Czy Barcelonie grożą sankcje? Tłumaczymy sprawę Griezmanna

Piotr Miękus

21 grudnia 2017, 14:30

14 komentarzy

We wtorek przedstawiciele Atlético złożyli na Barcelonę doniesienie o przedwczesne rozmowy kontraktowe. Według Rojiblancos Duma Katalonii złamała artykuły 17.4, 17.5 oraz 18.3 Regulaminu w sprawie Statusu i Transferu Zawodników. Jak to wydarzenie może wpłynąć na sytuację klubu? Czy Blaugranie grożą sankcje? Zacznijmy od początku.

W futbolu za międzynarodowymi transferami stoją regulacje FIFA, a w szczególności Regulamin w sprawie Statusu i Transferu Zawodników (Regulations on the Status and Transfer of Players; dalej „RSTP”). I tak artykuł 17.4 RSTP stanowi o obligatoryjnych sankcjach sportowych dla klubu, który zostanie uznany za naruszający umowę lub nakłaniający do jej naruszenia w ciągu okresu chronionego. Grozi za to zakaz rejestrowania piłkarzy na dwa okienka transferowe. Zakłada się wówczas, chyba że udowodnione zostanie coś przeciwnego, iż każdy klub podpisujący umowę z zawodowcem, który rozwiązał swą wcześniejszą umowę bez uzasadnionych przyczyn, nakłaniał zawodowca do dopuszczenia się naruszenia.

Artykuł 17.5 RSTP stanowi, że każda osoba podlegająca przepisom Statutu FIFA oraz regulaminów FIFA, działająca w sposób uznany za nakłanianie do naruszenia umowy między zawodowcem a klubem w celu ułatwienia transferu zawodnika, podlega ukaraniu sankcjami.

I w końcu artykuł 18.3 RSTP, według którego klub zamierzający zawrzeć umowę z zawodowcem musi powiadomić jego obecny klub w formie pisemnej przed przystąpieniem do negocjacji z takim zawodowcem. Zawodowiec może zawrzeć umowę z nowym klubem tylko wtedy, jeżeli jego umowa z obecnym klubem wygasła lub wygaśnie w ciągu sześciu miesięcy.

Kto tym rządzi?

Wydaje się jednak, że działania Atlético mają charakter czysto symboliczny. Jak już zostało zaznaczone na wstępie, FIFA odpowiada jedynie za transfery międzynarodowe, czyli w przypadku konfliktu na linii Atlético – Barcelona najważniejsza piłkarska organizacja nie będzie miała jurysdykcji. Należy tutaj cofnąć się już do artykułu 1 RSTP, który rozwiewa wszelkie wątpliwości: „Niniejszy Regulamin ustanawia globalne i wiążące zasady dotyczące statusu zawodników, ich uprawnień do uczestnictwa w zorganizowanych rozgrywkach piłkarskich oraz ich transferu między klubami należącymi do różnych Związków”. Interwencja FIFA jest więc po prostu niemożliwa.

W przypadku sprawy Griezmanna należy więc zastosować się do przepisów RFEF oraz Dekretu Królewskiego 1006/85. To właśnie królewski dekret wprowadza  klauzule wykupu w kontraktach piłkarzy, co w niniejszej sprawie jest kluczowe. Pozwala to zawodnikom na przedterminowe rozwiązanie umowy z klubem właśnie poprzez wpłacenie ustalonej kwoty jako rekompensaty w celu jednostronnego rozwiązania umowy. W związku z powyższym również z tego powodu nie mogłoby być mowy o zastosowaniu artykułu 17 RSTP, który wyraźnie stanowi, że ma zastosowanie jedynie w przypadkach, kiedy rozwiązanie umowy nastąpiło bez uzasadnionych przyczyn.

Mexès nie równa się Griezmann

Potwierdza to w swojej wypowiedzi adwokat Juan de Dios Crespo, jeden z prekursorów prawa sportowego w Hiszpanii: „Przypadek Griezmanna nie ma nic wspólnego z przypadkiem Mexèsa. Należy zastosować się do reguł Hiszpańkiej Federacji Piłkarskiej, a nie FIFA, ponieważ to sprawa pomiędzy dwoma hiszpańskimi klubami. Jeśli w grę wchodzi klauzula, to wszystko przebiega legalnie”. W hiszpańskich mediach pojawiło się wiele odwołań właśnie do sprawy Mexèsa i AS Romy. Włoski klub otrzymał sankcje sportowe w postaci zakazu rejestrowania piłkarzy przez dwa okienka ze względu na zakontraktowanie Francuza. Ta sprawa jednak nie ma nic wspólnego z przypadkiem Griezmanna i Barcelony.

