Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:05  ·  International Champions Cup TVP Sport   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Xavi Hernández: Talent zawsze wygrywa z przygotowaniem fizycznym [cz. 1]

 11 stycznia 2018, 09:00

 Grzegorz Zioło/Julia Cicha

Źródło: El País

 31 komentarzy

  • Xavi Hernández wciąż ceni grę opartą na posiadaniu piłki na połowie rywala
  • Były zawodnik Barcelony chwali Pepa Guardiolę oraz wyznaje, że nie lubi stylu Luisa Enrique, polegającego na wymienianiu podań na własnej połowie przy korzystnym dla zespołu wyniku
  • Pomocnik szczególnie podkreśla wagę talentu i kreatywności

Katarscy szejkowie ściągnęli w 2015 roku Xaviego na Półwysep Arabski, ponieważ byli przekonani, że jest on jednym z głównych ideologów hiszpańskiego futbolu, który zrewolucjonizował piłkę nożną w obecnym stuleciu. Od tamtej pory 37-latek dzieli się swoimi doświadczeniami w Al Sadd i doradza Katarczykom w strategiach rozwoju tamtejszej piłki. Jego obowiązki nieustannie się roszerzają: Xavi jednocześnie gra, trenuje, współpracuje z akademią Aspire, uczestniczy w organizacji mistrzostw świata w 2022 roku i doradza członkom rodziny emira Kataru, którzy robią wiele inwestycji związanych z futbolem. Legenda Barcelony to prawdziwa piłkarska wyrocznia pośrodku pustyni. El País opublikował wywiad z Xavim, w którym poruszonych zostało wiele kwestii dotyczących współczesnej piłki nożnej. Poniżej przedstawiamy pierwszą część tego wywiadu.

Skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy w piłce nożnej?

Myślę, że rola trenerów staje się momentami zbyt duża. Weszliśmy na taki poziom sprawności fizycznej, że piłkarzom z trudem przychodzi drybling z obrońcami. Oprócz Messiego czy Neymara, może Suáreza, a nawet Ronaldo i Bale'a, dryblowanie stało się bardzo wymagające, ponieważ piłkarze weszli na inny poziom. Trenujemy z chipem na piersi, mierzymy przebiegnięte odległości, prędkości... Nie da się być lepiej przygotowanym fizycznie.

Nie sądzisz, że to Barcelona Guardioli jest odpowiedzialna za to, że wzrosła trudność atakowania, ponieważ przestrzenie na boisku znacznie się zmniejszyły?

Oczywiście, poziom taktyczny również znacząco się zwiększył. Guardiola brał pod uwagę wszystkie szczegóły. Nigdy nie pracowałem nad defensywą przy wyrzucie z autu. On doprowadził do sytuacji, w której gdy rywal wznawiał grę z autu, wszyscy byliśmy ustawieni na pozycjach. Przeciwnicy zastanawiali się: o co chodzi? Nie mamy nawet jak rozpocząć gry! Guardiola miał wszystko pod kontrolą. Co stało się później? Wszyscy chcieli chociaż trochę odwzorować styl Guardioli, tak jak Joachim Loew, który obserwował nas i doszedł tam, gdzie doszedł. Niektórzy próbowali skopiować taki styl gry, inni poszli w przeciwną stronę, tak jak Diego Simeone. Atlético ma utalentowanych zawodników, takich jak Koke, którzy grają zamknięci z tyłu, zmniejszając przestrzenie na boisku. Futbol doszedł do granic jeśli chodzi o fizyczność i taktykę. Została jeszcze technika, dzięki której na boisku można zrobić wszystko. To jest prawdziwa zdolność, a mimo to nie jest jeszcze tak rozwinięta, ponieważ w futbolu jest więcej trenerów takich jak Simeone niż takich jak Guardiola. Widać to np. w Premier League. Ile drużyn gra piłkę Guardioli? Trzy, cztery? A ile jest takich, które stosują filozofię Simeone i pozwalają rywalowi prowadzić grę? Jakieś 70%. W LaLidze jest to samo. Trenerzy zawsze stosują identyczną wymówkę: "przecież nie mogę postawić się Barcelonie czy Manchesterowi City". Ale oni grają tak nawet z Leganés!

Myślisz, że w LaLidze sytuacja wygląda tak jak w Premier League?

