Dziś mija rok od aresztowania Sandro Rosella

Łukasz Lewtak

25 maja 2018, 17:00

Marca

22 komentarze
  • Dziś mija rok od aresztowania Sandro Rosella w związku z podejrzeniem prania pieniędzy i pobierania nielegalnych prowizji za organizację meczów towarzyskich reprezentacji Brazylii
  • Wydawało się, że były prezydent FC Barcelony spędzi w areszcie jedynie kilka dni, jednak znajduje się tam już od roku
  • Rosell aż 11 razy kierował wniosek do sądu o zwolenienie z aresztu, jednak bez skutku

- To, co robią Rosellowi, jest powodem do wstydu. To nieludzkie i oburzające. Po roku spędzonym przez Rosella w więzieniu bez żadnego procesu i bez wyraźnych postępów w dochodzeniu sąd w uzasadnieniu kopiuje 6,5 strony z pisma od prokuratury i dodaje jedną linijkę o tym, że prokuratura ma rację - mówi adwokat Rosella Pau Molins.

W tym tygodniu Sandro Rosell po raz jedenasty złożył do sądu wniosek o zwolenienie z aresztu. Miał nadzieję na pozytywne dla niego rozstrzygnięcie, ponieważ we wniosku zawarł raport, w którym Brazylijska Konfederacja Piłkarska, po wewnętrznym dochodzeniu, stwierdza, że nie została w żaden sposób pokrzywdzona działaniami Rosella. - Powiedzieli, że skorzystali na tym, ponieważ zaczęli zarabiać drugie tyle na meczach reprezentacji - podkreśla Molins.

Rosell nie rozumie, dlaczego od tak długiego czasu jest w areszcie bez procesu sądowego. Swoje wątpliwości odnośnie tego wyraził niedawno także Josep Maria Bartomeu. Pau Molins podkreśla: - Sandro jest na skraju. Nie można uzasadnić tego prewencyjnego aresztowania argumentami prawnymi. Weźmy podobny przypadek. Dotyczy on byłego prezesa RFEF Ángela Marii Villara. Tu również chodziło o prowizje od federacji. Villar spędził w areszcie dziesięć dni i wyznaczono kaucję w wysokości 300 tysięcy euro za kwoty podobne jak w przypadku Rosella. Madoff dokonał największego oszustwa w historii, na miliardy dolarów, i nie spędził w areszcie tymczasowym ani minuty. W Stanach Zjednoczonych istnieje domniemanie niewinności.

Sąd uznaje, że po zwolnieniu z aresztu Sandro Rosell może uciec za granicę, ponieważ ma tam kontakty i pieniądze. - Informacje dotyczące pieniędzy są kłamstwem, już to udowodniliśmy. Ponadto są argumenty, które pozwalają uznać, że Sandro Rosell nie wyjedzie za granicę. Wpłacił 40 milionów euro i straciłby je. Są również powody rodzinne. Ucieka tylko ten, kto nie ma nic do stracenia. Sandro jest w innej sytuacji. Poza tym są odpowiednie środki, aby uniemożliwić wyjazd z kraju. Można zatrzymać jego paszport lub zastosować dozór elektroniczny, zakładając specjalną opaskę. Nie znam przypadków, w których ktoś uciekłby w przypadku przestępstw na tle finansowym. Areszt można stosować, kiedy pojawia się zagrożenie dla społeczeństwa, związane z ciężkimi przestępstwami, agresją, ale nie w przypadku przestępstw finansowych - podkreśla prawnik Sandro Rosella.

Fot. Global Sports Forum / CC BY-ND 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie trawie Rosella ale trzymanie bez procesu człowieka rok w więzieniu to jest skandal. Jeśli zostanie mu udowodniono wina to proszę bardzo, Jak najbardziej będzie musiał odpowiedzieć za swoje czyny. Tym razem jednak staje po stronie Rosella. Jakaś minimalna sprawiedliwość musi być.

@Eto'o9 R10: Tym bardziej że to żaden morderca jak Putin czy Merkel

@khris: Akurat tacy mordercy jak Putin czy Trump w więzieniach nie siedzą.

« Powrót do wszystkich komentarzy