Barcelona musi uważać na zagrożenie ze strony bocznych obrońców Liverpoolu

Grzegorz Zioło

20 kwietnia 2019, 09:30

Mundo Deportivo

29 komentarzy

W półfinale Ligi Mistrzów 2018/19 FC Barcelona zmierzy się z Liverpoolem po wyeliminowaniu Manchesteru United w poprzedniej fazie rozgrywek. The Reds rozprawili się z FC Porto, ale na razie skupiają wszystkie siły na rywalizacji w Premier League, w której walczą o tytuł z Manchesterem City.

Jutro o 17 Liverpool zagra z Cardiff i nie może pozwolić sobie na stratę punktów, dlatego Jürgen Klopp nie powinien przesadzać z rotacjami. Niemiecki trener z reguły nie dokonuje zbyt wielu zmian w obronie i ataku, za to częściej wymienia zawodników w środku pola. Dzięki transferom Alissona Beckera i Virgila van Dijka znacznie wzrosła jakość w defensywie Liverpoolu, a Kloppowi odeszło jedno z najważniejszych zmartwień.

Brazylijczyk i Holender to kluczowe postacie w obronie The Reds, ale bardzo ważne role w systemie opracowanym przez Kloppa odgrywają też Andréw Robertson (lewa obrona) i Trent Alexander-Arnold (prawa obrona). Obaj zawodnicy wywiązują się z obowiązków zarówno defensywnych, jak i ofensywnych. W tym sezonie boczni obrońcy Liverpoolu mają już na koncie 20 asyst. Robertson zaliczył dziewięć ostatnich podań w Premier League i dwa w Lidze Mistrzów (łącznie w 41 meczach), a Alexander-Arnold (w 34 występach) asystował siedem razy w lidze i dwukrotnie w Champions League. Takich statystyk nie mają nawet boczni obrońcy Barcelony Jordi Alba i Sergi Roberto (razem 18 asyst) ani Bayernu Monachium: David Alaba i Joshua Kimmich (17).

Jürgen Klopp zyskał tych dwóch bardzo jakościowych zawodników za niewielką cenę. Robertson trafił do Liverpoolu w 2017 roku z Hull City za 9 milionów euro, a Alexander-Arnold jest wychowankiem klubu z Anfield Road, który awansował do pierwszego zespołu w sezonie 2016/17. Dzięki ciężkiej pracy i zaufaniu niemieckiego trenera obaj boczni obrońcy stali się niezwykle ważnymi elementami układanki w drużynie walczącej o najwyższe cele.

Fot. joshjdss / CC BY 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Moja krótka i szczera opinia. Każdy szczegół pozostaje w rękach Ernesto, końcówka sezonu zawsze pokazuje na ile stać trenera.. Prościej mówiąc, musi zająć się kondycją. Odczytać każdego zawodnika.

Ale leją w gacie tutaj przed Liverpoolem xd co oni wygrali w ostatnich latach ja się pytam, na kazdej pozycji mamy lepszych zawodnikow ogarnijcie się tu, rozumiem pokora musi być ale już nie przesadzajmy

Ofensywa - po stronie Liverpoolu
Pomoc - zdecydowanie lepsza u nas
Obrona = bardzo podobny poziom
Bramkarz - lepszy u nas

Co jak co, ale Kloop umie w bocznych obrońców, najpierw Piszczu i Schmelzer teraz ci dwaj. Trzeba uważać żebyśmy nie skończyli jak real z BvB.

Już widzę jak obaj boczni obrońcy będą zasuwać do przodu. Na pewno. Klopp nie jest samobójcą. Siła ataku Liverpoolu jest ogromna. Dlatego ten dwumecz rozstrzygnie się w środku pola. Trzeba zabrać im piłkę, zdominować. Dopiero teraz wszyscy zobaczycie klasę Busiego i Rakiticia. Jestem o nich spokojny.

Można zastosować ten sam manewr co w zeszłym roku z Chelsea. Marcos Alonso nie mógł sobie pozwolić na ofensywę ponieważ przed sobą miał Ousmane'a któremu nie wolno zostawić odrobiny miejsca do rozpędu. Na drugim skrzydle Vidal by zabezpieczył tyły. Jeżeli zagramy w ten sposób w ustawieniu 4-4-2 to mocno unieszkodliwimy boki klubu z Anfield.

Liverpool posiada kapitalne skrzydła. Zaczynając od bocznych obrońców, a kończąc na Mane i Salahu. Mecz będzie toczył się pomiędzy atakiem Barcelony w środku pola, a uskrzydlaniem akcji przez Liverpool. Dodatkowo The Reds są bardzo wybiegani i w środku też łatwo się nie poddadzą. Najcięższy nasz przeciwnik w tym roku.

Za Arnolda dodałbym wszystkie pieniądze.

Nie zdziwie sie jak na anfield zagra Vidal w 4-4-2,zeby asekurowac dodatkowo boki.

Na lewej naszej obronie może dochodzić do wymiany ciosów, chyba, że któryś z trenerów nie odważy się atakować jak na codzień i gra skrzydłami będzie miała za zadanie zablokowanie ofensywnych wejść dwóch bocznych Liverpoolu. Bardzo ciężki dwumeczu, tym bardziej, że rewanż na wyjeździe.