Czego Barcelona może się spodziewać w rywalizacji z Manchesterem United?

Łukasz Lewtak

15 marca 2019, 17:00

AS

5 komentarzy

Pomimo nieobecności aż dziesięciu piłkarzy Manchester United odrobił dwubramkową stratę z Old Trafford, pokonał PSG na Parc des Princes i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Teraz Czerwonie Diałby zmierzą się z Barceloną. Czego może spodziewać się Blaugrana w tym dwumeczu?

Niewątpliwie Manchester United zmienił swoje oblicze po odejściu José Mourinho i przyjściu Ole Gunnara Solskjaera. W 18 meczach poniósł tylko dwie porażki. Czego Czerwone Diałby nie wypracują z piłką, to wybiegają. Trudno im przejąć inicjatywę i grać płynnie, ale z całą pewnością Manchester United jest bardzo waleczną drużyną. 

Kluczowe w poprawie gry i wyników zespołu jest odrodzenie Paula Pogby, nawet mimo tego, że Francuz został wyrzucony z boiska w pierwszym meczu z PSG. Pogba i Ander Herrera kierują grą Manchesteru United w środku pola. Czerwone Diałby mogą pokładać nadzieję w stałych fragmentach, ruchliwości Lingarda, Martiala i Rashforda, pomysłowości Maty i instynkcie strzeleckim Lukaku. Zespół z Old Trafford z całą pewnością ma natomiast dziury w obronie, a de Gea nie jest tym samym bramkarzem co w reprezentacji.

Poniżej przedstawiamy najważniejsze zalety i wady Manchesteru United.

Mocne strony

Przejścia do ataku. Szybkość piłkarzy Manchesteru United, z Rashfordem na czele, w akcjach ofensywnych może sprawić problemy Barcelonie.

Stałe fragmenty. Manchester United jest bardzo skuteczny przy stałych fragmentach. Strzelił w ten sposób już 20 goli.

Słabe strony

Brak regularności. Manchester United nie wygrał żadnego meczu z czołowymi zespołami w Premier League, jednak w Pucharze Anglii pokonał Arsenal i Chelsea, a w Lidze Mistrzów okazał się lepszy od Juventusu i PSG.

Obrona. Defensywę Manchesteru United tworzą zawodnicy, których gra musi budzić pewne wątpliwości - Young, Lindelöf, Smalling czy Shaw.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wygląda na to, że można już normalnie pisać komentarze to jeszcze raz: Tottenham nie jest czołowym zespołem? 0:1 na Wembley w styczniu

« Powrót do wszystkich komentarzy