy o kibicach Barçy?

Czy to złe, że mamy inne podejście do futbolu i idąc na mecz Barcelony oczekujemy spektaklu, wręcz koncertu w wykonaniu Maestro Barçy i spółki? Czy to z nas czyni gorszych kibiców? Jesteśmy jedynymi kibicami na świecie, którzy tak pojmują ten sport... Pomyślałem sobie, że odkąd kibicuje Barcelonie wymagałem konkretnej gry i konkretnych wyników: konkretnego stylu. Wybrałem Barçę bo taką grę chcę oglądać, to był świadomy wybór. Nie zadowala mnie wymęczone zwycięstwo jednym golem z drużynami, które powinny dostać kilka bramek bez gadania. Oczywiście, to jest sport i rządzi się swoimi prawami, słabszy ma prawo wygrać z lepszym, drużyna, która przez cały mecz nie oddała strzału na bramkę oddaje jeden w końcówce i bam! - tytuł można przypisać temu skazanemu na pożarcie. Okej, rozumiem to, ale co gdy wychodzą naprzeciwko siebie dwie równorzędne drużyny o odmiennych stylach? Ktoś mi powie: to normalne, że drużyny mają różne style i nie można mieć do kogoś pretensji za to jak gra, bo jakkolwiek by nie grał to wciąż futbol. Tylko co gdy są przekraczane pewne granice rywalizacji i fair play? Co gdy tylko jedna ekipa chce grać w piłkę? Jedna chce strzelać gole, druga idzie na łatwiznę "murując bramkę" i czekając na błąd rywala by wyprowadzić kontrę? Ktoś powie, że nie ma nic złego w dobrej, solidnej obronie - jasne, zgadzam się w stu procentach. Chyba, że ta drużyna nie robi nic więcej poza ciągłymi taktycznymi faulami stopującymi mecz czy wybijaniem piłki z pola karnego nawet gdy nie ma realnego zagrożenia. I to wcale nie dlatego, że druga ekipa ich tak "ciśnie", tylko dlatego, że nie chcą grać w piłkę... Nie wiem jak dla was ale dla mnie taki widok jest... uwłaczający.

Mecz piłki nożnej ma być widowiskiem a nie męczarnią jednych i drugich. Mój wuefista mawiał, że jeżeli jesteś słabszy pod względem umiejętności to powinieneś grać w najprostszy, najskuteczniejszy sposób. Nie potrafisz za wiele zrobić z piłką? - pracuj w obronie i czekaj na kontrę... Wiele drużyn bało się z Barceloną grać otwartą piłkę i nic dziwnego, bo w ten sposób Barça od wszystkich jest bezdyskusyjnie lepsza. Okej, rozumiem to. Ale tylko wtedy, gdy wychodzi naprzeciw Barçy jakiś beniaminek lub takie Levante, które na Camp Nou zostało strasznie rozerwane na strzępy przez katalońskie skrzydła. Gdy jest się faktycznie słabszym rozumiem takie podejście do sprawy, ale nie gdy kluby takie jak Chelsea, Manchester, Milan czy Real wychodzą przeciwko Barcelonie i boją się grać w piłkę. To u mnie, jako kibica, budzi wstręt i niesmak. Ktoś pewnie mi zarzuci za chwilę, że naiwne byłoby myślenie, iż można wygrać z Barceloną grając do przodu. Można. Bayern z zeszłego sezonu pięknie to wszystkim udowodnił. Nie miałem żalu do Bayernu, nie czułem wielkiej goryczy, szczerze mówiąc spodziewałem się batów. Zbyt dobrze widziałem przepaść między Barçą a Bayernem już przed meczem i wiedziałem, że Barça nie oszuka przeznaczenia. Kolejny zarzut padłby w moją stronę: "Co ze mnie za kibic?" Jasne, jestem za Barçą całym sercem i nie odwróciłem się od klubu mimo tej wręcz upokarzającej porażki, ale wiedziałem, że ten dwumecz wygrała drużyna dużo lepsza. Drużyna, która nie bała się Barcelony. Drużyna, która miała w sobie więcej zacięcia i zaangażowania. Drużyna, która zagrała lepiej w każdym aspekcie gry. Nie było mi żal tej porażki, przyjąłem ją z pokorą, z godnością. Wiem, że świat się na tym nie skończył ale cieszyłem się, że pierwszy raz jakaś drużyna potrafiła wygrać z Barceloną nie bawiąc się w ustawianie autobusu w polu karnym, wybijanie piłek na oślep, faulowanie tego samego piłkarza po pięć razy bez kartki...

