Arthur: Nie spodziewałem się, że moje marzenia spełnią się tak szybko

Grzegorz Zioło

21 kwietnia 2019, 15:01

Mundo Deportivo

27 komentarzy

Arthur Melo rozmawiał z brazylijskim komentatorem sportowym Alé Oliveirą na temat nowego etapu w swoim życiu, który rozpoczął się w momencie transferu z Grêmio do FC Barcelony. Pomocnik spełnił swoje marzenie z dzieciństwa w wieku 22 lat i przyznaje, że rzeczywistość przerosła jego oczekiwania.

– Nie spodziewałem się, że będę grać tak często. Myślałem, że będę musiał przejść okres adaptacji, ale wszyscy koledzy z drużyny bardzo mi pomogli i wydaje mi się, że to był jeden z czynników, dzięki którym zaadaptowałem się bardzo szybko – wyjaśnił Arthur.

Brazylijczyk przyznał, że od zawsze myślał o grze w Barcelonie. – Nie chodziło o zdobywanie trofeów, a o jej styl gry w piłkę. Od małego obserwowałem futbol, jaki prezentowała Barca. Oglądałem jej mecze i to pomagało mi ćwiczyć taki sposób gry. Wiele razy krytykowano mnie w szkółce Grêmio za podejmowanie zbyt dużego ryzyka w środku pola, ale na tym polegał mój styl gry w piłkę. Utrzymałem go do dziś i dzięki Bogu dotarłem tutaj – powiedział pomocnik Blaugrany.

Arthur został zawodnikiem Barcelony w wieku zaledwie 22 lat. – Każde dziecko o tym marzy. Nie spodziewałem sie, że dotrę tu, gdzie jestem, i że stanie się to tak szybko. Miałem marzenie i pracowałem, żeby je spełnić, ale nie oczekiwałem, że uda mi się to tak szybko – wyznał reprezentant Brazylii.

Wychowanek Grêmio od ośmiu miesięcy dzieli szatnię z Leo Messim, ale wciąż nie może uwierzyć, że gra w jednym zespole z najlepszym piłkarzem na świecie. – To dziwne uczucie. Nawet dziś myślę sobie: "o cholera, przecież to Messi". Jest niesamowity na boisku i poza nim. To nasz lider w grze i w szatni. Ma wspaniałe doświaczenie, czyta grę jak nikt inny i jest wyjątkowo inteligentny. Rozmawia nie tylko ze mną, ale ze wszystkimi, także z Malcomem i pozostałymi nowymi zawodnikami, którzy przychodzą do klubu. Interesuje się ich adaptacją – potwierdził Arthur.

– Jestem dumny, kiedy porównuje się mnie z Xavim i Iniestą, ale muszę zachować ostrożność z takimi komentarzami. Mogą mnie one zaślepić, ponieważ to moi dwaj idole. Muszę dalej pracować i nie myśleć, że zrobiłem już wszystko. Jestem Arthur, Xavi ma za sobą całą karierę, a ja dopiero zaczynam i muszę podążać własną ścieżką – wyjaśnił Arthur.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mądrze gada. Oby tylko to co mówi robił i żeby nie poniosło go to że już gra w pierwszym składzie to może odpuścić. On ma 22 lata jest świetny jeśli się poprawi jeszcze to naprawdę będzie geniuszem.

Myślałem, że dłuzej potrwa zanim Barca znajdzie kogos takiego do pomocy :)
To jest miazga co sie ostatnio dzieje w klubie.
W dodatku przychodzi De Jong i prawdopodobnie De Ligt.
Zapowiada sie najlepsza paka w historii i kolejna dekada sukcesów. Veb!!!

To się nazywa mieć szczęście w życiu....

Jeszcze żeby tylko więcej piłek było do przodu a nie do najbliższego kolegi lub do tyłu.... w meczach ze średniakami w laliga to starcza ale na najważniejsze mecze z topowymi zespołami w takiej drużynie jak Barca środkowy pomocnik musi więcej wnosić w ofensywie

Mamy wielkie szczęście że z nami jest rozwija się i jest z nami to wielki brylant dla naszego klubu

Za ten pocałunek ma ode mnie dozgonny szacunek. Chyba, że za jakiś czas będzie całował inny herb.

"Wiele razy krytykowano mnie w szkółce Grêmio za podejmowanie zbyt dużego ryzyka w środku pola, ale na tym polegał mój styl gry w piłkę. Utrzymałem go do dziś i dzięki Bogu dotarłem tutaj". Póki co fajnie by było jakby Arthur więcej próbował podawać do przodu i odważniej podchodził do strzałów z dystansu. Bo umiejętności ma.

Pokazał, że jest rewelacyjny i nie ma kompleksów to poszło później tylko z górki, jeszcze brakuje u niego większej pewności w podaniach otwierających ale cierpliwość popłaca i z czasem zacznie się czuć jak ryba w wodzie :)

Ostatnie zdanie piękne.

Rzadko można spotkać Brazylijczyka z taką głową i profesjonalizmem oby w następnym sezonie dobrze zgrał się z de jongiem żeby stworzyć duet na miarę xaviego i iniesty

Jeszcze żeby zaczął podawać jak Xavi to będzie elegancko. Bo już teraz panowanie i ochronę piłki ma jak Generał.