W tym roku w Premier League jest to bardziej widoczne, ponieważ City Guardioli dominuje we wszystkich spotkaniach, więc rywale całkowicie oddają inicjatywę i wycofują się. Brakuje większego posiadania piłki, większej odwagi. Jeśli gram w mniejszej drużynie i mierzę się z Barceloną, to chcę odebrać im piłkę. Pytanie brzmi: jak bronić się przed Barceloną? Tak jak Paco Jémez: naciskać z przodu. Jeśli oddasz im całą przestrzeń na boisku, to ter Stegen poda do Piqué, ten wejdzie w środkową strefę i rywal już jest w niebezpieczeństwie.

Drużyny, które chcą prowadzić grę, często znajdują się w sytuacji, w której na przestrzeni 50 metrów znajduje się 22 zawodników. Jak mogą odblokować drogę do bramki?

Trenowaliśmy to już w 2008 roku i pod wodzą Luisa Enrique również: grać w liniach po czterech zawodników z jednym rozgrywającym i szukać przestrzeni na boisku szybko zmieniając strony, nie grać w jednej linii, tylko zmieniać tempo i uruchamiać drugą czy trzecią linię. Można to zaobserwować w grze Barcelony. Trenowaliśmy atak pozycyjny przeciwko dziewięciu obrońcom, w którym nasz środkowy pomocnik prowadzi grę na małej przestrzeni. Utrzymywaliśmy się przy piłce i próbowaliśmy zgubić rywali na przestrzeni dwóch, trzech metrów. 

Ale ilu jest piłkarzy zdolnych do gry na tak małej przestrzeni?

Przecież to można wyćwiczyć! A co robią trenerzy? Mourinho, kiedy był w Realu, mówił zawodnikom, żeby nie trzymali długo piłki. Grali szybko i Di María, Cristiano czy Benzema wychodzili na pozycję. Teraz grają tak na Bale'a... Nie chcieli grać w piłkę. 

Manchester City to prawdziwy fenomen: bije rekordy, mimo że nie mają typowych środkowych pomocników, bo nie są nimi ani De Bruyne ani David Silva. Jak udało się Guardioli zmienić ich profil gry?

De Bruyne i Silva przystosowali się do gry w środku pola, ponieważ to zawodnicy najwyższej klasy, którzy potrafią odnaleźć się w każdym miejscu na boisku. W stylu gry Guardioli na bokach muszą grać typowi skrzydłowi, tacy jak Leroy Sane. Leroyowi trudno byłoby grać w środku, ponieważ nie ma odpowiednich cech, takich jak dobry drybilng czy umiejętność odwrócenia się z piłką w sposób stwarzający przestrzeń do gry, tak jak robią to Messi, Iniesta, Silva, De Bruyne czy Gündoğan... Może Sterling dałby radę, Sane nie. On potrzebuje przestrzeni, tak jak Gareth Bale, więc jeśli każesz mu grać w środku pola, traci na jakości. To gracze dobrze czujący się na skrzydle. Cristiano również nie mógłby grać w środku pola, nie czułby się tam dobrze. De Bruyne i Silva prezentują się naprawdę spektakularnie. Wydaje się, że dopiero odkrywamy prawdziwe umiejętności Silvy.

Mówisz o kreatywności. Jak nad nią pracować?

Grając w dziadka! Ludzie myślą, że to tylko zabawa, ale to naprawdę niesamowite ćwiczenie: ćwiczy grę obiema nogami, umiejętność obserwacji, podań przez środek, przyciągnięcia uwagi przeciwnika i zmylenia go podaniem w innym kierunku... możliwości są nieograniczone. To ćwiczenie, które rozwija wielokierunkowo. Można grać siedmiu na dwóch, pięciu na dwóch (to już trudniejsza wersja) czy dziewięciu na dwóch, wtedy jest najłatwiej. Można też grać w większym kółku z trzema zawodnikami w środku: dwóch naciska i jeden kryje przestrzeń za nimi, wtedy musisz obserwować uważnie gdzie jest  trocję wolnego miejsca. Cały czas musisz wiedzieć co dzieje się wokół ciebie i gdzie jest niepilnowany zawodnik. W Barcelonie rozumiemy grę w piłkę jako relację czasu i przestrzeni. Kto odnajduje się w tym najlepiej? Busquets, Messi, Iniesta – oni są w tym mistrzami. Zawsze wiedzą co robić, niezależnie czy mają swobodę, czy są pilnowani. Są pomocnicy, którzy tego nie potrafią, np. Casemiro. On ma jednak inne atuty, których brakuje Busquetsowi, np. pokrycie strefy w defensywie, kiedy drużyna atakuje na pełnym ryzyku.