Nie wspominając już o tym, iż rzeczony piłkarz był kopany tylko dlatego, że to Barca; nie stwarzał realnego zagrożenia a mimo to faule się nakładały, zaś sędzia był na to ślepy. Sędzia, który powinien być stróżem tego, by widowisko przebiegało jak najlepiej dla kibica. Nie dla kibica Barçy: dla każdego neutralnego kibica, który chce obejrzeć dobry mecz... Mecz bez idiotycznych przepychanek, fauli, które nie powinny mieć miejsca, (rozumiem twardą walkę ale nie celowe robienie komuś krzywdy), mecz, w którym będzie czysty futbol, gole, podania, drybling, inteligentne wbiegnięcia, czysta gra w obronie. Niestety, tego również nie da się osiągnąć, ponieważ to futbol. Ludzie na świecie są różni, stworzyli różne style gry, muszę to uszanować i szanuję. Wiem, że styl gry Barçy nie jest jedynym słusznym stylem, jak najbardziej. Jednak jest stylem, w którym nie krzywdzi się kibica neutralnego. Kibica, który chce zobaczyć widowisko. Osoba, która nie kibicuje ani jednej drużynie, ani drugiej, siada na trybunach i chce zobaczyć lepszą ekipę. Tę, która zagra lepiej. Tu się zaczyna kolejna dyskusja z serii "o gustach się nie dyskutuje". Niektórzy cenią ligę angielską za walkę do samego końca, ja również bardzo to w nich lubię. Niemcy są solidni i sumienni w wykonywaniu zadań taktycznych. Jednak jako kibic Barçy nienawidzę patrzeć na sytuację, w której tylko Barcelona chce grać w piłkę. Zwłaszcza, że nie taka Barça straszna jak ją malują i Bayern to wszystkim udowodnił. Nienawidzę patrzeć jak katalońscy gracze wypruwają sobie żyły dla kibiców, podczas gdy drudzy idą na łatwiznę. Boiskowe cwaniactwo, tu już nawet nie chodzi o sposób gry tylko o etykę. Moralność jest tym czego brakuje w dzisiejszym futbolu. Dani Alves kiedyś wspomniał, że „futbol jest czasem strasznym gnojkiem". Nieuczciwym, nieuczciwym jak życie... A ja, jako kibic, żądam tej uczciwości, przynajmniej w futbolu... Jednak ciężko o to w świecie piłki zdominowanym przez coraz bardziej fizyczną grę, coraz większe cwaniactwo i ignorowanie piłkarskiego rzemiosła chowające się za słowami: "liczy się tylko wynik" i "gole są najważniejsze". Owszem, ale gdyby mnie obchodziły tylko wyniki to sprawdzałbym tylko wyniki i nie oglądał meczów. Gdy już siadam, czy to na trybunach czy to przed telewizorem, wymagam pięknej gry a nie kopania po nogach ukrytego za hasłem "męska gra". Myślę, że kibice Barçy są jedynymi na świecie, którzy w ten sposób jeszcze patrzą na futbol... Mam nadzieje, że nie jestem samotny w tym spojrzeniu na piłkę nożną.

Warto zaznaczyć, że nasz klub jest naprawdę wyjątkowy pod wieloma względami, poczynając właśnie od spojrzenia na futbol. Od pewnej idei, filozofii i kultury gry poprzez szkolenie najmłodszych, naukę wartości, tak boiskowych jak i pozaboiskowych, kończąc na nas, kibicach, którzy napewno świadomie kibicują Barcelonie. Kibic Blaugrany to kibic świadomy. Ja zwykłem mówić: "Kochasz piłkę nożną? To musisz kochać Barçę...", jednak znajdą się tacy, którzy powiedzą "Barça wcale nie jest taka święta". A te wieczne symulki? Pędzę z wyjaśnieniem: po pierwsze symulowanie nikogo nie krzywdzi w fizyczny sposób i osobiście ja też uważam, że jest to pewne oszustwo, ale wtedy, gdy wynikają z tego ważne dla przebiegu meczu decyzje. Na przykład karny, którego być nie powinno, ale sędziowie często się na to nabierają. Akurat pan Cristiano jest mistrzem w świadomym wymuszaniu takich karnych. Nasi gracze są słabsi fizycznie, nie są tak atletycznie zbudowani, bo Barça z założenia ma inny styl gry opierający się na operowaniu piłką. Więc nie dziwcie się, że łatwiej ich sfaulować czy przewrócić. Często oskarżenia o symulacje są niesłuszne. Wiecie dlaczego? Fizyki nie oszukamy. Tak czy inaczej odgwizdany faul, którego być nie powinno na pewno nie jest większym przestępstwem od uporczywych fauli jeden po drugim a tym bardziej od brutalnych fauli na czerwoną kartkę, które mogłyby wykluczyć zawodnika z gry na dłuższy czas... Jeżeli solą tego sportu są bramki i piękna gra to nie zachowujmy się jak rozgorączkowany, żądający krwi, tłum w Koloseum. Za każdym razem gdy nasze poczucie sprawiedliwości zostanie zachwiane, czy to przez sędziego, czy to przez przeciwną drużynę: kibicuj sercem a nie krytyką względem innych. Skup się na swoim klubie i wspieraniu go zamiast obrzucać błotem rywala i jego kibiców...

Pozdrawiam wszystkich kibiców, nie Barçy, lecz FUTBOLU, koneser tego sportu, romantyk i dopiero na końcu kibic Barçy!

