Leo Messi postara się przełamać niekorzystną passę w meczach z Realem w Pucharze Króla

Grzegorz Zioło

27 lutego 2019, 15:00

AS

10 komentarzy
  • W siedmiu dotychczasowych meczach przeciwko Realowi Madryt w Pucharze Króla Leo Messi nie strzelił żadnego gola i odniósł tylko jedno zwycięstwo
  • We wszystkich rozgrywkach Los Blancos są jednak jedną z jego ulubionych ofiar, a na Santiago Bernabéu Argentyńczyk radzi sobie ostatnio bardzo dobrze
  • Messi zdobył więcej bramek na stadionie Realu niż w spotkaniach z tym rywalem na Camp Nou

Jak twierdzi AS, w dzisiejszym El Clásico na Santiago Bernabéu Leo Messi stoi przed dwoma wyzwaniami. Najważniejszy dla niego i dla całej drużyny będzie awans do finału Pucharu Króla, a przy okazji wyeliminowanie rywala, z którym Barça zmierzy się w najbliższej kolejce ligowej, i osłabienie jego morale. Argentyńczyk ma również indywidualne rachunki do wyrównania z Los Blancos w pucharowej rywalizacji. Napastnik Blaugrany nie strzelił gola w żadnym z siedmiu dotychczasowych spotkań ze stołecznym zespołem w tych rozgrywkach.

Bilans Messiego w meczach przeciwko Realowi Madryt w Pucharze Króla również wypada niekorzystnie, ponieważ składają się na niego jedno zwycięstwo, trzy remisy i trzy porażki, w tym dwie w finałach (w 2011 i 2014 roku). Barcelonie z Argentyńczykiem w składzie udało się pokonać Królewskich w tych rozgrywkach tylko w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym w sezonie 2011/12. W Madrycie goście zwyciężyli wtedy 2:1.

Dziś Messi staje przed szansą na przełamanie złej serii, zwłaszcza że Santiago Bernabéu stało się jednym z jego ulubionych stadionów. Napastnik z Rosario strzelił na tym obiekcie już 15 bramek. To więcej, niż udało mu się zdobyć w spotkaniach z Realem na Camp Nou, gdzie trafił do siatki 11 razy w meczach z tym rywalem.

26 goli w 39 występach w El Clásico sprawia, że Real Madryt to czwarta ulubiona ofiara Leo Messiego. Gdyby Argentyńczykowi udało się dziś powtórzyć swój wyczyn z sobotniego meczu na Ramón Sánchez Pizjuán, Los Blancos wyprzedziliby w tej niechlubnej klasyfikacji Valencię (27 goli) i Atlético Madryt (28). Zdecydowanie najlepiej Messiemu gra się jednak przeciwko Sevilli, co po raz kolejny napastnik z Rosario udowodnił kilka dni temu. W 37 spotkaniach z rywalem z Andaluzji La Pulga trafił do siatki aż 36 razy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

" Messi postara się przełamać niekorzystną passę w meczach z realem w PK "

Rozumiem dzisiaj tylko Messi wychodzi na murawę.
Może tak niech wykaże się nasza pozostała załoga i niech dzięki nim wynik będzie korzystny. Stawiamy wszystkie karty na Messiego w końcu powiem nam : dziękuję, lecę się opalać na wymarzoną emeryturę a my zostaniemy z ręką w nocniku.
Kiedyś w Barcelonie każdy orał murawę by dołożyć cegiełkę od siebie do wspólnego sukcesu, dzisiaj to wygląda jak by nawet piłkarze liczyli na przebłysk Messiego, dziwne czasy.

No nie... wiedziałem o tym, ale liczyłem, że nikt o tym nie napisze. Teraz jak Messi przeczytał, że ma do przełamania kolejny rekord, to pozamiatane. Nastrzela chłopak.

Jestem ciekawy jaką cieszynke nam zaprezentuje xD

Siedem meczow i brak gola brzmi bardzo dziwnie, szczegolnie ze Leo strzelil juz mnostwo goli Realowi w karierze. Ja tam wierze, ze kazda seria sie kiedys konczy i jestem dziwnie pewien ze Messi na pewno cos dzis strzeli.

Zaczyna się ułaskawianie Realu przez komitety. Nie dopatrzyli się niczego złego w geście Kozakiewicza u Bale'a.
Nic nowego :)))