Ole Gunnar Solskjaer: Wiemy, że możemy odwrócić losy rywalizacji

Dariusz Maruszczak

15 kwietnia 2019, 20:35

Manchester Evening, Marca, Mundo Deportivo

7 komentarzy

Trener Manchesteru United Ole Gunnar Solskjaer odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem z Barceloną.

Czy wierzycie w odwrócenie losów rywalizacji, tak jak w spotkaniu z PSG?

Pamięć o meczu z PSG pomoże piłkarzom. Jako zespół wiemy, że możemy odwrócić losy rywalizacji. Mamy świadomość, że będzie trudno, ale będziemy mieli w pamięci starcie z PSG. Nie było ono tak dawno temu, a teraz tracimy tylko jednego gola.

Jak rozwiązać problem braku skuteczności pod bramką rywala?

To pytanie w futbolu jest za milion dolarów. Trenowaliśmy strzały, chodzi o pewność siebie. Potrafimy kreować okazje i rzecz w tym, żeby wziąć głęboki oddech i wykorzystać te szanse.

Czy mieliście nazbyt defensywne podejście?

W pierwszym meczu nie pokazaliśmy swojego autorytetu. Nie pilnowaliśmy piłki i nie kreowaliśmy tylu szans, ile powinniśmy. Musimy starać się utrzymywać przy piłce, ponieważ jeśli rywale będą ją mieli przez 80% czasu, będziemy cierpieć. Chociaż czasami Barcelona miała przy takim posiadaniu dziwne rezultaty, to jednak najczęściej wygrywała. Wiemy, że musimy zaprezentować się lepiej i grać swoje. Jeśli da się czas z piłką Messiemu czy Suárezowi, będą stwarzać zagrożenie.

Jak ocenisz system VAR? W rywalizacji z PSG zdołaliście dzięki niemu awansować do ćwierćfinału.

Dyskusja na ten temat będzie trwała, bo to zależy od opinii. Strzał Dalota leciał w bramkę, więc sędzia mógł odgwizdać rzut karny po zagraniu ręką. Zrozumiałbym jednak, gdyby ktoś uważał, że był rzut różny, ale moim zdaniem karny był prawidłowy. Dyskusje będą trwały, ponieważ błędy ludzkie będą się zdarzać. Jak przy odgwizdaniu spalonego przy golu Barcelony. Wszystko zależy od opinii sędziego. Mamy nadzieję, że VAR będzie się dobrze rozwijał, a mecze nie będą przeciągane. To było dziwne 45 sekund, gdy czekaliśmy na Old Trafford na uznanie trafienia Barcelony.

Czy Matić i Alexis będą mogli zagrać?

Tak, jeżeli chodzi o stan zdrowia, są dostępni. Dla Alexisa, który grał tutaj, będzie to oczywiście wyjątkowe spotkanie. Będzie chciał udowodnić swoją wartość. Nie ma fantastycznego sezonu, był kontuzjowany, ale pozostaje nam mieć nadzieję, że świetnie zakończy rozgrywki. Mamy nadzieję, że będzie zadowolony ze swojej dyspozycji.

Jak się czujesz, wracając na Camp Nou po wydarzeniach z 1999 roku?

Odczuwam wiele emocji. To dla mnie fantastyczne wspomnienie. Wtedy rozegrałem mój ostatni i zarazem jedyny mecz na Camp Nou. Przyjechałem tu z moim synem na El Clásico w 2016 roku. Byłem tu również dziesięć dni temu, żeby zobaczyć Barcelonę w akcji. Nie myślę zbyt często o tamtym wieczorze z 1999 roku, ponieważ skupiam się na jutrzejszym meczu. Po prostu nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, czy jesteśmy w stanie zagrać lepiej przeciwko Barcelonie.

Jakie stawiasz sobie największe wyzwanie jako menedżer Manchesteru?

W krótkiej perspektywie oczywiście jest nim jutrzejszy wieczór. Tylko na tym się skupiam. Nie mogę wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Wszystkie moje myśli wiążą się z jutrzejszym meczem, chcę, żebyśmy strzelali gole, a rywale nie. Jeśli będzie to spotkanie z wieloma bramkami, nasze szanse będą większe.

Jutrzejszy mecz będzie trudniejszym wyzwaniem niż spotkanie z Bayernem w 1999?

W piłce nożnej wszystko może się wydarzyć. Jeśli zachowamy czyste konto i strzelimy gola, w rywalizacji będzie remis. Wiemy, że możemy strzelać gole ze stałych fragmentów, mamy wyższych i silniejszych zawodników. Powinniśmy wykorzystać te cechy, choć czasem one nie wystarczają. Trzeba być lepszym fizycznie, technicznie i mentalnie. Musimy przede wszystkim dobrze bronić i nie miałbym nic przeciwko, gdybyśmy strzelili gola w 93. minucie.

Wierzysz w przeznaczenie?

Wierzę, że w sporcie dostaje się to, na co się zasługuje. Jeśli wkłada się w coś całą duszę i determinację, otrzyma się dokładnie to, na co się zasługuje. Czasem ludzie przypominają, że grałem z numerem dwudziestym, a w tym roku mija dwadzieścia lat od meczu na Camp Nou. Jednak żeby awansować, musimy dobrze się spisać i na to zasłużyć.