Powiązane artykuły

Bisz Felietony Okiem Kibica

Komentarze (85)

0

Ja dodam jeszcze, że to w stylu się zakochałem. W Barcelonie 0-4, w Barcelonie Rivaldo, Figo, potem Rivaldo i Kluiverta. Przez wszystkie te lata, aż do Ronaldinho, styl nie przynosił trofeów. Potrafiliśmy mecze przegrywać seryjnie i bez ładnej gry, ale zamysł takiej był zawsze. To Barcelonie zawdzięczam przekonanie się do piłki, która kojarzyła mi się ze sportem 5 ciekawych minut, w 90 minutach meczu. I tak jak moi ukochani Suersonics lat 90 z Kempem i Paytonem, nie byli drużyną sukcesu jak Bulls Jordana, to piękno przemawia bardziej niż trofea. Dlatego kibice Chelsea, MU, Realu z ich mantrą w postaci zapełniania gablot wszelkim kosztem, nigdy nas nie zrozumieją. Dodam też że tiki-taka też może być brzydka, ale jeśli jest radosna i piękna, to nawet brak pucharów można jej wybaczyć, zaś gdy była wolna, bezpłciowa i bezzębna, jak w meczach z Bayernem, to było gorsze niż sam wynik.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

o znalazłem kogoś kto czuje to jak ja ! pozdro :) !

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Podpisuje sie rekami, nogami i wszystkim innym :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Dokładnie doszedłem jakiś czas temu do takiego wniosku. Kiedyś w połowie lat 80-tych kibicowałem Barcelonie jako nastolatek z uwagi na to iż była to reklama Katalonii, regionu który zamieszkuje bardzo pracowity i mający pewne zasady naród. Po pewnym czasie doszło do tego jeszcze, że podoba mi się wypracowany styl gry. Choć byłem 2 razy na meczu (aż lub tylko) i oglądam każdy mecz w TV, wiem że ta atmosfera mi odpowiada. Na mecze w wykonaniu polskich drużyn klubowych chodzę bardzo rzadko i w ogóle mi to nie przeszkadza, że nie słyszę przekleństw i obraźliwych haseł w meczach Barcelony. Ostatnio na meczu w Barcelonie siedziało obok mnie i mojego syna kibiców z dość ciekawych miejsc, tj. z ZEA i USA. Najbardziej zaciekawił mnie człowiek z USA, który przyszedł zobaczyć finezję i dobrze się zabawić przez te 90 minut. Tak samo jak ja i to już zaszczepiłem w moim synu :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

świetny artykuł. fajnie się czytało, dobra robota.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

a tak wgle to był mój debiutancki , pierwszy felieton może jeszcze kiedyś spróboje swoich sił...dziękuje wszystkim za uwagę i komentarze konstruktywna krytyka ze strony Constantina - najbardziej mi zapadła w pamięć wezme sobie te słowa do serca Pozdrawiam wszystkich :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Bez pisania i pozytywnego myślenia - nie istniejemy :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

nz1

Piona!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

EdB

czasami mam wrażenie, że niektórzy tu wchodzą tylko po to, aby dowalić innym z tzw. grubej rury, a szczególnie tym użytkownikom forum, którym redakcja pozwoliła napisać jakiś felieton.
Ludzie - trochę więcej luzu.

A jeżeli chodzi o sam felieton, to uważam że jest super.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Podpinając się pod Twoją obserwację dodam, że redakcja pozwala;) pisać felietony wszystkim Czytelnikom pod warunkiem, że będą w nich mieli coś do powiedzenia i ujmą to w zgrabną formę.
Także zamiast wspomnianego "dowalania z grubej rury innym" polecam trochę odwagi, chwilę poświęconego czasu i dobry pomysł a wtedy i Wasz tekst może zostać opublikowany.
I tym optymistycznym akcentem... ;)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Chciałbym napisać felieton na temat:wpływ Sida Viciousa z kapeli Sex Pistols na zachowanie kiboli angielskich ;)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Czyli ja odpadam :-) Chcialbym napisac artykul czy falieton na temat wilu niewygodnych faktach z historii FC Barcelony. Albo obalic teorie villarato.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Pisz,pisz o villarato,ale byłaby zadyma na full wypas :)Sędziowanie,a ile banów hehe.Świetny hardcore!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Rozumiem to, że Barca gra świetną, otwartą piłkę, a wiele drużyn boi się zaryzykować i wolą postawić autobus. Nawet jeżeli są to kluby takie jak Real, Chelsea, Milan itp. Rozumiem to, że nie chcą się zbłaźnić, odjechać z manitą i przegrać rywalizację o LM. Cenię sobie spryt i umiejętność przystosowania do sytuacji, a tak niestety trzeba z Barcą grać. Aby przetrwać, trzeba uciec się do gry defensywnej, autobusu i wybijania piłek. Rozumiem to i nie mam nic przeciwko. Każdy może grać jak chce i nie musi dawać spektaklu. Kiedy jednak widzę, że Messi i Iniesta po 15 minutach walenia głową w mur nareszcie znajdują sposób, po szybkiej klepce dochodzą do okazji strzeleckiej, a tutaj kosa Ramosa, czy stratowanie przez Pepe i z całej akcji nici... mam ochotę porozdawać im wszystkim czerwone kartki. Ponieważ faulowanie przy każdej groźniejszej akcji to nie jest dobra gra w obronie, jak niektórzy to ujmują. Nie jest to również twarda, męska gra, to jest zwykłe oszustwo, które powinno być surowiej karane i piętnowane, w każdym meczu gracze rywala koszą naszych równo z ziemią a mimo wszystko nikt nigdy nie dostaje za to czerwonej kartki, ale to w końcu Barca jest UEFAloną, która bez sędziego nie istnieje...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Powinno się zaadoptować przepis z koszykówki o limicie fauli. Np. karny jak do tej pory, ale w dowolnym innym fragmencie boiska, faul się wlicza do limitu, np. 7. Po każdych 7 faulach, przeciwnik dostaje karnego, bez względu czy były to faule na kartki, i w jakim miejscu boiska, oprócz pola karnego. Wtedy zlikwidowało by to takie dysproporcje jak 10-37 w faulach na rzecz jednej z drużyn, bo dostała by 4-5 karnych i już. Oczyściło i zdynamizowało by to grę, bo faule nie były by opłacalne.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