Dlaczego? Nie wdając się w zawiłości tej sprawy – a trzeba pamiętać, że sytuacja Mexèsa, Romy i Auxerre miała kilka wątków, których rozpisanie zajęłoby nam wiele stron – oraz w zagadnienia związane z Prawem Webstera, kluczowe wydają się dwa punkty, odróżniające sytuację Barcelony oraz Romy.

Po pierwsze w grę wchodził międzynarodowy element, ponieważ spór miał miejsce pomiędzy Auxerre a AS Romą. Po drugie Mexès swój kontrakt z francuskim klubem rozwiązał przedwcześnie bez uzasadnionych przyczyn, a dodatkowo nastąpiło to w chronionym okresie umowy. Dopiero po rozwiązaniu kontraktu z Auxerre piłkarz przeniósł się do Romy. Czym jest wspomniany okres chroniony w umowie piłkarza? To trzy pełne sezony lub trzy lata, zależnie który z tych okresów upływa wcześniej, po wejściu w życie umowy, jeżeli została ona zawarta przed ukończeniem przez zawodowca 28. roku życia, bądź dwa pełne sezony lub dwa lata, zależnie który z tych okresów upływa wcześniej, po wejściu w życie umowy, jeżeli została ona zawarta po ukończeniu przez zawodowca 28. roku życia. W takich przypadkach to gracz jest odpowiedzialny za przedwczesne rozwiązanie umowy i grozi za to rekompensata pieniężna na rzecz poprzedniego klubu. Tak również było w przypadku Mexèsa. Następnie nowy klub – czyli pierwszy, w którym zawodnik zarejestruje się po naruszeniu umowy – będzie wspólnie i solidarnie odpowiedzialny za jej uiszczenie.

Dodatkowo klub, który naruszy umowę z zawodnikiem lub zachęca do naruszenia umowy w okresie chronionym, ryzykuje zakazem rejestrowania nowych piłkarzy w zakresie transferów krajowych i międzynarodowych przez dwa okresy rejestracyjne po naruszeniu umowy. W sprawie Mexèsa AS Roma nie udowodniła, że nie zachęcała zawodnika do przedterminowego rozwiązania kontraktu z poprzednim klubem, w związku z czym FIFA nałożyła na Włochów obligatoryjne sankcje sportowe wynikające z omawianego artykułu 17.4 RSTP.

W przypadku Griezmanna nie może być mowy o naruszeniu warunków umowy z Atlético bez uzasadnionych przyczyn głównie ze względu na wynikające z prawa hiszpańskiego klauzule wykupu. W związku z czym porówywanie obecnej sytuacji do sprawy Mexèsa jest nieuzasadnione. Dodatkowo trzeba pamiętać o braku międzynarodowego elementu w konflikcie na linii Atlético – Barcelona. Interwencja FIFA nie będzie po prostu możliwa.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Od początku było wiadome, że Barcelonie żadna kara nie grozi...
Pytanie mam jednak z innej beczki i chętnie dowiem się jak to wygląda od kogoś kto "łapie" te klocki.
FIFA nie ma jurysdykcji, bo sprawa dotyczy dwóch klubów Hiszpańskich, więc nie jest na niwie międzynarodowej. Jak to się ma do bana transferowego ? Jeśli klub dostaje bana to dlaczego nie może rejestrować piłkarzy z tego samego związku ? Przecież w tej sytuacji to również nie jest transfer międzynarodowy, więc nie mają zastosowania przepisy FIFA ?

@Immunoglobina: Dlatego przepisy FIFA wprost stanowią o "podlega wykluczeniu z procedur rejestracji nowych zawodników, na poziomie krajowym lub międzynarodowym, na dwa okresy rejestracyjne". Wówczas na poziomie krajowym sankcja sportowa w postaci banu jest wykonywana poprzez federację, do której należy dany klub.

@Immunoglobina: Nalezaloby wówczas udowodnic, ze rzekome kontakty FC Barcelony z Griezmanem zmienily stosunek prawny zmiedzy Griezmanem a Atlético. Czy Barça DHL wyslalal mu umowe i on ja ja podpisal? Takie numery to tylko judasz Figo wykracel (mial rownoczesnie dwie umowy z wloskimi klubami).

@n00stress: Czyli jak każde przepisy, nie są jednolite i jednoznaczne...

« Powrót do wszystkich komentarzy