Co powiesz kibicom, którzy obawiają się, że Pogba może odejść?

W tej chwili Paul jest skupiony na jutrzejszym meczu. Nie mam wątpliwości, że zagra i spisze się dla Manchesteru United tak jak dotychczas. Jest fantastyczny.

Z czego wynika wasza lepsza gra na wyjazdach?

Może nasi rywale są wtedy bardziej otwarci. Może czują, że muszą spróbować strzelić gola. A może to przypadek. Czasem chodzi o szczęście, a czasem, że David nas ratuje. Strzeliliśmy gola PSG po dwóch minutach, to miało wielkie znaczenie. Jeśli teraz zdobędziemy pierwszą bramkę, będzie to bardzo istotne, ponieważ wyrównamy wynik rywalizacji.

Wierzysz, że coś takiego może się powtórzyć? Na ile pomaga wam wiara zawodników?

Wiara jest ogromna. Wszyscy mają talent i konkretne umiejętności. Widzieliśmy to w spotkaniu z PSG, gdy zdołaliśmy odwrócić losy rywalizacji przeciwko fantastycznemu rywalowi. Barcelona to pod względem historycznym najlepszy zespół, ale wierzę, że damy z siebie wszystko i będziemy bardziej skoncentrowani. Na Old Trafford przysnęliśmy na sekundę i to wystarczyło, koncentracja jest kluczowa.

Widziałbyś w swoim zespole Coutinho?

Coutinho jest piłkarzem Barcelony.

Będziecie grać głównie fizycznie?

Nie, ale oczywiście musimy wykorzystywać stałe fragmenty gry. Musimy być lepsi niż w ubiegłym tygodniu. Mieliśmy wiele dośrodkowań, ale Gerard Piqué i Lenglet bronili bardzo dobrze. Być może jednak ten aspekt nie będzie miał takiego znaczenia, czasem ważniejszy jest kontratak, szybkie zagranie. Musimy być jak najlepsi. Gramy przeciwko fantastycznemu zespołowi i musimy być realistami.

Czy to może być wielka noc dla Martiala i Lingarda?

Mogą być bardzo ważni. Potrzebujemy goli i świetnej dyspozycji każdego z nich. Musimy dobrze bronić, ale też dodać od siebie coś ekstra, żeby strzelić bramkę takiej drużynie. Niezależnie od tego, kto zagra, chcemy zobaczyć dobrą grę. Nie byliśmy wystarczająco dobrzy na Old Trafford.

Jak ocenisz styl gry Barcelony?

W DNA zawodników tego klubu jest chęć dominowania w posiadaniu piłki. Barcelona będzie chciała mieć futbolówkę, ale my również. Nie sądzę jednak, by rywale chcieli nam oddać piłkę, więc gdy będziemy już w jej posiadaniu, będziemy musieli dobrze wykorzystać tę okazję. Barça ma też piłkarzy potrafiących grać z kontrataku, jak Dembélé, który jest jednym z najszybszych zawodników, a także Messi, którego znamy doskonale. Musimy poradzić sobie z umiejętnościami graczy Barcelony zarówno gdy utrzymują się dłużej przy piłce, jak i przy kontratakach.

W Barcelonie odpoczęło w weekend więcej piłkarzy. Czy to może mieć znaczenie?

Czasem dobrze jest odpocząć, a czasem rozegrać mecz. To nie powinno mieć znaczenia. My też zmieniliśmy pięciu zawodników w sobotę. Fizycznie jesteśmy gotowi i spodziewam się, że rywale też będą. Wszystko jest kwestią mobilizacji. Każdy chce grać na Camp Nou. Wiem, że Barcelonę poniosą trybuny.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wiara w sukces dobra rzecz,wielu ludzi utrzymuje przy życiu i dopóki nie zabrzmi ostatni gwizdek sędziego to wszystko może się zdarzyć...
A z tym autorytetem,którego według Solskjaera MU nie pokazał to nie jest takie proste.
Gra się tak jak przeciwnik pozwala a na Old Trafford Barca pozamykała wszystkie drzwi do własnej bramki a ”czerwone diabły”nie potrafiły znaleźć klucza.

Barca to nie PSG. A zresztą w lm przegraliśmy u siebie ostatnio w 2013 roku a tylko taki wynik daje awans ManU. Także szanse mają niewielkie.

Nie ma to jak się cieszyć że teraz jest tylko 1-0 w plecy :P

Panie Solskjaer niestety przyjeżdżacie na mecz z wypoczętą Barcelona. Jestem o ten mecz bardzo spokojny porównałbym go do rewanżowego z Olympique Lyon, pewnie zaraz ktoś powie, że nie ma co porównywać tych zespołów do siebie bo UTD dużo lepsze, guzik prawda wszystko zależy od nas kiedy my gramy dobrze i gramy swoją piłkę a taką prezentujemy na Camp Nou w Lidze Mistrzów bez dwóch zdań nikt nie jest w stanie stawić nam czoła. Obstawiam 3-0 2x Messi 1x Suarez, wspomnicie moje słowa. VISCA EL BARCA ! ! !

Z całym szacunkiem Panie Solskjaer ale to nie będzie ta sama Barca co w Manchesterze :)