niestety większość kibiców Barcelony to sezonowcy

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Kibic futbolu nie bronilby pilkarzy Barcy wytykajac symulki Cristiano.
Nie chce wdawac sie w dyskusje na ten temat bo niestety jest wielu swietnych pilkarzy ktorzy nagminnie symuluja (rowniez Barcelonie).
Moze to adrenalina meczowa tak na nich dziala? Zastanawiam sie tylko co mysla gdy widza powtorke swoich idiotycznych zagran..

Co do calosci artykulu.
Gdy ktos jest chory to szuka lekarstwa ktore go wyleczy. Gdy jest nam zimno zakladamy cieple ubrania. Gdy uszlo powietrze z roweru staramy sie zbadac przyczyne i naprawiamy kolo.
Zmierzam do tego ze gra Barcy jest problemem dla innych. Nikt nie chce przegrywac. Zespoly ucza sie na bledach i szukaja lekarstwa. Bayern i Real chyba juz je znalazly.
Styl jest wazny ale liczy sie zwyciestwo.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Co do tego, że na Camp Nou nie ma dopingu przez inny sposób postrzegania futbolu to się nie zgodzę. Wystarczy popatrzeć na trybuny: Azjaci z aparatami, turyści, rodzinki na pilknikach i nastolatki z iphonami stanowią znakomitą większość. Nikt mi nie wmówi, że ludzie ich pokroju są piłkarskimi ekspertami do tego stopnia, że przychodzą na stadion zachwycać się pięknem gry. Przychodzą dla lansu, zwyczajnie popatrzeć na sławnych piłkarzy, założę się że nie potrafią wymienić nawet 5 trenerów wstecz. Doping na Camp Nou jest po prostu kijowy, zorganizowanych grup praktycznie nie ma, przyśpiewki od lat te same. Praktycznie tylko na GD i meczach LM się coś dzieje

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Podobny doping jest w NBA,NFL lub łyżwiarstwie figurowym,niestety:/

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

W "Tańcu z gwiazdami" nieraz był lepszy...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

to chyba ich sprawa co przychodza robic na stadionie. przeciez za to placa

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Czytając ten artykuł,nasuneła mi się taka myśl.Płacimy niektórym aktorom ogromne apanaże.Sięgające czasami 20 milionów baksów(De Niro,Pacino,Pitt itd).A czy drużyna piłkarska nie przypomina zespół aktorski na planie filmowym?Jest mecz,czyli gra,podobnie jak w filmie.W drużynie piłkarskiej mamy:dublerów,czarny charakter,komika,amanta,artysta(Leo),statystów i reżysera(Martino).Więc jeżeli dochodzi do symulki,to co w tym dziwnego?Na świecie nie powinno być wojen,konfliktów,biedy - a jednak są!Tak samo w futbolu nie powinno być brutalnych fauli,przekrętów sędziowskich,symulek - a jednak są!Po prostu - c'est la vie!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

przecież ludzie dążą do tego (lub tak nam się wydaje), by biedę, konflikty i wojny jakimś sposobem zwalczać

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Najlepiej dążą do pokoju na świecie,jak na chwilę obecną Syria i Pentagon!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Takie są hasła dla mas ;) co robią, to już ich sprawa, podobnie jak zawodnicy na boisku

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Jako spory plus można zaliczyć użycie wyrażenia "kultura gry", czy też boiskowy savoir-vivre, który obok takich wartości/terminów jak tradycja czy filozofia zasługuje na promowanie w slangu piłkarskim.