Na pełnym ryzyku?

Tak, Real się dzieli – siedmiu zawodniku idzie do ataku, a Casemiro zostaje sam w środku, by pokryć ten obszar. To pełne ryzyko. Busquets nie może tego robić, bo nawet ja jestem od niego szybszy. Casemiro jest bardzo szybki, ale wszystko inne wiele go kosztuje, bo tego nie wypracował. Ma inne umiejętności, gra bardziej defensywnie, odzyskuje więcej piłek, obejmuje większy obszar boiska. Nie dominuje jednak w kwestii zależności przestrzeni z czasem. Gdyby popchnąć go w dobrą stronę, gdy miał 12, 13 czy 15 lat, umiałby to. Dlaczego umie to Kroos? W Niemczech na to pracowano. A dlaczego Thiago? Grał w szkółce Barçy. Ciekawy jest przykład Cazorli, zapytałem go o to i odpowiedział: „Szkoliłem się w Aviles, potem w Oviedo i w Recre…”. To wrodzony talent. Zastanawiam się, dlaczego Barça go nie pozyskała. Przecież ma jej styl! Silva, Kroos, Modrić. Dlaczego ich nie kupiono? Przez cały czas wypatruję piłkarzy, którzy mogliby trafić do Barcelony. Powtarzam sobie „A ten piłkarz! Dlaczego go nie…?”. Na przykład Philipp Lahm. On widział wszystko na boisku.

Z Lahmem i Alabą Guardiola spopularyzował rolę bocznego obrońcy, który schodzi na pozycję defensywnego pomocnika i kończy jako mediapunta.

To piłka zespołowa. Guardiola zawsze będzie działał tam, gdzie będzie wolna przestrzeń. Jeśli grasz z Levante i widzisz, że skrzydłowi kryją twoich bocznych obrońców, tak jak robił to Bielsa, wprowadź tego obrońcę do środka! Jeśli podąży za nim rywal, pojawi się wolne miejsce na podanie stopera do twojego skrzydłowego. Wielokrotnie boczni obrońcy przeszkadzają Piqué w podaniu do Messiego. Nie udaje się to, bo skrzydłowy przeciwników widzi, że nie ma miejsca. Jeśli rywale kryją indywidualnie, wystaw Zabaletę lub Walkera w środku – jeśli nie podąży za nim skrzydłowy, będzie sam, jeśli to zrobi, znowu otwiera się korytarz. Przestrzeń-czas. Rywale nie mogą tego kontrolować, bo kryją jednego gracza, a inni zostaje wolny. W ten sposób tworzy się przewagę.

Ciągłe zmiany pozycji Bayernu Guardioli i Borussii Tuchela zbijają z tropu przeciwników, ale zmęczenie psychiczne i fizyczne jest przy tym ogromne. Jak go uniknąć?

Nie wydaje mi się, żeby tak było. Zamiast o zmianach pozycji powinniśmy mówić o rozumieniu gry. Nie musimy uczyć piłkarza zmiany pozycji, a rozumienia. Katarczyk nie rozumie przyczyny takiego działania. Jeśli prowadzę piłkę, on biegnie z naprzeciwka i pyta: „Co robisz? Zderzymy się!”. Odpowiadam mu: „Nie widzisz, że gdyby Maradona i Pelé grali w jednej drużynie metr od siebie, stałbym się najlepszym obrońcą świata?. Ustawi ich jednak 15 metrów od siebie. Mogą minąć trzy dni, a oni dalej bezbłędnie będą do siebie podawać. Cruyff mówił o akordeonie, o otwieraniu boiska i rozumieniu, gdzie jest wolna przestrzeń. Jeśli Iniesta jest w danym miejscu, ja nie mogę być w tym samym. Jeśli rywale go naciskają, muszę umożliwić mu wyjście spod pressingu. Barça ma tę przewagę, że pracowała nad tym latami.

Idea Barçy była ostatnią wielką zmianą w piłce nożnej. Jaka będzie kolejna?

