Luis Suárez: Wiedzieliśmy, że jeśli strzelimy bramkę, Real pójdzie do przodu i będziemy mieć więcej miejsca

Julia Cicha

27 lutego 2019, 23:10

Marca

18 komentarzy

Po zwycięstwie 3:0 z Realem Madryt na Santiago Bernabéu Luis Suárez udzielił wypowiedzi dla TVE.

Awans: Spełniliśmy jeden z naszych celów postawionych sobie na początku sezonu.

Wysoki wynik: Wiedzieliśmy, że jeśli strzelimy bramkę, Real pójdzie do przodu i będziemy mieć więcej miejsca.

Krytyka: Nie można patrzeć na dobre lub gorsze momenty, trzeba radzić sobie z krytyką i pochwałami. Dziękuję klubowi za całe okazywane mi wsparcie.

Sobotnie El Clásico: Wiemy, że ligowe mecze są trudne, więc nie będzie łatwo… Mamy mało czasu na odpoczynek i przygotowanie się.

Małe posiadanie piłki w pierwszej połowie: Wszystkie mecze mają swoje dobre i złe strony. Nie graliśmy tak, jak chcieliśmy, ale zawsze można się poprawić.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Cała tajemnica goli Suareza kryje się za dzisiejszym świętem. Za każdego gola miał obiecanego od klubu jednego pączka. Podobno za tego samobója dostanie tylko gryza z pączka kierowcy klubowego autokaru.

Mówiłem że Suarez odpalił? Na tym przykładzie widać co bramki znaczą dla napastnika, wczoraj nie mogę sobie przypomnieć żadnego złego zagrania z jego strony, a wystarczył gol w końcówce z Sevillą. Dobrze wychodził, zgrywał, wykańczał, a przed tym? Prawie się o swoje nogi zabijał. Wielka zmiana, a wystarczył jeden gol. Oby tylko było lepiej bo jak wspominał Suarez jest nam niezbędny na LM.

Real w sobotę pewnie rzuci się na nich jak szczerbaty na suchary i zobaczymy, może być ciężko ?... Real dostał w twarz i będzie chciał szybko zmazać plamę na honorze.
Wieże, że Leo się przebudzi. Teraz był nie widoczny, dyskretny występ jak na niego.
... Może zagra Malcom, może Arthur od początku. Visca El Barca.

Gruby zasłużył na pączka :D

Ten pierwszy gol, jak Luis wyr......ł Ramosa-mistrzostwo świata! Idealnie go przełożył, pozwolił piłce minąć go i uderzył po krótkim rogu, idealnie!
Przy drugim golu też trzeba było być we właściwym miejscu. (swoją drogą Varane miał pecha dopiero: poniekąd „dopilnował”, aby nie było spalonego, ale jak się okazało tylko po to, aby swojaka zapakować)
No i gol z karnego upokarzający cały Madryt po, bądź co bądź, własnej asyście
Brawo Luis! Tylko nie zjedz za dużo pączków jutro, nie możesz jeszcze bardziej przytyć do soboty!

Obudziliśmy lwa to co dopiero będzie jak w sobotę wyruszy na polowanie .. :D

Mam nadzieję,że mecz zakończył bez żadnego urazu...

Pamięta ktoś jakie mieliśmy posiadanie w pierwszej połowie?

Świetny mecz Luis :)

Nie warto obrażać "grubych".

Gruby zjadł dziś real jak pączka w tłusty czwartek :D brawo!

Zagraliśmy dobrze, zwłaszcza druga połowa, jeszcze było słychać naszych kibiców!!! MEGAAAA!