Jeśli chodzi o sam artykuł, to trochę monotonny, jakbym gdzieś już to czytał. Również stronniczy, słusznie podajecie przykłady symulowania graczy Barcelony. Nie oszukujmy się, ten "fenomen" istnieje również wśród nich. Dziwne jednak jest to, że zawodnicy ściągani przez Barcelonę zaczynają podchwytywać te negatywne zachowania. Niegdyś twardy Mascherano wywraca się dziś nieudolnie z gracją połamanej baletnicy, to samo Fabregas - dwaj panowie, którzy przyszli z twardej ligi angielskiej. Symulowanie jest zjawiskiem negatywnym i godzi w ww. "kulturę gry". I nie ważne czyś Messi, czyś Ronaldo - to zachowanie niegodne profesjonalisty i godzące w piłkarskiej etykę. Osobiście dodam jeszcze, że szlag mnie trafia, gdy widzę te nieudolne symulacje ze strony piłkarzy Barcy, te 'dotknięcia' i natychmiastowy ryk, lament, udawane łzy. Serce się kraje, gdy to widzę... bo jest mi wtedy wstyd, wstyd za zachowanie piłkarzy reprezentujących barwy i historię swego klubu. Do cholery, no jak to wygląda, jak oni wyglądają wtedy na "szklanych ekranach"!? Przecież żaden z nas po dostaniu solidnego kopniaka od tęgiego kumpla nie wiję się za każdym razem po ziemi jak jakiś oślizgły wąż dotknięty spazmatycznym dreszczem.. tfuu!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Co do użycia słowa "kibic" - nie ma się co bulwersować, bo pisał to czytelnik, a nie redaktor, i miejcie wobec niego choć trochę wyrozumiałości. W dodatku na co dzień używamy słów "fan" i "kibic" w formie synonimu, często używając ich błędnie. Jednak nie każdy jest znawcą języka i nie trzeba mu tego łopatologicznie, DUŻYMI LITERAMI wykładać. Zarówno fan, jak i kibic sympatyzuje z tym lub innym klubem i wydaje mi się, że autorowi chodziło bardziej o wyrażenie tej "sympatii". Nie trzeba zaraz wieszać na nim kotów i przy okazji łechtać swego ego "nie wiadomo jaką" znajomością swojego języka. Kibic, fan, sympatyk, zwolennik.. łotewa, przecież wiadomo o co chodzi, nie popadajmy w jakieś terminologiczne zawiłości.

Dziękujemy za artykuł, Bisz. Mimo wielu uwag czytało się go przyjemnie, pozdrawiam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Problem polega na tym, że to nie tylko kibice madryckiego Realu powtarzają, że symulujecie, ale zespoły z Serie A, Premier League. Dlatego Barca ma na całym świecie łatkę symalantów.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Nie nie jest tak..powiem ci jak jest: łatka największych symulantów na świecie jest przypięta do zawodników realu. A "największy" z pośród nich to Cristiano Ronaldo , który popełnił więcej synulek w karierze niż ty masz włosów na głowie....A i jeszcze jedno ja mam na to niezbite dowody a ty jesteś tylko internetowym trollem sfrustrowanym swoim życiem..

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Bale - 5 zoltych kartek za symulowanie w jednym sezonie

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Subiektywny artykul. Ale coz... Taki juz urok felietonow. ;) Nie uwazam by murowanie bramki bylo zle. To wcale nie jest latwe. Wymaga wielkiej koncentracji i swietnie zorganizowanego pressingu. Nie mozna tez wymagac ze druzyny beda sie podkladac Barcie by kibicom sie lepiej ogladalo. To pilka wszystkie chwyty dozwolone. Oczywiscie w ramach przepisow. :) Symulacja w kazdej postaci jest zalosna, a o tzw. "Koneserach pilkarskich" nie bede siw rozwodzil bo juz mowilem ze nie rozumiem jak mozna przez 90minut ogladac mecz bedac neutralnym widzem. Mozna zrobic przez ten czas tyle pozytecznym rzeczy. Ale jak kto woli... Pozdrawiam :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Dodawajcie konkretne artykuły a nie jakieś głupie i nic nie wnoszące felietony.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Niestety ten felieton bardzo mi się nie podoba.
Autor odwołuje się do cudownej wizji gry Barcelony jako koneser futbolu.
Ja też mogę się nazywać koneserem futbolu, ale nie uważam żeby filozofia gry Barcelony ( bez urazy ) to była najpiękniejsza odmiana piłki nożnej.
A to że podobają mi się inne style gry, to znaczy że jestem gorszym kibicem ?
Megalomania niestety przemawia przez autora, nie można w ten sposób wychodzić przed szereg wszystkich kibiców i obwieszczać, że o to Barcelona gra jedynie najpiękniejszą piłkę.

