Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:00  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Vermaelen nie zaliczył żadnej straty w pięciu ostatnich meczach

 9 stycznia 2018, 15:00

 Julia Cicha

Źródło: Mundo Deportivo

 73 komentarze

  • Thomas Vermaelen prezentuje bardzo dobrą formę i odmienił swoją sytuację w Barcelonie
  • Belg w ostatnich pięciu ligowych spotkaniach nie zaliczył żadnej straty
  • Wydaje się, że jego pozycja w klubie jest niezagrożona

Powrót Thomasa Vermaelena do roli pierwszoplanowego stopera stał się faktem. Kilka miesięcy temu niewielu kibiców zostawiłoby go w klubie, a dziś Belg odgrywa ważną rolę w zespole. Carles Domenech zamieścił na Twitterze ciekawą statystykę – w ostatnich pięciu meczach LaLigi Vermaelen nie zaliczył ani jednej straty.

Ma to szczególne znaczenie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jednym z tych spotkań było El Clásico na Santiago Bernabéu. Efektywność w ataku oraz ciężka praca w obronie, w której parę stoperów tworzyli Vermaelen i Piqué, przyczyniła się do odniesienia sukcesu. W minioną niedzielę Belg zagrał u boku Javiera Mascherano, a wcześniej zdarzyło mu się też grać z Umtitim, zanim ten odniósł kontuzję. Z Francuzem wystąpił w swoim pierwszym dużym sprawdzianie przeciwko Valencii. Mimo że nie był jeszcze całkowicie pewny siebie, spisał się dobrze. I to właśnie w tym spotkaniu zaliczył ostatnią jak dotąd stratę. Ani razu nie pomylił się w meczach z Celtą, Villarrealem, Deportivo, Realem i Levante. W tym samym czasie odzyskał aż 43 piłki.

W ostatnich latach próżno szukać zawodnika, który tak znacząco odmieniłby swoją sytuację w Barcelonie. Vermaelen przeszedł do drużyny w 2014 roku z Arsenalu za 10 milionów euro plus 5 milionów zmiennych i kolejne 3,5 miliona, jeśli Barça zdobyłaby dwie Ligi Mistrzów w ciągu pięciu lat. Klub nie miałby nic przeciwko wypłaceniu dodatkowych pieniędzy, jeśli wygra te rozgrywki w tym lub w kolejnym sezonie.

Po nieudanym wypożyczeniu do Romy Vermaelen wrócił do Barcelony na życzenie Ernesto Valverde. Nie grał w pierwszej fazie sezonu i mówiło się o jego odejściu w trakcie zimowego okienka transferowego. Teraz nawet zbliżający się transfer Yerry’ego Miny nie jest dla niego zagrożeniem. Belg coraz bardziej przypomina zawodnika, który zabłysnął w Ajaksie.

Udostępnij:

Komentarze (73)

Gorące tematy