Tuchel: Podczas naszej pierwszej rozmowy Dembélé powiedział mi, że chciałby grać w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

9 stycznia 2019, 15:00

Mundo Deportivo

18 komentarzy

Trener Paris Saint-Germain Thomas Tuchel podczas konferencji prasowej wypowiedział się na temat swojego byłego podopiecznego z czasów pracy w Borussii Dortmund Ousmane’a Dembélé.

– Dembélé jest niesamowitym piłkarzem. Jest bardzo utalentowany. Na każdym treningu mogłem zobaczyć, że ma nadzwyczajny talent, ale jako człowiek również jest niezwykły. Jest trochę szalony, jednak to bardzo dobry chłopak. Lubi żartować, choć może również prowadzić poważne rozmowy. Z nim nigdy nie jest nudno – powiedział Tuchel.

Niemiecki trener ujawnił również, że od początku pobytu w Borussii Dortmund celem Dembélé było przybycie do Barcelony. – Jeśli jest skoncentrowany, może osiągnąć wszystkie swoje cele. Kiedy rozmawialiśmy po raz pierwszy, powiedział mi, że chciałby grać w Barcelonie. I teraz tam występuje. Chcę przez to powiedzieć, że może osiągnąć wszystko, ale musi być skoncentrowany i rozwijać się każdego dnia.

– Podczas treningów mógł używać prawej i lewej nogi w ten sam sposób na najwyższym poziomie. Jest świetnym chłopakiem i spędziłem z nim dobry rok – dodał Tuchel.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Oj prawda! Z nim nigdy nie jest nudno.

Może go na zmiennika Suareza ?

Trochę się bałem, że po akcji jaką odwalił w BVB u Nas może być podobnie, taki trochę Neymar, a ten wywiad naprawdę zmienił moje zdanie na temat Dembele. Coraz bardziej wierzę w Osmane, ogarnie się i być może stanie się nowym Messim Barcelony. Brakuję jeszcze regularności, ale czasami ma takie zagrania, że Messi w jego wieku mógł o tym tylko marzyć. A czasem traci piłkę jak Peszko :-)

Dembouzzzzz :) Oby się ogarnął bo jest młody a barca jeżeli tylko będzie chciał to go ukształtuje, nie oszukujmy ale na rynku oprócz kylianka z psg no i hazarda który jest dużo starszy nie ma na rynku skrzydłowych:/

Dlatego tak naciskał na transfer do Barcy po odejściu Neymara. Gdyby wtedy do nas nie trafił, Barca mogłaby kupić kogoś innego, tym samym zamykając drzwi przed Dembele.
Nie oszukujmy się, ale "pociąg" do Barcelony nie trafia się często.