Leo Messi wprowadził Barcelonę do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Makaj

13 marca 2019, 19:45

624 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

5:1

Herb FC Barcelona

Olympique Lyon

LYO

  • Lionel Messi 17' (k.), 78'
  • Philippe Coutinho 31'
  • Gerard Piqué 81'
  • Ousmane Dembélé 86'
  • 58' Lucas Tousart 
  • środa, 13 marca 21:00
  • Camp Nou
  • Polsat Sport Premium 2

Barcelona z genialnym Leo Messim w składzie pokonała Olympique Lyon 5:1 i awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. 

Zgodnie z przewidywaniami gospodarze od razu ruszyli do ataku. Już po trzech minutach bliski pokonania Lopesa był Messi, który oddał mocny strzał zza szesnastki, ale dzięki interwencji portugalskiego bramkarza Lyon uniknął utraty gola.

Przewaga Barçy znalazła odzwierciedlenie w 16. minucie, gdy w polu karnym po starciu z Denayerem padł Suárez, a Szymon Marciniak wskazał na wapno. Po konsultacji z VAR-em polski sędzia podtrzymał swoją decyzję, a Messi delikatną podcinką otworzył wynik spotkania.

Goście mogli bardzo szybko odpowiedzieć po kontrataku i uderzeniu Dembélé, ale tylko dzięki kapitalnej interwencji Lengleta piłka o centymetry minęła bramkę ter Stegena. Niewykorzystana sytuacja zemściła się szybko, gdy po pięknym podaniu Arthura Suárez minął obrońcę i wyłożył piłkę jak na tacy Coutinho, który skierował ją do pustej bramki. Chwilę po drugim golu dla Barcelony boisko opuścić musiał Lopes, który wcześniej mocno ucierpiał przy okazji starcia z Coutinho.

Tuż po zmianie stron kolejną świetną okazję miał Messi, ale Marcal ofiarną interwencją wybił piłkę z linii bramkowej. Gdy wydawało się, że trzeci gol dla gospodarzy jest kwestią czasu, piłka wylądowała w bramce Barcelony. Po rzucie rożnym w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Tousart, który mocnym uderzeniem sprawił, że Olympique wrócił do gry.

Strzelona bramka dodała gościom skrzydeł. Ataki podopiecznych Bruno Genesio były coraz śmielsze, natomiast Barcelonie nie szło już tak dobrze jak w pierwszej części gry. Ernesto Valverde w reakcji na boiskowe wydarzenia wprowadził na murawę Ousmane'a Dembélé w miejsce Coutinho, a Arthura zastąpił Arturo Vidal.

Gdy goście coraz częściej zagrażali bramce ter Stegena, sprawy w swoje ręce wziął Leo Messi. Najpierw Argentyńczyk zabawił się z obrońcami Lyonu, położył dwóch piłkarzy na murawę i pokonał interweniującego Gorgelina, a chwilę później asystował przy bramce Gerarda Piqué. Drugą asystę Leo Messi dołożył przy bramce Ousmane'a Dembélé, który przypieczętował okazałą wygraną Barcelony.

Chociaż wynik wskazuje na łatwe zwycięstwo, Barcelona przeżywała w tym meczu trudne momenty. Na szczęście ma w swoich szeregach geniusza futbolu, który wziął ciężar gry na swoje barki i poprowadził drużynę z Camp Nou do 12. z rzędu ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

FC Barcelona: ter Stegen; Roberto, Piqué, Lenglet, Alba; Rakitić, Busquets, Arthur; Messi, Suárez, Coutinho.

Rezerwowi: Cillessen, Semedo, Umtiti, Vidal, Aleñá, Malcom, Dembélé.

Lyon: Lopes, Dubois, Denayer, Marcelo, Marçal, Mendy, Tousart, NDombele, Fekir, Depay, Dembélé.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Panowie proponuję nie za bardzo się podniecać.
Cieszmy się z awansu lecz z gry już raczej mniej, gdyż wcale nie była ona taka "super" jak pisze poniżej Puyol84, zwłaszcza gdy porówna się ją z grą np. MC( który miał przeciwnika porównywalnego klasą do OL), Ajaxu, Liverpoolu czy Juventusu.
Dla przykładu gdyby ktoś nie oglądając meczu opierając się na statystyce Messiego (2 bramki, 2 asysty)mógłby dość do błędnego moim zdaniem wniosku, że Leo widocznie rozegrał super spotkanie. A myślę, że chociaż część zgodzi się z tym, że w wielu sytuacjach podejmował niewłaściwe decyzje nie mówiąc o tym, że mało biegał. No ale z drugiej strony może lepiej mało biegać, a dużo człapać i mieć taki wpływ na wynik meczu jaki miał wczoraj Argentyńczyk .
Duża część drużyny zagrała dobre spotkanie lecz nie rewelacyjne.
W obecnym sezonie Barca rozegrała bowiem przynajmniej kilka meczy znacznie lepszych (np. ligowy z Realem).
Wyróżniał się zwłaszcza Suarez, Pique, Artur i oczywiście mimo tego co powiedziałem Messi, który mimo moich zastrzeżeń zostanie piłkarzem meczu.
Kończąc powiem tak, że cieszę się z awansu lecz widząc jak grają w/wym. kluby można się obawiać o szanse naszej drużyny w dalszej części rozgrywek LM. Boję się, że jak trafimy na taki MC, Liverpool czy nawet Juventus możemy mieć sporo problemów.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy.
Cieszmy się tym co już i patrzmy z nadzieją w przyszłość.

@Midast: Nie porównuj Lyonu do Schalke. Wicemistrz Niemiec to była najgorsza drużyna 1/8 ligi mistrzów. Grają fatalnie w lidze 4 pkt przewagi nad strefą spadkową (barażami), bałagan w szatni i do tego etapu LM weszli ze słabiutkiej grupy. Tej którą wygrało Porto. Prawdziwa weryfikacja siły City przyjdzie w ćwierćfinale.

« Powrót do wszystkich komentarzy