Barcelona po raz pierwszy od roku nie zdołała strzelić gola w meczu Primera División

Dariusz Maruszczak

11 lutego 2019, 10:30

AS

19 komentarzy

Barcelona we wczorajszym meczu z Athletikiem nie zdołała strzelić gola i tylko zremisowała z Los Leónes 0:0. Katalończykom po raz pierwszy od roku nie udało się trafić do siatki w spotkaniu LaLigi.

Poprzednim razem piłkarze Barcelony nie zdobyli nawet jednej bramki 11 lutego 2018 roku w starciu z Getafe, zremisowanym na Camp Nou 0:0. Co ciekawe również miało to miejsce w 23. kolejce Primera División. W obu konfrontacjach w składzie Blaugrany wystąpiło siedmiu piłkarzy: Marc-André ter Stegen, Sergi Roberto, Sergio Busquets, Ivan Rakitić, Philippe Coutinho, Luis Suárez i Leo Messi. Ponadto jeżeli liczyć tylko spotkania wyjazdowe, Barça po raz pierwszy nie zdołała trafić do siatki od 8 kwietnia 2017 roku, gdy przegrała z Málagą 0:2.

Podobieństwa meczów z Athletikiem i Getafe wiążą się nie tylko z datą i kolejką ich rozegrania, ale również z podobną przewagą punktową Barcelony nad drugim zespołem w tabeli. W 23. kolejce poprzedniego sezonu Barça miała na koncie 59 punktów, a drugie Atlético - 52 punkty. Obecnie Katalończycy prowadzą z 51 punktami, a za ich plecami czai się Real Madryt, który ma 45 oczek.

W trakcie 37 meczów z rzędu ze strzelonym golem (15 w poprzednim sezonie i 22 w obecnych rozgrywkach) Barcelona zdobyła łącznie 99 bramek. Dla Blaugrany jest to pierwszy sezon Primera División od rozgrywek 1993/1994, w którym nie zdołała ani razu wygrać z Athletikiem. Ponadto te drużyny po raz pierwszy od 1996 roku zremisowały bezbramkowo w spotkaniu ligowym. Bramki Barcelony 23 lata temu bronił Carles Busquets, ojciec Sergio.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tym co wystarcza wygrana i granie takiego topornego futbolu proponuje kibicować Atletico. Barcelona na wyjazdach od ponad roku gra totalny antyfutbol tylko klepanie piłki i czekanie na błąd. My w pierwszych połowach wcale nie gramy tylko gdy trzeba odrabiać starty w dwumeczu jest nacisk od pierwszych minut. EV mówi że pierwsza połowa brakowało klarowności w ataku ale nic nie robi w przerwie by to zmienić , pierwsza zmiana ofensywna w 75 minucie choć wcześniej nie oddaliśmy nawet strzału na bramkę!!! Przecież taki zawodnik też potrzebuje paru minut by wejść w mecz!

Valverde out, Setien in. xD

Dobrze, że gramy w 1/8 LM z Lyonem... Gdybyśmy trafili na zespół typu Man City, PSG czy Liverpool to 1/4 pozostałaby w strefie marzeń, a tak mamy jeszcze trochę czasu na poprawię tej żenującej gry

Z Valverde nie osiągniemy za wiele. Nie lubię takich trenerów bez życia. Nam potrzeba kogoś takiego jak był Guardiola, albo Simeone z Atletico. Czasami nie da się oglądać tej Barcelony gra wygląda tak sennie jak ich trener.

"Bramki Barcelony bronił wówczas ojciec Carles Busquets, ojciec Sergio."
Edit by się przydał bo wygląda że ojciec Sergio to jakiś duchowny :)

Zasługa naszego wspaniałego trenera