,,jednak znajdą się tacy, którzy powiedzą "Barça wcale nie jest taka święta". A te wieczne symulki? Pędzę z wyjaśnieniem: po pierwsze symulowanie nikogo nie krzywdzi w fizyczny sposób i osobiście ja też uważam, że jest to pewne oszustwo, ale wtedy, gdy wynikają z tego ważne dla przebiegu meczu decyzje. Na przykład karny, którego być nie powinno, ale sędziowie często się na to nabierają.,,
Nie rozumiem takiego toku myślenia. W sensie symulki nie są oszustwem ? A czym są ? Ja bardzo nie lubię symulek i to w każdym zespole, które je praktykuje...

Autor wyznaję podobny pogląd do Xaviego, który uważa że tylko Barcelona potrafi grać w piłkę i chce w nią grać....

Wiecie, że szanuję Barcelonę i jej większość kibiców, ale całkowicie się nie zgadzam ze światopoglądem autora na temat postrzegania piłki nożnej...
Pozdrawiam

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

konto usunięte

Naprawdę są inni zawodnicy, którzy symulują dużo częściej i dużo bardziej efektownie. To ciągłe podawanie Barcy jako przykład robi się już męczące...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Skoro tak bardzo nie lubisz synulek to powinieneś też bardo nie lubić Cristiano Ronaldo, bo chłopak jest w tym mistrzem.
Cristiano Ronaldo Diving Manual part 1,2,3 -jest tego masakryczne dużo jak na jednego piłkarza , a i tak to absolutnie nie jest wszystko...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Wyjaśnie Ci. Barcelona jest po trochu ofiarą własnego sukcesu. Pierwszy sezon Guardioli to była gra łatwa i przyjemna. Drużyny często z Barcą grały tak jak zawsze i dostawały 0-4, 0-5. Kolejne sezony, to poważna zmiana.Wszyscy się zaczęli przygotowywać specjalnie na Barcę, murować bramkę, grac z kontry. Sezon mistrzowski Realu był przełomowy - ostatni, w którym większość drużyn coś próbowała skonstruować samodzielnie i nastrzelaliście od jobla bramek z kontr. Ale ostatni sezon? Pamiętasz te męczarnie? Pamiętasz mecze z 10 obrońców przed bramką przeciwnika? Pamiętasz kłopoty Realu ze skonstruowaniem ataku pozycyjnego? Mam nadzieję że to polubiłeś, bo czeka Cię to w coraz większych dawkach. Wrócimy wtedy do pogawędki o stylu. Czy wolisz takie mecze jak Valencja-Barcelona 2-3, piękne ale i szalone. Koncert Barcy w pierwszych 40 minutach, ale i przebudzenie i wiara w siebie u graczy Valencji w drugiej połowie, czy gadanie o chęci gry, jest takie bez sensu, czy to tęsknota do spektaklu. Czy zakochasz się może w meczach Real-Betiis. Real próbujący grać i przeciwnik z 2-3 kontrami, który o mało nie remisuje/wygrywa meczu. Nie odmawiam waleczności Betisowi, ale wolę nastawienie Valencii z drugiej połowy.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Słowo koneser kojarzy mi się tylko z jednym użytkownikiem tej strony. Tak chodzi o tego gościa który przedkłada derby Kamczatki ponad GD

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Generalnie to cały artykuł masło maślane.

Nie nazywaj siebie i nas kibicami, my możemy być jedynie fanami i przykleić sobie plakat Messiego na ścianie, kibic pomaga drużynie np. poprzez dopingowanie jej , a my wszyscy tutaj nie mamy z Barcą nic wspólnego.
Kibicować możemy drużynom z okolic naszego zamieszkania co 2 tygodnie stawiając się na meczu i drąc mordę przez 90 minut, klaskać, jeździć na wyjazdy itp itd...
JESTEŚMY FANAMI ! NIE KIBICAMI ! To że byłem parę razy na meczu Barcy to nic nie zmienia

Odnośnie atmosfery na meczu : tego nawet szkoda komentować, kanapki, hot dogi, radia, słonecznik , termosy z herbatką...zastanawiałem się zanim pojechałem na mecz , skąd się wzięło określanie "kibica" "piknikiem"..teraz już wiem..

PS. Moje słowa nie tyczą się tych którzy w Barcelonie mieszkają lub na prawdę często są na meczach, założę się , że te osoby można liczyć na palcach jednej ręki

Pozdrawiam Mateusz O.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

konto usunięte

Chyba inaczej pojmujemy definicję kibica.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

czym się różni fan od kibica ?
a no tym że kibic kibicuje, a fan się drużyną interesuje , mecze ogląda pijąc piwko w telewizji :) przykro mi , jesteś tylko fanem Barcy :) pogódź się z tym ....

