Santiago Solari: Daliśmy z siebie wszystko aż do końca, dominowaliśmy, więc ten wynik nas boli

Julia Cicha

27 lutego 2019, 23:52

AS

26 komentarzy

Santiago Solari odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy po odpadnięciu jego zespołu z Pucharu Króla po porażce z Barceloną.

Wynik jest sprawiedliwy?: W piłce liczą się gole i skuteczność, a Barça je miała. My mieliśmy okazje, powinniśmy byli strzelić, by awansować. Nie umieliśmy wykorzystać naszych szans. Spróbujemy poprawić to w kolejnych meczach.

Dobra pierwsza połowa: Musimy kontynuować działania, które prowadzą nas do wygrywania. Porządek, oryginalność, kreatywność… Wszystko, co mieliśmy dzisiaj, plus skuteczność. Przegraliśmy z honorem. Ze smutkiem wrócimy do domów. Daliśmy z siebie wszystko aż do końca, dominowaliśmy, więc ten wynik nas boli.

El Clásico w lidze: Teraz odpoczniemy, będzie jeszcze czas, by o tym porozmawiać.

Reguilón i Vinicius: Zagrali bardzo dobrze, Reguilón wręcz fenomenalnie. Vinicius również, ale brakowało mu skuteczności. Jest młody, ma czas, by wiele się nauczyć.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Panowie proponuję odrobinę pokory. Widzieliśmy wczoraj, że Barca miała wiele szczęścia.
Niepokoją dwie rzeczy, a mianowicie że w prawie każdym meczu nasi piłkarze każdą połowę zaczynają jakoś ospali, jakby myślami byli poza boiskiem. I tak było nie tylko wczoraj ale zdarza się bardzo często. Nie zmienia tego moim zdaniem szybkie strzelenie bramki w drugiej połowie.
Drugą sprawą jest zaangażowanie niektórych piłkarzy w grę obronną, zwłaszcza dotyczy to S.Roberto oraz Dembele i Coutinho. Pomimo, że ten ostatni zagrał krótko to zarówno on jak i Dembuś słabo angażują się w bronienie naszej bramki, a jak to robią to mało zdecydowanie.
Jeżeli chodzi o S.Roberto to moim zdaniem wczoraj zagrał naprawdę dobry mecz jak na niego ostatnimi czasy, lecz znowu niewiele dawał w obronie, co powodowało, że Semedo nie miał wsparcia. Nie wiem kiedy Sergi poprawi szybkość, zwinność i agresywność oraz umiejętność prawidłowego ustawiania się.
I jeszcze na temat czterech naszych piłkarzy:
Messi - moim zdaniem zagrał nieźle, co istotne nie wdawał się męczące dryblingi, nieźle podawał i myślę, że może w miarę "wypoczęty" przystąpić do El clasico w sobotę,
Busqets - wg mnie piłkarz ten, wobec tego, że z wiekiem jest wolniejszym i szybszy winien ograniczać ilość zbędnych kółeczek, zwłaszcza w newralgicznych obszarach boiska. Sergio zwłaszcza w pierwszej części I połowy zagrał bardzo słabo, później już było odrobinę lepiej.
Rakitić - myślę, że w sobotę w jego miejsce trener winien postawić Alenię lub S.Roberto i oczywiście Arthura.
Jak się wydaje Chorwat jest już bardzo zmęczony sezonem i mając na uwadze mecz w LM jego odpoczynek jest jak najbardziej na miejscu,
Lenglet - jak dla mnie w sobotę za Lengleta winien na lewym stoperze winien wystąpić Umtiti, co pozwoli sprawdzić na ile "talizman' jest już przygotowany do gry na najwyższym poziomie co z uwagi na mecz z Lyonem jest nie bez znaczenia

Widocznie "wszystko" okazało się wczoraj za mało na Barcelonę

Panie Solari tak od 3 sezonów wyglądały mecze Realu w LM, tak wyglądał mecz z Ajaxem przeciwnicy cisnęli, Real często z pomocą żółtych kamizelek strzelał gole. Tym razem role się odwróciły, Real cisnął a Barcelona wykorzystywała sytuację. I w sumie bardzo dobrze się stało, bo ostatnimi czasy mieliśmy po 20 sytuacji i nic nie wpadało a dzisiaj 2,5 sytuacji i 3 gole. Styl nie powala, ale o nim nikt nie będzie pamiętał za miesiąc - wszyscy zapamiętają kolejny pogrom na tej niby najlepszej drużynie świata ze zdobywcą złotej piłki w składzie.

Po przeczytaniu tego wywiadu dopiero do mnie dotarło, że oni nas jednak zdominowali.

Real był lepszy ale liczą się gole. Wiadomo że Real to drużyna grająca ofensywną piłkę i dominująca na boisku, a Atletico i Barcelona to zespoły defensywne które stawiają przede wszystkim na zabezpieczenie tyłów i groźne kontry. W tym wypadku liczy się skuteczność nie jakość.

Szczęście sprzyja lepszym, a nie wykorzystane sytuacje się mszczą można rzec.
Fakt faktem pierwsza połowa mimo wszystko należała do Realu, jednak po naszym pierwszym golu, Real bardziej się otworzył i dał nam więcej możliwości do konstruowania akcji i tym samym łatwiej było nam stworzyć akcje bramkowe, które dosyć łatwo się tworzyły, a my to wykorzystaliśmy i awansowaliśmy po raz kolejny z rzędu do CdR!
Vamos Barca!

A my cierpieliśmy trochę w stylu ATM, a wygraliśmy 3, a nie 1:0.

Dominowaliśmy bo k..... w jakim aspekcie gry??

Szczerze to dziś zagraliśmy jak stary dobry Real, wcale nie graliśmy lepiej, ale potrafiliśmy wygrać. Niósł wilk razy kilka...

Poczekajcie ... jeszcze jest sobota ;)

Niech boli i to mocno! Oby w sobotę bardziej zabolało tak żebym usłyszal #Carvajal

Może sędziowie was oszukali, miało być inaczej co nie ?