Talent zawsze wygrywa z przygotowaniem fizycznym. Kiedy przestanie tak być, będziemy mieli przekichane, bo gra stanie się nudna. Uważam, że trzeba skupiać się, by piłkarz zastanawiał się nad przyczynami wydarzeń. Dlaczego się tu ustawiłeś? Dlaczego podbiegniesz w dobrym momencie? Dlaczego twój kolega pilnuje stoperów, byś został sam? Rzeczy nie dzieją się same z siebie. Przypomnijmy sobie 6:2 z Realem. Dlaczego Messi dostawał piłki między liniami? Dlaczego Henry i Eto’o grali otwarcie między stoperem i bocznym obrońcą? Stoper nie mógł wyjść, bo już kogoś pilnował. Myślał, że jeśli wyjdzie, wbiegną mu za plecy. Gago i Lass chcieli kryć indywidualnie mnie i Iniestą, a Messi został sam. Na tym polega przewaga. Guardiola i jego pomocnicy bardzo dobrze to analizują, Luis Enrique również. Patrzą, gdzie można wypracować przewagę, gdzie zmieszczą się podania…

Obecnie modne jest słowo „czynnik”. Niektórzy trenerzy przejmują zespołu, które umieją już kontrolować piłkę i grać na połowie rywala. Szkoleniowcy mówią więc, że trzeba dodać nowy czynnik. Robią wtedy tak jak Luis Enrique lub Lopetegui i starają się wykorzystać pozytywny wynik i wymieniać podania na własnej połowie, a następnie wykonywać długie podania. Szuka się większego bezpieczeństwa. Czy nie jest jednak tak, że gra na dwa sposoby jest bardziej ryzykowna?

Luis Enrique robił to bardzo dobrze, ale ja tego nie lubię. Wyobraź sobie, że reprezentacja Hiszpanii prowadzi z Portugalią 1:0 na mundialu. Hiszpania nie gra pressingiem, bojąc się minięcia przez rywali, i cofa się, tak jak to robił Luis Aragonés. Kiedy rywale podchodzą do przodu, podajesz do Diego Costy… lub Luisa Suáreza, on wiele daje w tym aspekcie. I Neymar! W Barçy wychodziliśmy z kontrami, Luis Enrique zapraszał rywali na naszą połowę. Strzeliliśmy gola z kontry Atlético w Pucharze Króla. Luis Suárez wypuścił sobie piłkę, mijając Gimeneza, a w meczu z PSG przepuścił ją między nogami Davida Luiza. Wszyscy byliśmy na naszej połowie. W Barcelonie Guardioli było to nie do pomyślenia. Wszystko zależy od trenera, ja nie lubię tej gry. Nawet wygrywając 1:0 w 89. minucie meczu chcę być na połowie rywala, atakując.

Jeśli masz na boisku Iniestę, Silvę i Isco, wysoki pressing nie jest najbardziej pragmatyczny? Czy Hiszpania lub Barcelona zbliżające swoje formacje nie ryzykują utratą kontroli lub pewności siebie?

Ja pytam się: jak najlepiej bronię? Daj mi piłkę, wtedy przeciwnik nie może już atakować, najpierw musi ją odzyskać. Jeśli mu się to uda, ale jest 70-80 metrów od bramki, wniosek jest jasny. Najlepiej jest mieć piłkę na połowie rywala. Dlatego nie rozumiem trenerów, którzy chcą grać na swojej połowie. Teraz jedynie City stara się dominować aż do końca niezależnie od wyniku.

Zespoły, które zostają na własnej połowie, muszą więcej biegać w obie strony. Nie wpływa ta za bardzo na takich zawodników jak Busquets, Iniesta czy Isco?

Jeśli trenerzy tak decydują, pracują, by ich piłkarze ze środka pola i skrzydeł biegali więcej. Z Luisem Enriquem zaczęliśmy inny rodzaj przygotowania fizycznego, przeznaczony do dłuższego wysiłku. Z Paco Seirulem biegaliśmy po 15-20 metrów. Pomocnicy zajmowali się szukaniem błysku, środkowi obrońcy pracowali osobno i biegali więcej. Simeone pracuje, by zespół mógł grać bliżej siebie. Takie presezony są bardzo ciężkie, ponieważ broni się cały dzień, zmniejszając odległości między formacjami.. Trener kieruje uwagę na przygotowanie fizyczne, techniczne i psychologiczne. Simeone przekonał takich graczy jak Koke do robienia czegoś, co dla mnie jest niezwykle trudne. Od lat grają bez piłki i nie tracą rytmu. Gabi, Godín, Koke… ich cieszy taka gra. Widziałem to z perspektywy naszej ławki. Cholo przy linii bocznej był zadowolony, gdy Atlético nie miało piłki. Guardiola chciał, byśmy grali jego piłkę, biegi po 10 metrów, podskok i powrót. Inna trasa w celu ćwiczenia gry z odległości 30 metrów. Simeone woli długie piłki.

Udostępnij:

Komentarze (31)

Gorące tematy