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

konto usunięte

Sytuacja, którą opisujesz, tzn. pomaganie drużynie (jak mniemam finansowo) podchodzi pod socios. Tylko, że to już jest niemal profesjonalne członkostwo w klubie. Kibic to kibic, czyli człowiek, dla którego Barca i football jest na jednej z najwyższych pozycji w hierarchi wartości, który w jej obronie posunąłby się do wielu czynności i nie wstydzi się reprezentować jej barw. A fan to dla mnie ktoś, kto ma konkretnego idola i próbuje iść w jego ślady, głównie w muzyce, choć i w innych dziedzinach. Wyraża swój podziw. Kibicowanie jest dużo głębsze, to jakby miłość, w takim sensie, że nie wyobrażasz sobie bez Barcelony życia, a przynajmniej ja sobie nie wyobrażam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Dobry artykół.
Pan Bisz ma dar lekkiego pióra i zna sie na futbolu.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

"artykół"?, kolego, jak się wypowiadasz na forum to rób to przyzwoicie i bez takich wpadek...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Wybacz Bisz, ale nie podoba mi się ten felieton. Jedyny plus taki, że nie ma w nim bezsensownych historii o alchemikach i sprzężaniach zwrotnich.

Zacznę od dupy strony... pomijając to, że uwielbiam rywalizację, sport, to w tym wypadku jestem najpierw kibicem Barcy, potem futbolu, a romantykiem nigdy.

Dalej... oczekiwanie teatru, spektatklu nie jest niczym złym, jednak to chyba nie przeszadza w pokrzyczeniu, pomachaniu szalikami... nie będę psioczył na kibiców Barcy, ale Ty tutaj jakby nie widzisz środków pośrednich.. albo Barca dżihad i race, albo pikniki i wata cukrowa z synem.

Piszesz o tym, że dla kibica gra Barcy jest piękna. Dla kibica futbolu. Myślę, że niekoniecznie... bo nie wszyscy lubią rollercoaster, niektórzy wolą szachy i dlatego wielce cenią drużyny włoskie czy Mourinho. Zresztą wbrew pozorm radosna gra Barcy jest przepełniona taktyką.

Nie uważam również, że wielkie kluby mają obowiązek grać w piłkę, czy grać otwartą piłkę, iść na wymianę ciosów, zwał jak zwał... pokazały to mecze z Realem, czy z United. Bayern to inna bajka, taki dwumecz więcej się nie wydarzy, taki sezon, w którym trener ma raka, największe gwiazdy chorują i mają ciągłe, drobne, aczkolwiek wybijające z rytmu kontuzje. Jestem o tym przekonany i pisałem nie raz, że chcę Monachium w tym sezonie jeszcze raz. Niech ich też zaboli.

To samo jeżeli chodzi o bronienie, czy murowanie bramki... oczywiście jestem dumny, że wielkie kluby boją się iść na wymianę ciosów, jestem wściekły, gdy wygrywają w ten sposób, ale czy Ty byś poszedł na otwartą walkę, z kimś kto jest lepszy? Nie. Ten kto idzie na pewną śmierć jest głupi, a nie odważny.

cd.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

A to, że futbol jest poje*banym sportem i badzo krzywdzącym, takim, w którym możesz oddać jeden strzał przez 180 minut, Messi nie strzeli karnego, trzech sam na sam i kolejnych trzech Fabregas, to już jest inna sprawa. Mnie to denerwuje. Jeżeli słabsza drużyna zagra kapitalnie, to nie mam nic przeciwko. Ale jeżeli jakaś drużyna gra słabo, a psim swędem wygra, to mnie szlag trafia.

Co do symulek... nie ma na to wytłumaczeń i wymówek. To jest żałosne. Piłkarze Barcy są niscy, ale nie widzę, by Pepe, czy Coentrao byli szczególnie lepiej zbudowani niż Iniesta, Messi czy Dani. To są zawodowcy i od zawsze powtarzam, że życzę sobie, aby na chamskie granie Madrytu Barca wreszcie odpowiedziała łokciami i butami na te wstrętne, przesiąknięte chamskimi zagrywkami mordy. Kosztem czerwonej kartki, przegranego meczu, ale mogliby ich wreszcie poustawiać zamiast dawać się kopać, a potem symulować. Nie mogę na to patrzeć.

Pozdrawiam.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Ostatni akapit trafny zupełnie ; ) Ja też liczę że pojawi sie ktoś w Barcy co bedzie potrafił sie postawić w tej sytuacji,a nie czekać aż dostanei w drugi policzek...zawsze było tak że Barca była kopania,szczypana drapana przez styl jaki prezentuje bo w pewnym sensie on sam to wymusza.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

chciałem sie odnieść co do tych symulacjii ja wcale nie bronie Barcy :) jasne że to jest żałosne i mnie to również denerwuje ale powiem tak porownajcie sobie ile faulów pada na graczach Barcy a ile naszych słynnych symulek nie napisałem że nie symulują - bo symulują ale nie jesteśmy w tym jedyni a teraz z Barcelony robi sie punkt odniesienia ( oczywiście ten zły) pozdro

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Pachnie mi tu pagmatyzmem panie kolego :-)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

taki miał być ten felieton - a jeżeli mówisz o moim komentarzu - no cóż ja wgle w życiu staram sie kierować prawdą co prowadzi do wszechobecnego pragmatyzmu :) pozdro

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Bardzo wciągająca artykuł. Najbardziej utkwił mi w pamięci ten kawałek ''Pędzę z wyjaśnieniem: po pierwsze symulowanie nikogo nie krzywdzi w fizyczny sposób i osobiście ja też uważam, że jest to pewne oszustwo, ale wtedy, gdy wynikają z tego ważne dla przebiegu meczu decyzje. Na przykład karny, którego być nie powinno, ale sędziowie często się na to nabierają. Akurat pan Cristiano jest mistrzem w świadomym wymuszaniu takich karnych. Nasi gracze są słabsi fizycznie, nie są tak atletycznie zbudowani, bo Barça z założenia ma inny styl gry opierający się na operowaniu piłką. Więc nie dziwcie się, że łatwiej ich sfaulować czy przewrócić.''
Kapitalna praca Bisza!

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Brak słów dla tego felietonu,winszuje :)

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Za każdym razem gdy czytałem w tym tekście słowa mówiące o tym, że rywale Barcelony "idą na łatwiznę" murując bramkę czułem swego rodzaju zażenowanie. Otóż, kimkolwiek byłby rywal posługujący się takim "stylem" gry przeciwko Barcelonie ma zadanie niesamowicie trudne, bo podczas 90, a niekiedy aż 180 minut każdy zawodnik tejże drużyny musi być maksymalnie skupiony, na dodatek bieganie za piłką i podwajanie(potrajanie) zawodnika Barcelony wymaga wiele siły. Poza tym napisałeś, że Barca w otwartej grze jest najlepsza, po czym twierdzisz, że Bayern pokazał, że z Barceloną w otwartej grze można wygrać, jednak czy każdy klub ma takich zawodników jak Bayern? Odpowiedź zna chyba każdy. Parafrazując - nie grajmy przeciwko Barcy murem, bo to niemiłe dla kibica.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Fakt!Ja napisałem,że kibce Barcelony zachowują się,jakby byli w operze na "Czarodziejski flet".Ja uwielbiam taką atmosferę,jaka była lub jest np.Stadion Śląski(dawne czasy),Maracana,San Siro,Hampden Park czy Wembley!Nie chcę roztaczać tematu,który styl w futbolu był najlepszy czy catenaccio,totalny,widowiskowy,zachowawczy itd.Miałem to szczęście,że mogłem je wszystkie oglądać na żywo i w tv.Ale styl Barcelony tzw.tiki-taka,jest najlepszym futbolem jaki widziałem w życiu!Dziękuję!Bardzo zgrabnie napisany artykuł,oby więcej takich.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

OT: Man United albo Bayern albo real ma przyjechać za rok do Polski w ramch Super Meczu 2014

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

był piknik ponieważ na superpucharze byli w większości turyści prawdziwi kibice którzy do biednych nie należna ( wiadomo bilet na Camp Nou tani nie jest) byli jeszcze na wakacjach...

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Co jakiś ważniejszy mecz z Barcelony się śmieją w internecie bo zawsze jest jakiś powód.
A to jakiś piłkarz upada jak by mu nogę urwało a to inny piłkarz rzuca drugiego piłka inny jeszcze udaję że został mocno uderzony itd.
Rozumiem zirytowanie po faulu ale udawanie bólu/upadku nigdy nie przynosi skutku.
Najbardziej przypomina sytuacja (chyba z meczu z Realem) jak Pique pokazuje sędziemu że ktoś rzucił zapalniczkę pod bramkę Barcelony przed rożnym a Puyol zabiera mu tą zapalniczkę i wyrzuca jak by nigdy nic to pokazało 2 piłkarzy z jednej drużyny ale z innym nastawieniem.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

"Pozdrawiam wszystkich kibiców, nie Barçy, lecz FUTBOLU, koneser tego sportu, romantyk i dopiero na końcu kibic Barçy!"

To zdanie powinni wywiesic nad lozkiem tzw klibice Barcelony/

Kocha sie najpierw pilke nozna a dopiero potem jakis konkretny klub. Konser pilki noznej oglada danego dnia., w danej chwilii najwieksze pilkarskie hity a niekoniecznie mecz swojego ulubionego zespolu.

To dlatego kazdy konser futbolu i np fan Barcelony czy Bayernu wybierze mecz MU - Chelsea czy derby Stambulu a nie mecz Barcelony z Levante czy Bayernu z Hoffenheim.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Kocha się najpierw sport, a potem można kochać piłkę nożną. Przecież można oglądać "na żywo" mecz swojej kochanej Barcelony, a derby Stambułu, jeśli są w tym samym czasie, można sobie nagrać i oglądnąć na deser, po meczu swojej kochanej drużyny. Tak przecież robią prawdziwi i myślący koneserzy futbolu, bo w ten sposób inie omija ich żaden ciekawy mecz.

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

Wiedzialem ze odpiszesz na wpis. "Psy szczekaja a karawana jedzie dalej".

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.

0

jakiś problem?

Odpowiadasz użytkownikowi Pawlak1992.

Czy na pewno chcesz zgłosić komentarz do moderacji?

Dziękujemy za pomoc. Zgłoszenie zostanie podpisane Twoją nazwą użytkownika.